Huawei P10
Recenzja

Opublikowane:

Dla estetów i entuzjastów fotografii

Opakowanie i akcesoria

Zacznijmy od opakowania. Biały karton rozkłada się tu na boki, eksponując smartfon, pod spodem mamy pudełko z drukowaną instrukcją oraz transparentnym, plastikowym etui. A jeszcze niżej mamy pozostałe akcesoria, czyli ładowarkę Huawei SuperCharge (5V/4.5A, 4.5V/5A, 5V/2A), kabel USB-microUSB (typu C) oraz dokanałowe słuchawki z regulacją głośności na pilocie. Akcesoria są w kolorze białym. Jakościowo wydają się solidne, ale praktyka pokaże.

R E K L A M A

Budowa i ekran

Ale przejdźmy do najważniejszego elementu, czyli samego telefonu. Z frontu mamy 5,1-calowy ekran IPS-NEO LCD o rozdzielczości Full HD (432 ppi) - otoczony minimalną (niecały milimetr) czarną ramką. Pozostała część frontowego panelu jest biała, a całość przykrywa szkło 2.5D firmowane przez Corning - Gorilla Glass 5. Nad ekranem znalazł się obiektyw aparatu, sensory i głośnik rozmów, na lewo od obiektywu jest też dioda powiadomień. Sam ekran oceniam bardzo dobrze - obraz jest ostry, kolory odpowiednio nasycone (może idą trochę w stronę zimnych barw, ale da się to skorygować w ustawieniach wyświetlacza), jest też filtr światła niebieskiego.

Jasność również nie jest cechą, do której miałabym jakiekolwiek zarzuty. Minimalna jest faktycznie bardzo niska i nie razi w nocy, zaś maksymalna pozwala na swobodne korzystanie z telefonu nawet w pełnym słońcu. Kąty widzenia są bez zarzutu, a sama jakość obrazu - doskonała. Ekran jest mocnym punktem urządzenia, choć nie sposób zauważyć, że Huawei pozostaje jednym z niewielu producentów, którzy nie zamontowali w flagowym modelu wyświetlacza z ekranem QHD. Nie ma tu też fajerwerków w rodzaju wyświetlacza w LG G6 o rozdzielczości 1440x2880 pikseli, który wspiera Dolby Vision czy 5,5-calowego ekranu Sony Xperii XZ Premium o rozdzielczości 3840x2160 pikseli (Ultra HD), wspierającego HDR.

Smartfon dostajemy z firmowo naklejoną folią, ale nawet po jej zdjęciu nie musicie się martwić o uszkodzenie wyświetlacza. Po dwóch tygodniach ciągłego używania, noszenia w kieszeni, wewnątrz plecaka czy torebki na frontowym panelu nie pojawiły się żadne zarysowania. Ekran łatwo się palcuje, ale równie łatwo go wyczyścić.


Pod ekranem, na dolnej ramce, znalazło się z kolei lekkie wgłębienie - tutaj zlokalizowany został skaner linii papilarnych. Jest to znacząca różnica wobec poprzednich flagowców, które miały czytniki na tylnym panelu. Niektórzy lubią przycisk z frontu, inni z tyłu, a inni na bocznej krawędzi (to rozwiązanie stosuje np. Sony), ale w sumie do wszystkiego da się przyzwyczaić. Huawei podkreśla, że jest to jedyne w swoim rodzaju rozwiązanie, polegające na umieszczeniu czytnika pod szkłem, zaś minimalne wgłębienie tego obszaru pozwala na bardziej intuicyjne korzystanie i odnalezienie skanera palcem nawet bez patrzenia.

Skaner ma też inną funkcję - może przejąć funkcje przycisków nawigacyjnych. Obszar ten nie jest klikalny, ale jego krótsze dotknięcie działa jako wstecz, dłuższe - jak przycisk Home, zaś poruszanie w prawo lub w lewo otwiera listę ostatnio uruchomionych aplikacji. Użytkownik może wybrać, czy chce używać gestów czytnika odcisków palców i mieć większą powierzchnię ekranu, czy też pozostać przy jego standardowej funkcji i mieć wirtualne klawisze wyświetlane na ekranie (na dodatek można ustawić, w jakiej będą wyświetlane konfiguracji). Osobiście wybrałam pierwszą opcję i okazała się ona niezwykle szybka, przyjemna i intuicyjna. A jak działa sam czytnik? Błyskawicznie i praktycznie ze 100-procentową dokładnością.


Na krawędziach, wykończonych diamentowym szlifem, stanowiących jedną całość z metalowym, tylnym panelem smartfonu, zamontowano typowe elementy obsługi: przyciski do regulacji głośności i włącznik telefonu/blokadę ekranu po prawej stronie oraz gniazdo słuchawkowe, port microUSB typu C oraz głośnik zewnętrzny i otwór mikrofonu na dolnej krawędzi. Na dodatek po lewej stronie umieszczono tackę na kartę SIM w rozmiarze nano i microSD oraz dodatkowy otwór mikrofonu na górnej krawędzi. Na tylnym panelu (metalowym, z efektem piaskowania) znalazły się paski antenowe, subtelnie wkomponowane w obudowę, uwagę zwraca głownie górna część urządzenia, w której zamontowano dwuobiektywowy układ optyczny Leica wraz z czujnikami i diodami LED (plusem jest fakt, że nie sterczy nad obudowę). Panel nie brudzi się, nie widać na nim odcisków palców i wydaje się solidny - choć i tak wolę korzystać z załączonego do zestawu etui.

Kwestia atrakcyjności jest zawsze subiektywna - mi P10 zdecydowanie się podoba, świetnie wygląda zwłaszcza w wersji niebieskiej, tj. Dazzling Blue, ale i z zieloną, tj. Greenery również będziemy się wyróżniać w morzu białych, czarnych, szarych i złotych smartfonów. Testowana wersja w jasnych odcieniach szarości niewątpliwie cechuje się elegancją, a wielu osobom jego design przywodzi na myśl design ostatniego iPhone'a. Nie zaprzeczę, że także spojrzawszy po raz pierwszy na Huawei P10 pomyślałam o smartfonie od Apple. Ale jak czerpać inspirację, to od najlepszych, prawda?

Smartfon zdecydowanie jest wykonany z wysokiej jakości materiałów, z dbałością o spasowanie elementów i szczegóły konstrukcji. Całość jest solidna i wytrzymała (metalowa obudowa), olbrzymim plusem smartfonu jest też ergonomia i poręczność. P10 świetnie leży w dłoni i wygodnie go obsługiwać nawet jedną ręką. Fizyczne przyciski umieszczone są tak, że palec nie błądzi, by w nie trafić. Skaner linii papilarnych jest nieco zagłębiony względem powierzchni frontowego panelu, nie ma też problemu, by z niego korzystać nawet bez patrzenia. Podoba mi się też to, że aparat nie wystaje ponad obudowę i fakt, że producent pozostawił w spokoju gniazdo słuchawkowe (zaczyna się trend, by z niego rezygnować, co nie za bardzo mi się podoba). Warto dodać, że P10 nie jest wodoodporny, ale powinien przetrwać zachlapanie, czyli na przykład wtedy, gdy zaskoczy nas deszcz.

materiał własny

O autorze
jolanta-szczepaniak.jpg
Jolanta Szczepaniak

Dziennikarka - w zawodzie od 10 lat. Absolwentka UŁ. Dawniej związana z miesięcznikiem "Mobile Internet", obecnie publikuje testy w serwisie mGSM.pl. Sporadycznie blogerka i wikipedystka. Na co dzień fanka mobilnych technologii i internetu, gadżeciara, serialomaniaczka i nałogowa czytelniczka książek oraz prasy popularyzującej naukę.

Artykułów: 2757

Ten artykuł skomentowano już 2 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
0,0% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 100,0% 
Default user logo
ZADZIOR

Opinia neutralna

Widać na niektórych zdjęciach agresywną redukcję szumów i utratę szczegółów. P9 jednak lepsze robił.
.ziebice.silesianet.pl | 21.03.2017, 09:03
R E K L A M A
Default user logo
Ptr

Opinia neutralna

Brak wodoodporności potwierdza że jednak chińczyki zmierzają własną ścieżką.
.ostnet.pl | 20.03.2017, 22:03


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies