Honor 9 Lite
Recenzja

Opublikowane:

Zapowiada się hit klasy średniej

Z Honorem 9 Lite po raz pierwszy zetknęłam się podczas jego polskiej premiery - i zdecydowanie przypadł mi do gustu. Teraz nadeszła pora, by napisać o nim nieco więcej - i bardziej szczegółowo.

Honor 9 Lite
Honor 9 Lite Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl

Na początek przypomnę najważniejsze elementy specyfikacji. Honor 9 Lite ma 5,65-calowy ekran o rozdzielczości 2160x1080 pikseli o proporcjach 18:9. Przykryty jest warstwą zaokrąglonego szkła. Wewnątrz ukrywa procesor Kirin 659, 3 GB pamięci RAM i 32 GB wbudowanej pamięci. Nie zabrakło tu możliwości zamontowania karty pamięci, portu mini-jack 3,5 mm, obsługi NFC, skanera linii papilarnych, obsługi dwóch kart SIM i baterii, która zapewnia całkiem przyzwoite czasy pracy. Dalsze szczegóły możecie sprawdzić w zakładce "Dane". Producent wycenił ten model na 999 złotych. I uważam, że jeśli szukacie nowego smartfona do takiej kwoty, obowiązkowo musicie wziąć Honora 9 Lite pod uwagę.


Spis treści



R E K L A M A

Opakowanie i akcesoria

Honor w jednym pudełku wraz ze smartfonem upchnął całkiem fajny zestaw akcesoriów. Mamy tu oczywiście ładowarkę sieciową (2 A) oraz kabel USB-microUSB (spodziewałam się raczej USB-C), do tego papierowe instrukcje, douszne słuchawki w białym kolorze z przyciskiem do odbierania połączeń oraz plastikowe etui. Doceniam obecność zwłaszcza tego ostatniego elementu - etui jest cienkie i przezroczyste, więc nie wpływa ujemnie na aspekt wizualny, zapobiega ślizganiu się urządzenia (wyślizgiwaniu z dłoni i ześlizgiwaniu z tapicerowanych mebli) i zapobiega pozostawianiu nieestetycznych śladów palców na gładkiej obudowie.


R E K L A M A

Budowa i ekran

Honor 9 Lite to relatywnie lekki i kompaktowy smartfon z wielkim ekranem. Jeśli jeszcze nie przekonały was wyświetlacze 18:9, to w testowanym modelu takie proporcje sprawdzają się znakomicie. Smartfon jest poręczny i wygodny w obsłudze, nie a duży i nie za mały, przyciski na bocznej krawędzi wygodnie obsługuje się kciukiem, a skaner linii papilarnych jest idealnie tam, gdzie spoczywa palec wskazujący. Pod względem designu i ergonomii model jest dopracowany w najwyższym stopniu. Podobnie w kwestii jakości wykonania. Ale przejdźmy do wad - smartfon ma dwa szklane panele, które wyglądają efektownie, ale przyciągają odciski palców i świetnie sprawdzają się w roli lusterek. Ich główny minus to brak tarcia - smartfon będzie ślizgał się po każdej nie do końca płaskiej powierzchni, może przypadkiem wypaść z dłoni - zwłaszcza, gdy nosimy rękawiczki. Dlatego bardzo dobrym pomysłem będzie noszenie go w dołączonym do zestawu etui z przezroczystego plastiku - zapobiegnie i ślizganiu się urządzenia, i pozostawianiu odcisków palców. I, co najważniejsze, nie wpływa negatywnie na walory estetyczne urządzenia.


Na froncie mamy 5,65-calowy ekran o wysokiej rozdzielczości (2160x1080 pikseli, czyli FHD+), o proporcjach 18:9 i świetnej kolorystyce: kolory są nasycone i żywe, z głęboką czernią. Nie mam też zastrzeżeń do poziomu jasności - wyświetlany obraz był dobrze widoczny w pełnym słońcu, a jasność ekranu odpowiednio obniżała się, gdy korzystałam ze smartfonu w nocy. Dodajmy do tego możliwość zmiany trybu kolorów (zmianę temperatury barw), tryb ochrony wzroku (ograniczający intensywność niebieskiego światła) czy możliwość zmiany rozdzielczości w celu zaoszczędzenia baterii. Nad ekranem znalazł się głośnik rozmów, czujniki, dioda powiadomień (dość subtelna) oraz podwójny aparat do zdjęć portretowych. Poniżej ekranu mamy wąską ramkę z logo producenta. Całość przykrywa warstwa szkła 2.5D.


Smartfon jest smukły i ma nieco zaokrąglone krawędzie - dzięki temu urządzenie wygodnie układa się w dłoni. Ramka łącząca obydwa panele jest wykonana z tworzywa. Na krawędziach znalazł się też typowy zestaw klawiszy i złącz. I tak na dolnej znajdziemy uniwersalne gniazdo słuchawkowe, port microUSB, otwór mikrofonu oraz otwory maskujące głośnik zewnętrzny, na lewej umieszczona została tacka na karty SIM (dwie w rozmiarze nano) lub jedną kartę nanoSIM i nośnik pamięci - kartę microSD. Po prawej stronie umieszczone zostały plastikowe przyciski do regulacji głośności oraz włącznik/blokada ekranu. Górna krawędź pozostała pusta.

Pora przejść na tylny panel urządzenia - tutaj naszą uwagę zwraca przede wszystkim podwójny aparat wraz z diodą doświetlającą, poniżej jest okrągły skaner linii papilarnych, zaś w dolnej części nadrukowane zostało logo i oznaczenia certyfikacyjne.

Skaner linii papilarnych na tylnym panelu jest, jak to zwykle u Huawei bywa, szybki i perfekcyjny. Nie miałam żadnych błędnych odczytów, wszystko odbywało się błyskawicznie. Jest to czytnik typu aktywnego co oznacza, że nie trzeba włączać wyświetlacza do odblokowania smartfonu. Nie zapomnijmy, że skaner linii papilarnych nie jest tu tylko zabezpieczeniem biometrycznym, może też służyć do przewijania powiadomień, odbierania połączeń, wykorzystać w roli spustu migawki, do zatrzymania alarmu i przeglądania zdjęć w galerii. Takie drobnostki sprawiają, że korzystanie ze smartfonu jest sprawniejsze i przyjemniejsze.


Trafił do mnie model w eleganckim kolorze Glacier Gray, ale warto dodać, że Honor 9 Lite dostępny jest jeszcze w intrygującej obudowie w kolorze Sapphire Blue oraz klasycznej czerni - Midnight Black.

R E K L A M A

System i aplikacje

Plusem urządzenia jest to, że działa pod kontrolą relatywnie świeżego Androida - konkretnie jest to wersja 8.0 Oreo, sprawnie współpracująca z nakładką EMUI 8.0. Interfejs od Huawei/Honora można lubić lub nie, ale niezaprzeczalnie cechuje się on wysoką funkcjonalnością i licznymi możliwościami personalizacji, w tym obsługą motywów. Po pierwszym uruchomieniu nie znajdziemy tu menu aplikacji - ale można to zmienić w menu ustawień. Podobnie jak kolejność wyświetlanych na ekranie przycisków systemowych. Inne funkcje obejmują na przykład ekran blokady z dodatkowym menu i tapetami czy obsługę gestów, na przykład 2-krotne stuknięcie ekranu w celu jego wybudzenia.


Wadą EMUI jest dość duża liczba preinstalowanych aplikacji, w tym sześć gier. Ale większość można szybko odinstalować. Całość pracuje stabilnie, płynnie i szybko - z naprawdę sporadycznymi lagami. Przez jakieś 2 tygodnie pracy z urządzeniem ani razu nie wystąpiło wymuszone zamknięcie aplikacji, smartfon nie domagał się też resetu. Oprogramowanie umożliwia też kontrolowanie powiadomień, pracy aplikacji w tle czy zużywania przez nie energii, jest tu ponadto funkcja klonowania aplikacji (nazywa się to dokładnie Aplikacja bliźniacza), dzięki czemu nie trzeba ograniczać się tylko do jednego konta na Facebooku. Zresztą jest tu cała masa przydatnych narzędzi i możliwości konfiguracji - początkowo może to użytkownika przytłaczać, ale z czasem okazuje się naprawdę przydatne.




R E K L A M A

Dźwięk

Honor 9 Lite ma głośnik zewnętrzny na dolnej krawędzi - produkuje on całkiem dobry dźwięk w swojej klasie. Bez problemu usłyszycie dzwonki i powiadomienia, sprawdza się podczas oglądania filmów i seriali czy grania - nie polecałabym jednak głośnego słuchania muzyki. Im bliżej górnej części skali głośności, tym bardziej dźwięk staje się płaski i mało wyrazisty. Wielką zaletą urządzenia jest obecność uniwersalnego gniazda słuchawkowego - elementu wcale nie tak oczywistego we współczesnych smartfonach.

Podoba mi się dopracowany, czytelny i estetyczny odtwarzacz muzyki - zdecydowanie bardziej wolę go od Muzyki Play. Udostępnia on m.in. equalizer i symulację efektów 3D, nawigację po folderach i podgląd tekstu piosenki. W menu narzędzia znajdziemy też aplikację Radio FM (bez obsługi RDS i możliwości nagrywania audycji radiowych).


R E K L A M A

Zdjęcia i wideo

Honor nie oszczędzał na aparatach - i z frontu, i z tyłu mamy po dwa obiektywy. Jeden z nich ma 13 megapikseli (f/2.2), drugi 2 megapiksele. Czemu zdecydowano się na takie rozwiązanie? Przede wszystkim z uwagi na dostarczenie użytkownikowi jak najlepszego trybu portretowego. I pod tym względem Honor 9 Lite nie zawodzi. Zresztą równie dobre są zdjęcia z głównego aparatu - przede wszystkim te, które robimy przy dobrym oświetleniu. Ostre, nasycone, pełne detali. Standardowo gorzej wyglądają te, które cykane są wieczorową i nocną porą. Przez filtry odszumiające mocno spada szczegółowość, kolory są wypłowiałe - robienie zdjęć w takich warunkach lepiej po prostu sobie odpuścić. Albo spróbować poprawić jakość modyfikując ustawienia w trybie manualnym - dedykowanego trybu nocnego brak.

Ogólnie warto w przypadku tego modelu popracować nie tylko z trybem automatycznym, ale i rozbudowanym trybem manualnym - zwłaszcza gdy cykamy zdjęcia w słabiej doświetlonych warunkach. Zdarzało się bowiem, że automatyka nie zawsze poprawnie doświetlała zdjęcia, co skutkowało utratą detali i rozmytymi krawędziami. Tryb ręczny pozwala na modyfikację czasu naświetlania, zmianę ISO, jasności i warunków oświetlenia.

Aplikacja aparatu to to samo oprogramowanie, które znajdziemy w innych telefonach z logo Honor lub Huawei. I jest to świetna wiadomość, bowiem mamy tu masę funkcji i trybów pracy oraz wspomniany wcześniej, świetny tryb manualny dla osób, które lubią mieć pełną kontrolę nad zdjęciem. A wszystko to "zapakowane" w przyjazny i estetyczny interfejs.


W sumie przyczepić mogę się tylko do detali. Wolałabym na przykład, żeby nagrywanie rozpoczynało się po dotknięciu ikony kamery - to tymczasem powoduje przejście do trybu nagrywania, ale sam proces rejestrowania obrazu i dźwięku wymaga dodatkowego ruchu - dotknięcia przycisku nagrywania. Podobnie jest w trybie portretowym. Spodziewałam się, że samo uruchomienie tego trybu dostarczy mi zdjęć z efektem bokeh - tymczasem ponownie muszę wykonać dodatkowy ruch, a dokładniej dotknąć przycisku w prawym górnym rogu kadru, by uruchomić efekt bokeh. Dodatkowo algorytmy miewają problemy z wyłapaniem krawędzi tła i czasem rozmyte zostają włosy lub części ubrania. W przypadku głównego aparatu chciałabym automatyczny tryb HDR - tutaj trzeba uruchamiać go ręcznie z poziomu wyboru trybów.

Oto rezultaty fotografowania:




Honor pozwala na rejestrowanie wideo w jakości 1080p przy 30 klatkach na sekundę. Rezultaty nagrywania nie są wybitne, raczej standardowe w średniej półce cenowej. Płynność i szczegółowość jest na zadowalającym poziomie, czasem zauważymy, jak smartfon "łowi" ostrość, ale najbardziej chyba brakuje stabilizacji obrazu. Przy nagraniach z ręki, bez statywu, może być to problem. Oto rezultaty nagrywania wideo:


Honor 9 Lite - przykładowe nagrania wideo
wideo: mGSM.pl przez YouTube
R E K L A M A

Komunikacja

Honor 9 Lite dostarcza szeregu opcji komunikacyjnych, które powinny zadowolić większość użytkowników. Mamy tu jednozakresowy moduł Wi-Fi 802.11 b/g/n, LTE, Bluetooth 4.2, NFC i nawigacje obsługującą systemy GPS, GLONASS i BDS. Z fizycznych złączy znalazło się tu uniwersalne gniazdo słuchawkowe oraz port microUSB do ładowania baterii i transferu danych. Nie zapomnijmy o obsłudze dwóch kart SIM, jeden ze slotów może obsługiwać też nośnik pamięci - w tym przypadku będzie to karta microSD o maksymalnej pojemności 256 GB.

Połączenia głosowe

Głośnik rozmów i mikrofon nie zawodzą - dzięki nim jakość połączeń jest bez zarzutów. Doskonale głośno i wyraźnie słyszałam rozmówcę, podobne wrażenia były ze strony mojego interlokutora. Nie ma opcji nagrywania połączeń głosowych. Na plus zasługuje także obsługa dwóch kart SIM - obydwie są w rozmiarze nano. Podczas gdy jedna będzie pracować w całym spektrum obsługiwanych sieci - 2G, 3G i 4G, to druga ograniczy się tylko do sieci GSM. Ani razu nie pojawiły się problemy z zasięgiem czy siłą sygnału.


R E K L A M A

Pamięć i wydajność

Z 32 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika pozostaje niecałe 23 GB. Hybrydowy slot na karty pamięci pozwala na zamontowanie karty pamięci o maksymalnej pojemności do 256 GB. Warto w tym miejscu podkreślić obecność rozbudowanego Menedżera telefonu, który pozwala m.in. na czyszczenie pamięci (na przykład poprzez wyszukiwanie nieużywanych plików).


Za pracę urządzenia odpowiada procesor Kirin 659, wspierany przez 3 GB pamięci RAM. Zapewnia wystarczającą moc i do gier, i do odtwarzania multimediów, strumieniowania wideo czy pracy z wieloma aplikacjami. Niemal zawsze smartfon działał szybko i płynnie. Niemal, bowiem sporadycznie, naprawdę okazjonalnie interfejs lagował - na przykład chwilę dłużej niż zwykle wczytywane były ikony na pulpicie czy dłużej uruchamiane były inne obszary interfejsu. W praktyce przypadki te ani nie irytowały, ani szczególnie nie przerywały pracy. Dodam jeszcze, że smartfon nie ma tendencji do przegrzewania się - nawet podczas dłuższych sesji gamingowych.


R E K L A M A

Bateria

Honor 9 Lite ma akumulator o pojemności 3000 mAh, który spokojnie wystarczy na pełny dzień intensywnej pracy. Umiarkowanie użytkowanie pozwoli na pracę przez 1,5-2 dni, a przecież zawsze możemy skorzystać z trybów pracy, które pozwolą wydłużyć ten czas. Jest tu na przykład standardowy tryb oszczędzania baterii oraz tryb ultra, który pozbawia smartfon większości smartfonowych funkcji - ale znacząco wydłuży czas pracy na baterii. Podsumowując - czasy pracy ani nie zaimponują, ani nie rozczarują - raczej zaliczyłabym je do przeciętnych.

A tak prezentują się szczegółowe pomiary czasu pracy tego urządzenia:

  • 8 godzin w trybie czuwania - ubytek o 1%,
  • pół godziny grania w Real Racing 3 - ubytek o 15%,
  • godzina odtwarzania wideo z pamięci telefonu, tryb samolotowy - mniej o 9%,
  • godzina strumieniowania wideo w aplikacji Chrome, 1 karta SIM, aktywny moduł Wi-Fi - mniej o 16%,
  • czas pracy z włączonym ekranem (aplikacja YouTube, 1 karta SIM, Wi-Fi) - 7 godzin i 30 minut,
  • wynik z PC Mark battery work - 7 godzin.

Niestety smartfon nie dostarcza technologii szybkiego ładowania - przy pomocy ładowarki z zestawu (2 A) Honor 9 Lite zostanie naładowany do pełna w 145 minut. Pól godziny ładowania dostarczy mu ok. 35% energii, po godzinie bateria zapełni się niemal w 50%. Po 2 godzinach jest niemal 90% - a po kolejnych 20-25 minutach osiąga 100%.


R E K L A M A

Podsumowanie

Honor stał się popularny dzięki wypuszczaniu na rynek modeli, które były atrakcyjne zarówno od strony wizualnej, jak i sprzętowej, a przy tym oferowane w dobrych cenach. Honor 9 Lite nie odbiega tu od normy i - w mojej opinii - jest to model, który może cieszyć się takim samym powodzeniem wśród kupujących jakim cieszył się (leciwy już) Huawei P8 Lite. Ma wszystkie ku temu predyspozycje: za mniej niż tysiąc złotych daje nam wygląd godny flagowca, imponujący wyświetlacz, szybki i precyzyjny skaner linii papilarnych oraz świetny aparat do selfików. To obecnie jeden z najbardziej opłacalnych smartfonów w swojej klasie - i zdecydowanie dobry wybór dla tych, którzy nie chcą zbyt głęboko sięgać do portfela.


Plusy i minusy

Plusy:

  • świetny wyświetlacz
  • atrakcyjny wygląd i wysoka jakość wykonania
  • obsługa dwóch kart SIM
  • szybki i precyzyjny skaner linii papilarnych
  • podwójny aparat główny i podwójny aparat z frontu
  • jakość połączeń głosowych
  • plastikowe, przezroczyste etui w zestawie
  • uniwersalne gniazdo słuchawkowe i radio FM
  • 4G i NFC
  • Android 8.0 Oreo
  • dobra cena

Minusy

  • ekran dość mocno odbija elementy z otoczenia
  • rezultaty fotografowania w gorszych warunkach oświetlenia
  • brak stabilizacji podczas nagrywania wideo
  • dobra, ale nie wybitna wydajność
  • nakładka EMUI nie należy do "lekkich"
  • sporo zbędnych, preinstalowanych aplikacji - wiele z nich można na szczęście odinstalować
  • błyszcząca obudowa przyciąga odciski palców
  • noszony bez etui masakrycznie się ślizga - dosłownie po wszystkim
  • spodziewałam się portu USB-C
  • jednozakresowy moduł Wi-Fi

Materiał własny

O autorze
jolanta-szczepaniak.jpg
Jolanta Szczepaniak

Dziennikarka - w zawodzie od 10 lat. Absolwentka UŁ. Dawniej związana z miesięcznikiem "Mobile Internet", obecnie publikuje testy w serwisie mGSM.pl. Sporadycznie blogerka i wikipedystka. Na co dzień fanka mobilnych technologii i internetu, gadżeciara, serialomaniaczka i nałogowa czytelniczka książek oraz prasy popularyzującej naukę.

Artykułów: 2757

Ten artykuł skomentowano już 2 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
50,0% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 50,0% 
Default user logo
Klej

Opinia pozytywna

Opisałeś honor 9, można już go mieć za parę stówek więcej i zdecydowanie lepszym procesorem.
.155.112.87.dyn.plus.net | 20.03.2018, 19:03
R E K L A M A
Default user logo
5Cuser

Opinia neutralna

Brat bliźniak honora 7x. Gdyby nie to, że mamy tu szklaną obudowę, niepraktyczny ekran 2:1 i kiepski procesor (asphalt klatkuje na tym procku w honorze 7x z powodu zbyt dużej rozdzielczości) to byłby ciekawą propozycją. Może kiedyś pojawi się model mini z ekranem 5-5.2 cala (i proporcjami 16:9) oraz aluminiową obudową wtedy może być ciekawie
.play-internet.pl | 19.03.2018, 12:03


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies