Smartfon o świetnych parametrach, na każdą kieszeń. Łączy mocną baterię i szybki transfer 4G LTE. Oferuje stylowy wygląd z dopracowanym interfejsem. Szkoda tylko, że producent poszedł na dość daleko posunięty kompromis w kwestii wyświetlacza i aparatu. Czy pomimo to Desire 510 poradzi sobie w średniej półce cenowej?
Już niedługo na sklepowych półkach zadebiutuje nowy smartfon HTC, skierowany tym razem do osób z mniej zasobnym portfelem. A do tego najtańsze urządzenie LTE w portfolio producenta. Wyróżnia go nie tylko szybkość połączenia czy łatwy dostęp do danych, ale również fakt, iż będzie pierwszym na rynku, działającym pod kontrolą Androida, telefonem z 64-bitowym procesorem.
Czy te cechy sprawią, że HTC Desire 510 w cenie 799 złotych stanie się łakomym kąskiem dla Polaków? Zobaczymy. Niestety telefon dotarł do redakcji bez opakowania i akcesoriów, w związku z tym nie wiadomo, czy producent pozostanie przy minimalnym zestawie, tj. modułowa ładowarka i zestaw słuchawkowy, czy też dołoży coś więcej. Przekonamy się po premierze urządzenia już w październiku.
Spis treści
- Budowa. Ekran
- Interfejs. Aplikacje
- Multimedia. Aparat
- Komunikacja. Wydajność
- Bateria. Podsumowanie. Plusy i minusy
Budowa
HTC oferuje eleganckie smartfony w metalowych obudowach w segmencie premium - ale Desire 510 do niego nie należy, dlatego nie powinien nas zdziwić wszechobecny plastik. Mimo to telefon nie wygląda tanio - zastosowano tu matowy, przyjemny w dotyku plastik, pochwalić też trzeba wysoką jakość wykonania. Wrażenie solidności potęguje znaczna waga urządzenia. Smartfon ma słuszne wymiary i zaokrąglone rogi, bardzo dobrze układa się w dłoni.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Subiektywnie rzecz ujmując - prezentuje się nawet zachęcająco. Minimalistycznie, bez ekstrawagancji, z dbałością o szczegóły. Dobre wrażenie nieco psuje gruba ramka wokół wyświetlacza, szczególnie w jego dolnej partii - czyli gdzie najczęściej lokalizowane są systemowe przyciski dotykowe. Tylko, że tutaj przyciski funkcyjne wyświetlane są na ekranie, więc taka grubość nie ma uzasadnienia. Wykorzystano ją na logo producenta, co nie jest, w mojej opinii, wystarczającym powodem jej pozostawienia.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Ponad 4,7-calowym wyświetlaczem, otoczonym wspomnianą wyżej ramką, znalazł się głośnik telefonu, przednia kamerka i czujniki. W dolnej zaś części umieszczony został centralnie otwór mikrofonu. Tylny panel pochwalić się może z kolei obecnością obiektywu aparatu głównego, nie rzucającym się w oczy logiem producenta oraz otworami głośnika. Na górnej krawędzi znaleźć można klawisz włącznika/blokady telefonu i uniwersalne gniazdo słuchawkowe, po prawej stronie prawie niewyczuwalne klawisze regulacji głośności, zaś w dolnej - port microUSB i wgłębienie do podważenia pokrywy baterii. Pod pokrywą jest standardowy zestaw: akumulator oraz gniazdo karty microSD (niestety nie hot-swap, należy wymontować baterię) i karty SIM (microSIM).
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Ekran
To chyba jedna z najbardziej rozczarowujących cech Desire 510. Nie pod względem przekątnej - tutaj mamy całkiem poręczne 4,7 cala - ale pod względem rozdzielczości. 480x854 pikseli daje na tej powierzchni gęstość na poziomie 208 ppi, a to dość marny wynik, nawet jak na smartfon z nieco niższej półki cenowej. Kąty widzenia też pozostawiają wiele do życzenia. Nie mam za to zastrzeżeń do kolorystyki i kontrastu. Niemniej w codziennych aktywnościach, podczas pisania wiadomości czy surfowania po internecie sprawdzi się znakomicie.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Interfejs
Pierwsze odpalenie telefonu uruchomi konfigurator, który pozwoli dostosować wszelkie ustawienia - proces ten jest znacznie przyspieszony w przypadku przenoszenia danych z innego urządzenia HTC. Smartfon działa pod kontrolą systemu Android KitKat, ale raczej trudno będzie go rozpoznać przez nakładkę HTC Sense 6.0. Jest ona doskonale dopracowana i najczęściej w smartfonach od HTC stanowi ich mocny punkt, ale w tym przypadku czasami wydawała mi się nieco zatłoczona i przeładowana. Na szczęście byłato tylko kwestia przyzwyczajenia - już po jednym dniu doceniłam prostotę, elegancję i intuicyjność tego interfejsu.
Użytkownik ma do dyspozycji pięć ekranów głównych, które może dostosować do swoich preferencji, a jeden spośród nich to BlinkFeed - launcher z wbudowanym agregatorem newsów i powiadomień społecznościowych, wyświetlający artykuły i aktualizacje statusów z niezliczonych źródeł wiadomości i aplikacji. Używa on kafelkowatego stylu charakterystycznego dla systemu Windows Phone 8 (tak też wyświetlana jest galeria), co nie tylko przyciąga uwagę, ale i faktycznie się sprawdza w codziennym korzystaniu.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Pozostałe elementy interfejsu nie są zbyt odmienne od struktury czystego Androida. W górnej części mamy wysuwany pasek powiadomień oraz edytowalne szybkie ustawienia. Ekran blokady pozwala na odblokowanie smartfonu z uruchomieniem panelu z BlinkFeed lub do tradycyjnej strony głównej, ale można także przejść bezpośrednio do dialera, wiadomości, przeglądarki lub aparatu przez przeciągnięcie stosownych ikon na ekranie blokady. Trzeba się też przyzwyczaić, że lista aplikacji przewija się z góry na dół, a nie od lewej do prawej.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Aplikacje
Wraz ze smartfonem otrzymujemy szereg bardziej lub mniej przydatnych preinstalowanych aplikacji. Na początek jest tu oczywiście zestaw usług Google'a, obejmujący m.in. sklep z aplikacjami, dysk /(warto dodać, że do 15GB od Google HTC dodaje 50GB bez żadnych opłat na 2 lata), przeglądarkę Chrome, YouTube i Mapy:
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Multimedia
Smartfon oferuje całkiem przyzwoite możliwości w zakresie multimediów. Mamy tu możliwość nagrywania dźwięków (Notatki głosowe), radio FM (bez możliwości nagrywania audycji) oraz prosty i funkcjonalny odtwarzacz muzyki. Galeria umożliwia nie tylko przeglądanie zdjęć, ale również ich edycję (efekty, filtry, ramki, narzędzia). Przy pomocy tej aplikacji są również odtwarzane pliki wideo. Dźwięk jest dobrej jakości, choć daleko mu do tego, co oferują smartfony HTC z podwójnymi głośnikami BoomSound.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Aparat
Aparat jest jednym wielkim rozczarowaniem. Z jednej strony oferuje przejrzyste menu oraz zachwycającą masę ustawień i funkcji (zarówno dla przedniej kamery, jak i głównego aparatu). Ale to, co jest ważniejsze, to jakość zdjęć. I w tym momencie Desire 510 prezentuje się nieco gorzej. Główny grzech głównego aparatu to brak autofocusa. Zdjęcia, przy pewnej dłoni, w dobrym, dziennym oświetleniu, wychodzą relatywnie poprawne, ale przy gorszym świetle ich ziarnistość jest nie do zignorowania. Zdjęciom brak szczegółów, kolory są nieco wyprane, nie ma też co liczyć na choćby zadowalające zdjęcia w trybie macro.
Z kolei w trybie "Autoportret", który wykorzystuje przedni układ optyczny, również za bardzo nie poszalejemy. Głównie ze względu na niską rozdzielczość (VGA, tj. 0,3 megapiksela). Ale do pogadania przez Skype'a czy cykania niewielkich selfików spokojnie wystarczy. Zwłaszcza ta ostatnia funkcja jest warta podkreślenia - przedni aparat ma nie tylko samowyzwalacz, ale i masę ustawień do wyretuszowania zdjęć.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Oto przykładowe zdjęcia:
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Komunikacja
Obsługa LTE wydaje się być najmocniej promowanym aspektem Desire 510. Smartfon ten ma być jednym z najtańszych urządzeń z obsługą 4G na rynku, choć odnoszę wrażenie, że dla większości przeciętnych użytkowników akurat ta cecha nie ma pierwszorzędnego znaczenia. Niemniej jest i działa (tam, gdzie jest zasięg). Większe znaczenie może mieć obecność innych opcji komunikacji: modułu Bluetooth 4.0, obsługi DLNA, Wi-Fi oraz GPS-u, wspieranego przez rosyjski system GLONASS.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Jakość połączeń głosowych jest bez zarzutu, zaś czułość dotykowego ekranu pozwala na bezbłędne wpisywanie tekstów na wirtualnej klawiaturze. Nie było też najmniejszych problemów z działaniem poszczególnych modułów.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Wydajność
Sercem urządzenia jest platforma Snapdragon 410 i układ Qualcomm MSM8916. 4-rdzeniowy procesor 1,4GHz Cortex-A53 współpracuje tu z procesorem graficznym Adreno 306.Jak to wszystko sprawdza się w praktyce? Bez zastrzeżeń. Smartfon działa płynnie nawet przy znacznym obciążeniu zasobów, czy podczas grania, przeglądania stron WWW, uruchamiania kolejnych aplikacji.
Ale niech przemówią wyniki benchmarków:
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Niewielkim minusem może być ilość pamięci - 8GB może okazać się niewystarczające dla osób lubiących cykać zdjęcia czy słuchać muzyki. Zwłaszcza, że w praktyce, na świeżo przywróconym do ustawień fabrycznych urządzeniu, użytkownikowi tak naprawdę pozostaje ok. 4,25GB w pamięci telefonu. Dobrze, że Desire 510 obsługuje pojemne karty pamięci, aż do 128GB. Będzie można przechowywać na nich dokumenty i multimedia, z aplikacjami już tak łatwo nie będzie...
Bateria
Akumulator jest mocną stroną smartfonu. Ogniwo o imponującej (jak na model budżetowy) pojemności 2100 mAh pozwoliło na bezstresowe 2 dni pracy z dala od ładowarki. Czasy pracy są bardzo dobre nawet przy intensywnym użytkowaniu, na pochwałę zasługuje również oprogramowanie, wspierające oszczędzanie baterii.fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Podsumowanie
LTE jest dość mocno promowane przez operatorów, stąd też coraz więcej smartfonów, które obsługują sieci 4G. HTC zdecydował się na naprawdę spore oszczędności w zakresie wyświetlacza i aparatu, by zaoferować Desire 510 w relatywnie niskiej cenie. Nie jestem tylko pewna, czy docenią to użytkownicy. Dla kogo ważny jest szybki transfer danych, HTC Desire 510 może być dobrym wyborem. Ale dla osób, dla których smartfon ma być czymś więcej niż wejściem w świat szybkiego internetu - powinien poszukać czegoś innego. A cena? Desire 510 zadebiutuje w październiku w sugerowanej cenie 799 zł. A rynek szybko zweryfikuje jego realną wartość.
Konkurencja nie pozostaje w tyle i również uzupełniła swój katalog produktów o tańsze smartfony, które obsługują 4G. Warto tu wymienić choćby Motorolę Moto G LTE, Sony Xperię M2 LTE, Nokię Lumia 635 czy
Plusy i minusy
Plusy:
- procesor
- obsługa 4G LTE
- dopracowany interfejs
- pojemna, wymienna bateria
- płynność działania systemu
- cena
Minusy:
- spora waga
- niewiele pamięci wewnętrznej
- rozdzielczość wyświetlacza
- aparat bez diody doświetlającej
- brak diody powiadomień
mat. wł.
































































































































