R E K L A M A

Huawei P Smart 2019
Testy

Opublikowane:

P Smart na 2019 rok

Opakowanie i akcesoria

Huawei P Smart 2019 dostarczany jest wraz z dość typowym zestawem akcesoriów. Jest tu sieciowa ładowarka 5V-2A oraz kabel USB-microUSB, szpilka do otwierania tacki na karty SIM, trochę papierowej dokumentacji oraz douszne słuchawki z mikrofonem i przyciskiem do odbierania rozmów. Wszystkie akcesoria są w kolorze białym.


Budowa i ekran

Jeśli lubicie niebieski kolor, recenzowany model z pewnością trafi w wasze upodobania. Jego obudowa, wykonana z tworzywa, ma błyszczące wykończenie w odcieniach niebieskiego. Nazwano to Aurora Blue. Producent wykorzystał tu gradient, w którym jeden kolor płynnie przechodzi w inny, a refleksy światła dają jeszcze ciekawszy efekt. No ale przecież gradientowa obudowa to żadna nowość. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Dwutygodniowe korzystanie z tego telefonu potwierdziło, że ma on przemyślany design - wygodnie leży w dłoni, a wszystkie klawisze znajdują się tam, gdzie powinny. Palec wskazujący łatwo trafia w czytnik linii papilarnych, a podczas cykania zdjęć nie zasłonimy palcem obiektywu. No ewentualnie można ponarzekać na lokalizację głośnika, który można zagłuszyć trzymając smartfon w poziomej orientacji. Smartfon nie wykazuje się żadnymi certyfikatami odporności na pył lub wodę - ale w sumie nie oczekiwałam tego w tej półce cenowej. Dodam tylko, że na ekran jest fabrycznie naklejona folia ochronna.


Na froncie uwagę zwraca przede wszystkim duży wyświetlacz z niewielkim wcięciem na aparat i zaokrąglonymi narożnikami, otoczony wąskimi ramkami. Parametry ekranu są bardzo dobre jak na średnią półkę - mamy tu bowiem 6,21-calowy panel w technologii IPS o rozdzielczości 2340x1080 pikseli (451 ppi) i proporcjach 19,5:9. Ekran ma przyzwoite kolory, odpowiednią jasność do zapewnienia komfortu pracy (no może oprócz bezpośredniego słońca, ale tu winne są bardziej refleksy na szkle), dobry kontrast i bezproblemowy dotyk. W ustawieniach znajdziecie opcje, dzięki którym można dodatkowo zmienić tryb kolorów i temperaturę barwową. Warto dodać, że w przypadku patrzenia na ekran P Smarta 2019 w okularach polaryzacyjnych w poziomej orientacji obraz jest zauważalnie przyciemniony.


Górna ramka jest zmniejszona do minimum i widzimy na niej wyłącznie niewielką, podłużną maskownicę głośnika rozmów - umieszczony jest w szczelinie łączącej frontowy panel z kolorową obudową. Frontowy aparat znalazł się w niewielkim wcięciu, które można ukryć. W ustawieniach znajduje się bowiem możliwość zaciemnienia obszarów po jego lewej i prawej stronie, dzięki czemu otrzymujemy standardowy czarny pasek z ikonami systemowymi oraz powiadomieniami. Dolna ramka jest nieco grubsza w porównaniu z bocznymi i znajduje się na niej niewielka dioda powiadomień. Na frontowym panelu nie zabrakło też czujnika oświetlenia (w dolnej ramce) i czujnika zbliżenia.


Obudowa jest błyszcząca, więc pięknie odznaczają się na niej odciski palców. Jest plastikowa, co przekłada się na mniejszą wagę urządzenia i lepszą wytrzymałość w razie upadku (w porównaniu z obudowami wykonanymi ze szkła). Jednak tworzywo jest dość miękkie, a więc podatne na różne drobniejsze uszkodzenia i mikrorysy. Warto zaopatrzyć się w pokrowiec - niestety Huawei nie dorzucił w zestawie silikonowego etui.

W lewym górnym narożniku umieszczony został podwójny aparat wraz z diodą doświetlającą (oraz informacją o wsparciu aparatu przez sztuczną inteligencję), zaś bliżej środka zlokalizowano skaner linii papilarnych - szybki i dokładny, zapewniający praktycznie bezbłędne odczyty w każdym przypadku. Aparat niemal nie wystaje nad powierzchnię panelu, zaś czytnik jest wobec niej nieco zagłębiony - dzięki temu łatwiej go wymacać bez patrzenia. Oprócz tego na tylnym panelu nadrukowane są oznaczenia i certyfikacje oraz logo producenta.


Pod względem rozmieszczenia elementów na krawędziach Huawei nie wprowadza żadnej rewolucji. Na dolnej umieścił gniazdo słuchawkowe, otwór mikrofonu, port microUSB do ładowania i transferu danych oraz głośnik zewnętrzny. Po prawej stronie znalazły się fizyczne przyciski do regulacji głośności i odblokowania ekranu/włączenia telefonu. Są one relatywnie płytkie, ale mają dobrze wyczuwalny klik. Na górnej krawędzi znalazła się z kolei tacka na karty SIM i microSD (w rozwiązaniu hybrydowym - jeden ze slotów zmieści albo kartę nanoSIM, albo microSD), a zaraz obok niej otwór dodatkowego mikrofonu. Ten ostatni element może wprowadzać użytkowników w błąd - łatwo można go pomylić z otworem do wysuwania tacki.


Materiał własny

?>
Opublikowane:
Autor: Jolanta Szczepaniak

Ten artykuł skomentowano już 2 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 2.
0,0% 
 0,0% 
 100,0% 
Czosnek
Kirin 970?
Dzięki, poprawione. (jf)
.82.29.34 | 12 Feb 2019, 13:02
Janusz69
Na pierwszej stronie jest literówka, to nie jest Kirin 970 tylko 710.
Dziękuje, w imieniu Joli przepraszam za pomyłkę. Musiało jej się coś zafiksować. Pozdrawiam. (jf)
.126.221.7 | 12 Feb 2019, 08:02