Podsumowanie, wideorecenzja
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Okazało się, że tegoroczny flagowiec Huaweia jest lepszy od poprzednika - ale to chyba było oczywiste. Nowy model otrzymał odświeżony, elegancki wygląd, niezły wyświetlacz i sympatyczny, nie przeładowany bzdurnymi dodatkami interfejs. Huawei P9 ustępuje wydajnością konkurencyjnym flagowcom, ale wcale nie oznacza to drastycznego pogorszenia płynności działania.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Telefon ma także baterię, która jest w stanie zapewnić do dwóch dni normalnego użytkowania bez konieczności doładowywania, ale przede wszystkim, P9 ma aparat fotograficzny, który we wprawnych rękach zapewni doskonałe zdjęcia.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Muszę jednak trochę ponarzekać. Gracze będą krytykować dość wyraźne nagrzewanie się urządzenia. Zabrakło nadajnika podczerwieni (pilota), nie ma też ładowania indukcyjnego. Ładowanie baterii trwa zbyt długo. Telefon ma znienawidzone przeze mnie, kłopotliwe gniazdo USB-C i nie nagrywa filmów w 4K.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Te zapisywane w FullHD nie zwalają z nóg. Smartfon ma rozbudowany, zaawansowany aparat fotograficzny, który jednak nie potrafi pokazać pełni swych możliwości w trybie automatycznym - a tak fotografuje większość użytkowników komórek.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Ponarzekałem, zatem dla równowagi jeszcze kilka zalet. Huawei P9 ma genialny, ładnie grający głośnik, a do tego zapewnia dobrą jakość połączeń głosowych. Telefon bez zarzutu pracuje w roli nawigacji czy odtwarzacza MP3, sprawdzi się również przy korzystaniu z internetu. Wysoko ocenię również skaner biometryczny, działający pewnie i pozwalający wykorzystać się też jako touchpad. Wisienką na torcie jest porządna i estetyczna obudowa, a także niska masa telefonu.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Czy warto go kupić? Huawei P9 w niektórych aspektach ustępuje tegorocznym flagowcom, ale też jest od nich wyraźnie tańszy. W chwili publikacji tej recenzji jego cena wynosiła niecałe 2400 zł, pojawiały się też oferty promocyjne - z kartą 128 GB gratis lub ze smartwatchem Huawei Watch za 3,2 tys. zł.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
To dobra oferta, zważywszy na możliwości i wykonanie telefonu. Jeśli chcecie cieszyć się topowym telefonem, a jednocześnie zaoszczędzić parę stówek - warto pomyśleć o P9.
| Krótka wideorecenzja Huawei P9 wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
materiał własny
















Krzysiek
Tak patrzę na te zdjęcia i nadziwić się nie mogę. Nie robią totalnie szału. Wrzuciłem kilka zdjęć moim telefonem żeby wszyscy mogli porównać (w robieniu zdjęć jestem totalnie zielony)
http://www.mgsm.pl/pl/katalog/vivo/xshotultimateedition/zdjecia/Vivo-Xshot-Ultimate-Edition.html
Uważam, że jak na logo którym się tak jarają i jak na cenę tego telefonu to zdjęcia robi słabe. Mam telefon z kraju kwitnącej wiśni a fotki są porównywalne.
Dla mnie, kicha i chwyt marketingowy z tym aparatem.
vlodo956
Dlaczego testujący pomija właściwości muzyczne smartfonów. Jednego kręci fotografia drugiego gry, a innego muzyka. Bez pewnych aspektów test jest niepełny.
damiion
Mojego lg l1 też słychać z daleka.
elniunio27
Fajnie był by zrobić porównanie z Samsungiem Galaxy S6 ponieważ jest to zeszłoroczny flagowiec ale ciężko powiedzieć czy opłaca się przesiadka na P9. Co do obecnych flagowców rzeczywiście kusi cena aby wybrać P9 ale dla osób przechodzących z flagowców 2015 roku może być to kłopotliwe.