System i aplikacje
Zaczynając pracę z Huaweiem P30 Pro miałam do czynienia z EMUI 9 i Androidem w wersji 9. Po kilku dniach pojawiła się jednak aktualizacja i obecnie smartfon pracuje pod kontrolą EMUI 10 i Androida 10, z poprawkami bezpieczeństwa z 1 listopada 2019.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Jak zwykle w przypadku EMUI, użytkownik ma szerokie pole manewru w zakresie personalizacji interfejsu. Obsługiwane są motywy, do wyboru jest szereg tapet, przejścia między ekranami, można ukryć wcięcie, zastosować filtr światła niebieskiego, zmienić rozdzielczość ekranu, skorzystać z Always-on-Display (nazwana "Zawsze na ekranie"), zmienić tryb kolorów, rozmiar czcionki - wszystko to znamy z innych modeli Huawei.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Oczywiście to nie wszystko, co oferuje nakładka od Huawei. Spośród rzeczy, na które warto zwrócić uwagę są:
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Jak zwykle w smartfonach Huawei, pojawiły się tu też preinstalowane aplikacje zewnętrznych producentów, m.in. Facebook czy Booking. Jako ciekawostkę dorzucę obecność aplikacji PomiAR, która wykorzystuje dalmierz 3D (czyli sensor ToF) do mierzenia przedmiotów rzeczywistych. Dzięki niej można mierzyć długość, powierzchnię, objętość lub wzrost - wystarczy tylko odpowiednio skierować na mierzone obiekty aparat.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Materiał własny
























Opinia pozytywna
Recenzje z definicji służą również do wyrażenia subiektywnego zdania recenzenta; nie trzeba się z nim zgadzać. Huawei od dłuższego czasu dodaje do zestawów z flagowcami silikonowe etui. To można poniekąd nazwać standardem, a z pewnością warto zauważyć, że czegoś co do tej pory było - nie ma. Z pewnością brak silikonu zauważą właściciele poprzednich flagowców producenta. Silikon w zestawach z flagowcem był odpowiedzią producenta na wystający moduł z aparatami.
Autorka pisze oczywiście o folii na wyświetlaczu (choć nie wymienia jej w zaletach), która również jest standardem w przypadku smartfonów Huawei. O ile każde odstępstwo od standardu jest postrzegane przez konsumenta jako wada, o tyle przestrzeganie standardu jest postrzegane jako coś oczywistego. Proszę sobie wyobrazić, że w ulubionej pączkarni w której do tej pory serwowano również kawę do pączków, nagle tej kawy zabrakło. Zapewniam, że klienci z pewnością to zauważa i uznają za wadę. Nie będą za to każdego dnia zauważali że pączki są pyszne jak były - bo to coś codziennego. Ze mną również nie trzeba się zgadzać w tej kwestii. Staram się wytłumaczyć po prostu punkt widzenia autorki, który jest zbieżny w tym wypadku z moim. Pozdrawiam. (jf)