Huawei P9 Lite 2017 Dual SIM
Recenzja

Opublikowane:

Smartfon o wielu nazwach

Opakowanie i akcesoria

Smartfon otrzymujemy w dość niepozornym, białym pudełku. W nim widzimy ułożony na sztorc telefon, który w pionie utrzymują dwa pudełka - w jednym znajdziemy papiery (instrukcja i karta gwarancyjna), w drugim natomiast akcesoria: narzędzie do otwierania tacki SIM, sieciowa ładowarka (1 A), kabel USB-microUSB oraz douszne słuchawki z przyciskiem do odbierania rozmów. Co dziwne, telefon, ładowarka i kabel są w kolorze białym, ale słuchawki są czarne. Zresztą nawet ich nie rozpakowujcie - oferują bardzo niską jakość dźwięku.


R E K L A M A

Budowa i ekran

Design urządzenia niekoniecznie pozwala się zorientować, że mamy do czynienia z produktem Huawei z serii P - gdy go pierwszy raz zobaczyłam, od razu uznałam, że wygląda praktycznie identycznie jak Honor 8, tylko bez podwójnego aparatu. Całość zdecydowanie jest atrakcyjna, przemyślana i ergonomiczna pod względem konstrukcji, choć bez ekscesów designerskich. Frontowy i tylny panel przykrywa lekko zaokrąglone, odporne na zarysowania szkło, łączy je plastikowa ramka, imitująca metal. Nawet mimo relatywnie dużej przekątnej, zaokrąglenia i smukłość smartfonu sprawiają, że wygodnie leży on w dłoni. W porównaniu do zeszłorocznego P9 Lite mamy tu zupełnie inne materiały wykonania - przede wszystkim błyszczącą taflę szkła zamiast matowej obudowy i brak metalowej ramki, którą zastąpiło tworzywo. Czy to wada czy zaleta? Jeśli porównać kwestię użytkowania, to zeszłoroczny model wygrywa - przede wszystkim przez to, że P9 Lite 2017 przez szklane panele jest niezwykle śliski i zsuwa się ze wszelkich powierzchni o choćby minimalnym spadzie.


Ekran jest świetny - ma optymalną powierzchnię i rozdzielczość do większości zastosowań. Świetnie oddaje barwy, ma dobrą jasność i kontrast, nie musiałam też narzekać na czytelność w słońcu. Na dodatek w ustawieniach znalazła się możliwość zmiany temperatury barw i automatyczna regulacja podświetlenia, nie zapomnijmy o trybie ochrony wzroku (filtr światła niebieskiego). Bez problemów działa panel dotykowy - jedynym minusem jest tu chyba tylko dość duża podatność powierzchni wyświetlacza na zabrudzenia, odciski palców czy zatłuszczenia. Pod ekranem znalazł się relatywnie spory pasek, na którym producent zamieścił swoje logo. To trochę niewykorzystana powierzchnia, zwłaszcza, że przyciski systemowe wyświetlane są na ekranie. Ale przynajmniej gdy korzystamy z telefonu w orientacji poziomej, na przykład podczas oglądania filmów, grania czy nagrywania wideo, jest za co chwycić bez obawy, że coś się przypadkiem włączy (lub wyłączy) palcem.


Na krawędziach urządzenia w zasadzie mamy standard - na dolnej znalazł się port microUSB typu B z obsługą hosta oraz dwa rzędy otworów wskazujące na lokalizację głośników. W praktyce tylko prawa część faktycznie maskuje głośnik, lewa to atrapa dla zachowania symetrii - i ukrycia otworu mikrofonu. Na przeciwnym biegunie znalazło się uniwersalne gniazdo słuchawkowe oraz dodatkowy mikrofon odpowiadający za redukcję szumów. Na lewej krawędzi umieszczono tackę na karty SIM i kartę pamięci (w rozwiązaniu hybrydowym, ale dwie karty nanoSIM, albo jedna karta nanoSIM i microSD), na prawej krawędzi zaś fizyczne przyciski do regulowania głośności oraz wyłączania telefonu/blokowania ekranu.


Na tylnym panelu w lewym górnym rogu umieszczono aparat wraz z diodą doświetlającą - plusem jest to, że nawet na milimetr nie wystaje ponad obudowę. W bardziej centralnym położeniu znalazł się natomiast okrągły skaner linii papilarnych, nieco zagłębiony względem powierzchni obudowy i otoczony srebrną ramką. Palec wskazujący idealnie trafia w jego lokalizację, więc odblokowanie ekranu (ewentualnie dostęp do sejfu lub zablokowanych aplikacji) opuszkiem palca jest szybkie i intuicyjne. Podobnie jak działanie samego czytnika. Rozpoznaje odcisk szybko i precyzyjnie - oraz praktycznie bezbłędnie. Może nie na poziomie Huawei P10, ale naprawdę nie ma na co narzekać. Przykładałam palec pod różnym kątem i skaner radził sobie bez zarzutu, jednak nie poradził sobie z mokrą czy nakremowaną dłonią. Warto dodać, że pole skanera może działać też niezależnie, można je wykorzystać do obsługi gestów, robić zdjęcia, odbierać połączenia czy zatrzymać alarm, a także wyświetlić panel powiadomień i przeglądać zdjęcia w galerii. W dolnej części tyłu Huawei umieścił swojej logo i certyfikacje.

materiał własny

O autorze
jolanta-szczepaniak.jpg
Jolanta Szczepaniak

Dziennikarka - w zawodzie od 10 lat. Absolwentka UŁ. Dawniej związana z miesięcznikiem "Mobile Internet", obecnie publikuje testy w serwisie mGSM.pl. Sporadycznie blogerka i wikipedystka. Na co dzień fanka mobilnych technologii i internetu, gadżeciara, serialomaniaczka i nałogowa czytelniczka książek oraz prasy popularyzującej naukę.

Artykułów: 2757

Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Bądź pierwszy i zapoczątkuj dyskusję!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A

 Niestety, ale nie ma jeszcze żadnych opinii.

 Dodaj swoją opinię!


mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies