Honor 20 to, w dużym skrócie, smartfon o atrakcyjnym wyglądzie, z podziurawionym ekranem, poczwórnym aparatem, dużą liczbą gigabajtów pamięci i wydajnym procesorem Kirin 980. Jest jednym z najlepszych flagowców, jakie do tej pory zrobił Honor. Szkoda, że trafił na tak trudne czasy...
Rodzina smartfonów pod szyldem Honor 20 miała niedawno swoją premierę. To trzy mocne modele, zróżnicowane pod względem specyfikacji, wyposażenia i ceny. Najmocniejszy jest oczywiście model Honor 20 Pro, podstawowym modelem jest Honor 20, zaś dla osób, których na nie nie stać, przeznaczone jest Honor 20 Lite. Jednak cała seria Honor 20 pojawiła się w trudnych dla marki - czy raczej dla macierzystej firmy - czasach. Teoretycznie problemy ma Huawei, ale nie mamy wątpliwości, że odbiją się też na Honorze. I prawdopodobnie konsumenci nie będą chętnie patrzeć w stronę modeli wymienionych marek - choćby z uwagi na dyskusyjne aktualizacje systemu w przyszłości. A szkoda, bo w średniej półce cenowej Honor 20 będzie jednym z najważniejszych modeli, które powinniście wziąć pod uwagę. To jeden z najlepiej dopracowanych flagowców producenta, który został też naprawdę rozsądnie wyceniony - startuje z ceną 1999 złotych (499 euro). Na dodatek możecie go kupić w fajnej promocji, w której wraz z zakupem Honora 20 i Honora 20 Lite otrzymacie bilety lotnicze.
|
|
|||
|
Honor 20 - wideorecenzja wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Spis treści
- Opakowanie i akcesoria. Budowa i ekran
- System i aplikacje
- Dźwięk. Zdjęcia i wideo
- Komunikacja. Połączenia głosowe. Wydajność (benchmarki)
- Bateria. Podsumowanie. Plusy i minusy
Opakowanie i akcesoria
W opakowaniu wraz ze smartfonem otrzymujemy garść niezbędnych i przydatnych akcesoriów. Do tych pierwszych należy kabel USB i ładowarka sieciowa (5V-2A/4,5V-5A/5V-4,5A), a do tych drugich - transparentne, silikonowe etui oraz adapter z mini-jacka 3,5 mm do USB-C.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Budowa i ekran
Smartfon ma solidną i nieprzekombinowaną budowę, opartą na dwóch szklanych panelach połączonych aluminiową ramką. W moje ręce trafiła czarna wersja kolorystyczna, która jest klasyczna i elegancka - choć błyszczące powierzchnie sprawiają, że zwraca na siebie uwagę. Zdecydowanie jest to smartfon, którym można pochwalić się w towarzystwie. Na dodatek jest relatywnie kompaktowy i lekki, a także poręczny. Szkoda, że nie może pochwalić się zwiększoną wytrzymałością na upadki lub wodoodpornością.
Frontową część zajmuje 6,26-calowy panel AllView LCD, o rozdzielczościo Full HD+ (2340x1080 pikseli). Nie mam zastrzeżeń do jego kolorystyki (tym bardziej, że tryb kolorów i temperaturę barw można zmodyfikować w ustawieniach), kontrastu czy czułości panelu dotykowego. Nie mam też powodów do narzekania w kwestii jasności - w większości sytuacji radzi sobie znakomicie, no może oprócz mocnego, bezpośredniego słońca. Dodam też, że bardzo dobrze wyglądają na nim treści multimedialne - a ponieważ Honor 20 wspiera certyfikat Widevine L1, umożliwia oglądanie filmów i seriali w wysokiej rozdzielczości z serwisów streamingowych, takich jak Netflix.
Symetrii nie zakłóca wcięcie ekranu - zamiast tego producent zastosował otwór w ekranie o szerokości 4,5 mm. W ten sposób w mniejszym stopniu przeszkadza użytkownikowi i nie rzuca się tak w oczy jak typowy notch. Oczywiście otwór mieści obiektyw frontowego aparatu, dodatkowo na górnej ramce zauważymy szczelinę głośnika rozmów, w której zamontowano również niewielką diodę powiadomień. Ekran robi świetne wrażenie zwłaszcza, że otaczające go ramki są relatywnie wąskie. Można z niego bez problemów korzystać w okularach z polaryzacją, zarówno w pionowej, jak i poziomej orientacji. Warto dodać, że na ekran naklejona jest fabrycznie folia.
Tylny panel łączy czerń i błyszczące wykończenie, które nawet nieszczególnie zbiera odciski palców. Zastosowano tu technologię określoną jako 3D Triple Mesh, w której pod szklaną warstwą osiągnięty został efekt głębi. Ale szklane plecki mają to do siebie, że pozbawiają smartfon tarcia, więc gładko sunie on po każdej - nie do końca płaskiej - powierzchni. Na pleckach recenzowanego telefonu uwagę zwraca przede wszystkim moduł z potrójnym aparatem i diodą doświetlającą. Ale to nie wszystko. Kolejny obiektyw "kryje" się w podpisie aparatu - 48MP AI Vision. W dolnej części plecków znalazło się logo producenta oraz nadrukowane oznaczenia i certyfikacje. Generalnie obudowa Honora sprawia bardzo dobre wrażenie - z jednym wyjątkiem. Nie podoba mi się masywny i mocno wystający ponad powierzchnię panelu moduł z aparatami, który ma dość ostre krawędzie i uwielbia zbierać wokół siebie kurz. Dobrze, że w zestawie jest etui, które w pewnym stopniu pozwala zapomnieć o tej niedogodności.
Sporo dzieje się też na krawędziach, czyli na błyszczącej, aluminiowej ramce, która gdzieniegdzie przerywana jest paskami antenowymi. Na dolnej krawędzi znalazł się otwór mikrofonu, port USB-C do transferu danych, ładowania i przesyłania dźwięku, a także pojedynczy głośnik zewnętrzny, ukryty za kilkoma okrągłymi otworami w obudowie. Na prawej krawędzi producent umieścił podłużną belkę do regulacji głośności oraz przycisk włącznika/blokady ekranu, który zintegrowany został ze skanerem linii papilarnych. Działa to szybko i dokładnie, czytnik na bocznym panelu jest chyba jednym z najbardziej intuicyjnych rozwiązań biometrycznych i działa podobnie szybko jak skanery umieszczane na pleckach - i na pewno szybciej niż czytniki ukryte pod ekranami. Dawniej czytnik zintegrowany z włącznikiem stosowało w swoich smartfonach Sony, obecnie stosuje je także samsung w modelu Galaxy S10e - i cieszy mnie, że to rozwiązanie znowu wraca do łask. Warto dodać, iż to rozwiązanie biometryczne wspierane jest przez funkcje rozpoznawania twarzy - działa ona równie dobrze i szybko jak skaner linii papilarnych.
Na górnej krawędzi zobaczyć można otwór dodatkowego mikrofonu oraz port podczerwieni, który pozwoli przekształcić smartfon w uniwersalnego pilota, natomiast na ostatniej bocznej powierzchni znalazła się tacka na dwie karty SIM w rozmiarze nano. Nie przewidziano tu możliwości rozszerzenia pamięci przy pomocy zewnętrznych nośników.
System i aplikacje
Honor 20 (model YAL-L21) działa pod kontrolą Androida w wersji 9 z nakładką Magic UI 2.1 i poprawkami bezpieczeństwa z 1 kwietnia 2019. Magic UI to praktycznie ta sama nakładka co EMUI, oferująca te same funkcje (np. dodatkowe menu na ekranie blokady, tryby oszczędzania energii, liczne opcje personalizacji) i garść preinstalowanych, zbędnych aplikacji (z których większość można odinstalować). Generalnie, kto przesiada się ze smartfonu marki Huawei, poczuje się jak w domu.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Domyślnie interfejs pozbawiony jest menu aplikacji, ale stosowna opcja, by je włączyć, znajduje się w ustawieniach. Aplikacje Google'a zgrupowane są w jednym folderze, oddzielny folder poświęcony jest też narzędziom - wśród nich jest m.in. kompas, dyktafon, kalkulator czy narzędzie do klonowania danych z telefonu. Jest tu też możliwość pracy w trybie podzielonego ekranu czy możliwość zablokowania aplikacji w pamięci - wystarczy w widoku ostatnich aplikacji przesunąć w dół na karcie, która ma być pomijana podczas czyszczenia ostatnio używanych aplikacji. Jest sporo opcji personalizacji, obsługa motywów, tryb ochrony wzroku, możliwość zmiany rozdzielczości ekranu czy ukrycia wcięcia (czyli umieszczenia czarnego paska w górnej części ekranu).
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Dźwięk
Honor zadbał też o jakość dźwięku, przynajmniej w odniesieniu do słuchania muzyki przez słuchawki. Producent chwali się obecnością dźwięku przestrzennego Virtual 9.1, funkcji działającej w ramach ustawień Huawei Histen 6.0. Działa ona zarówno na słuchawkach przewodowych, jak i bezprzewodowych. Przypomnijmy, że w przypadku tych pierwszych do dyspozycji jest tylko port USB-C, opcjonalnie skorzystać można z adaptera mini-jack 3,5 mm - USB-C dołączonego do zestawu.
Nieco słabiej sprawdza się pojedynczy głośnik umieszczony na dolnej krawędzi. Jakość dźwięku, która się z niego wydobywa, jest dobra, ale przydałby się wyższy poziom głośności, bo zbyt łatwo zagłuszały go hałasy z otoczenia.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Zdjęcia i wideo
Honor 20 ma bardzo dobry aparat - może wygląda nieco lepiej na papierze niż potem w akcji, ale jakość zdjęć, jakie jest w stanie wyprodukować, na pewno nie ustępuje konkurencji w swojej klasie cenowej. Główny aparat to 48-megapikselowy sensor Sony IMX586 z przesłoną f/1.8. Następny jest aparat o rozdzielczości 16-megapikseli z szerokokątnym obiektywem oraz dwa 2-megapikselowe układy do zdjęć makro i pomiaru głębi. Jak ta konfiguracja sprawdza się w praktyce, możecie przekonać się oglądając przykładowe efekty pracy aparatu zaprezentowane w dalszej części tekstu. Tymczasem nadmienię, że jeśli chcecie mieć nawet lepszy aparat, to znajdziecie go w Honorze 20 Pro. Wykorzystano w nim ten sam sensor co w modelu podstawowym, ale oferuje jaśniejszy obiektyw w 48-megapikselowym aparacie (f/1.4) z OIS, ma też 16-megapikselowy aparat z obiektywem szerokokątnym , 8-megapikselowy teleobiektyw z OIS (3-krotny zoom) i 2-megapikselowy aparat do zdjęć macro. DxOMark Mobile ocenił aparat w Honorze 20 Pro całkiem wysoko, na 111 punktów, co stawia go obecnie na 3 miejscu, za Samsungiem Galaxy S10 5G i Huawei P30 Pro.
Aplikacja jest dość rozbudowana oferuje przede wszystkim masę trybów pracy i ustawień, które pomagają w uzyskaniu optymalnego zdjęcia. Tryby obejmują: Obiektyw AR, Zdjęcia nocne, Zdjęcia portretowe (z rozmytym tłem), Zdjęcia automatyczne, Nagrywanie wideo oraz tryby dodatkowe, wśród których znajdziemy Tryb profesjonalny (z możliwością zapisu do RAW), HDR (szkoda, ze nie działa w automacie), Supermakro i różne filtry kolorystyczne. Przełączanie obiektywu głównego i szerokokątnego, funkcja Huawei HiVision oraz stosowanie wsparcia sztucznej inteligencji dostępne jest z poziomu głównego interfejsu. Zdjęcia można zapisywać w maksymalnej rozdzielczości 48 megapikseli, choć domyślnie stosowane jest 12 megapikseli, z kolei maksymalna rozdzielczość podczas nagrywania wideo to 4K.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
A jak prezentują się zdjęcia wykonane Honorem 20? Główny aparat sprawdza się znakomicie, zwłaszcza w świetle dziennym. Wtedy można skorzystać z rozdzielczości 48 MP i uzyskać ujęcia, które bez problemu będzie można wykorzystać przy większych wydrukach. Choć na co dzień zupełnie wystarczające będzie domyślnie ustawiona wartość 12 megapikseli. Całkiem niezłe są też rezultaty fotografowania w gorszym oświetleniu i po zmroku, choć daleko im do tego, co potrafi zarejestrować Huawei P30 Pro. Niemniej jest tu tryb nocny i - o ile potraficie przez kilka sekund utrzymać nieruchomo telefon - daje zadowalające pamiątki z nocnych eskapad. Zdjęcia są dość jasne i mają dobre kolory, choć widać, jak mocno działają algorytmy odszumiania, co przekłada się na niższy poziom detali.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
W świetle dziennym znakomicie prezentują się ujęcia wykorzystujące szeroki kąt (117 stopni). W naprawdę wielu sytuacjach przydaje się bardziej od standardowego trybu, przy fotografowaniu pejzaży czy większych grup osób. Jest tu też tryb Supermacro (aby się do niego dostać, należy przejść do wyboru trybów, wybrać Więcej i następnie tryb Supermacro), ostrzący w odległości ok. 4 cm od obiektywu - choć w przypadku tego ostatniego przypomnijmy, że sensor ma 2 megapiksele, więc następuje spora degradacja jakości. Na dodatek nie ma tu autofocusa, więc nie zawsze uda się poprawnie wyostrzyć fotografowany obiekt w zbliżeniu.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Frontowy aparat znalazł się w otworze w obrębie wyświetlacza i oferuje rozdzielczość wynoszącą aż 32 megapiksele. Zazwyczaj daje zdjęcia, które bez problemów można wykorzystać w mediach społecznościowych, o dobrym nasyceniu, naturalnych kolorach, ale czasami niezbyt dobrej ostrości.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Podobnie jak podobają mi się efekty fotografowania, równie dobre są możliwości smartfonu w kwestii nagrywania wideo. Nagrania mają świetne kolory i ostrość, są płynne, a dźwięk jest dobrze zbierany. Najwyższą rozdzielczością jest 4K przy 30 klatkach na sekundę. Oto jak to wygląda w praktyce:
Komunikacja
Dwupasmowy moduł Wi-Fi działał szybko i sprawnie, podobała mi się też funkcja utworzenia hotspotu podczas połączenia z siecią Wi-Fi (nawet z wyborem pasma), a nie siecią komórkową, jak to najczęściej działa. Znajdziecie ją w zakładce "Osobisty hotspot" jako "Most Wi-Fi". I uważam, ze powinna znaleźć się w każdym smartfonie. Okazała się niezwykle przydatna podczas wczasów, gdy hotel zapewniał pojedyncze połączenie z internetem, a do podłączenia było kilka urządzeń. Dzięki mostowi Honor 20 może obdzielić siecią Wi-Fi cztery dodatkowe urządzenia. Jest tu też port podczerwieni, który teoretycznie umożliwia przekształcenie telefonu w uniwersalnego pilota. Ale w praktyce nadajnika podczerwieni nie wykazują ani programy wyszczególniające komponenty smartfonu, ani nie mogą znaleźć go aplikacje służące do skonfigurowania uniwersalnego pilota.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Nie zabrakło tu również modułu nawigacji i Bluetooth - nie mam żadnych zastrzeżeń do ich pracy. Na dodatek Honor chwali się, że podczas testów laboratoryjnych smartfon był połączony bezprzewodowo ze słuchawkami w odległości ponad 244 m, czyli na największą odległość, jaką dotychczas udało się osiągnąć. Ma to być zasługa inteligentnych algorytmów, które dostosowują sygnał i łączą smartfon z innymi urządzeniami w większej odległości niż kiedykolwiek wcześniej. Nie sprawdzałam zasięgu Bluetooth w takim stopniu, ale zdecydowanie nie ma problemu z jego działaniem z słuchawkami czy fitnessową opaską. Z fizycznych złączy mamy tu port USB-C, który służy i do transferu danych, i do ładowania urządzenia, i do podłączenia słuchawek - w tym celu Honor dodał nawet odpowiedni adapter w zestawie. Wolałabym po prostu standardowe gniazdo słuchawkowe, ale nie można mieć wszystkiego.
R E K L A M A
Połączenia głosowe
Rozmowy są wciąż istotnym aspektem korzystania z telefonu komórkowego. Realizowane przy pomocy Honora 20 na pewno nie spotkają się z krytyką. Głośno i wyraźnie słychać rozmówcę, a informacje uzyskane od interlokutorów potwierdzają, że równie pozytywne były wrażenia dotyczące połączenia po drugiej stronie linii. Obsługa dwóch kart SIM nie nastręcza problemów, szkoda tylko, że nie ma możliwości nagrywania połączeń.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Pamięć i wydajność
Użytkownik ma do dyspozycji 128 GB pamięci wbudowanej - w praktyce o 14,65 GB mniej, gdyż tyle po pierwszym uruchomieniu zajmuje system i preinstalowane aplikacje. Przypomnijmy, że nie ma tu opcji by skorzystać z karty pamięci.
Za wydajność urządzenia odpowiada Kirin 980, wspierany przez 6 GB pamięci RAM. To mocna konfiguracja (ten sam procesor mamy w dwa razy droższym modelu Huawei P30 Pro), która sprawdzi się we wszelkich zastosowaniach. Wskazują na to wyniki benchmarków, ale także praktyka - nie pojawią się nawet najmniejsze spowolnienia podczas korzystania z aplikacji typu WhatsApp, Twitter czy Facebook, nie wspominając o bezproblemowym odpalaniu gier takich jak PUBG lub Asphalt 9, i to w najwyższych ustawieniach grafiki. Warto dodać, że smartfon się podczas tych aktywności nie nagrzewa, ale zdecydowanie robi się cieplejszy na przykład podczas streamingu muzyki, dłuższego korzystania z aparatu czy prowadzenia rozmów wideo. Dodam też,że Honor 20 może się pochwalić technologią GPU Turbo 3.0, która zapewnić ma wyższą jakość obrazu i szybszą reakcję na dotyk. Pod względem szybkości działania, płynności i wydajności Honor 20 na pewno was nie zawiedzie.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Bateria
Bateria wbudowana w model Honor 20 ma pojemność 3750 mAh i zapewnia bardzo dobre czasy pracy. Problemem dla niej nie będzie przetrwanie całego dnia intensywnej pracy z uwzględnieniem mediów społecznościowych, grania i streamingu wideo. Ale przy bardziej typowym użytkowaniu bez problemu wytrzymuje znacznie dłużej, potrafi nawet pracować do 2 dni z dala bez ładowarki. Nie zapomnijmy, że są tu też tryby oszczędzania energii, które mogą zapewnić nawet dłuższe czasy pracy.
- czas pracy z włączonym ekranem (YouTube, 1 karta SIM, aktywny moduł WI-Fi, 50% jasności ekranu, minimalny poziom dźwięku) - 13 godzin i 21 minut,
- wynik w PC Mark battery test - 11 godzin i 59 minut,
- wynik Geekbench (full discharge) - 6430 punktów, rozładowanie po 10 godzinach i 31 minutach,
- godzina strumieniowania wideo (Chrome, 1 karta SIM, aktywny moduł WI-Fi, 50% jasności ekranu) - 9-10% baterii mniej,
- godzina odtwarzania wideo z pamięci telefonu (tryb samolotowy, 50% jasności ekranu) - 7% baterii mniej,
- pół godziny korzystania z nawigacji online - 6% baterii mniej,
- pół godziny grania w Real Racing 3 - 7% baterii mniej,
- 8 godzin w trybie czuwania - 2% baterii mniej.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Honor 20 oferuje dobre czasy pracy, plusem jest też całkiem szybki czas ładowania - w ciągu 15 minut bateria zyskuje ok. 34%, po 30 minutach - niemal połowę stanu naładowania. Po godzinie od podłączenia smartfonu do ładowarki (i kabla) z zestawu stan naładowania wynosi 85%. W pełni naładowana bateria będzie mniej więcej 30 minut później. Czyli łączny czas ładowania wynosi 1,5 godziny. Szkoda tylko, że zabrakło ładowania bezprzewodowego.
R E K L A M APodsumowanie
Honor 20 nie jest urządzeniem bez wad, ale w średniej półce będzie bardzo mocnym zawodnikiem. Gdyby nie problemy, z jakimi musi mierzyć się Huawei - które wpłyną też na Honora - byłby to jeden z najlepszych modeli w swojej klasie i zdecydowanie godny zarekomendowania. Spójrzmy jeszcze na smartfony, z którymi Honor 20 będzie bezpośrednio konkurował na rynku. Tutaj wymieniłabym przede wszystkim takie modele jak Oneplus 7 (który ma Snapdragona 855 i AMOLED-owy ekran), ZenFone 6 czy Xiaomi Mi 9.
Plusy i minusy
Plusy:
- elegancka i solidna budowa, jakość wykończenia
- otwór w ekranie (lepsze rozwiązanie niż notch)
- dioda powiadomień ukryta przy głośniku rozmów
- bardzo dobra wydajność
- szybki i wygodny skaner linii papilarnych na bocznej krawędzi, zintegrowany z włącznikiem/blokadą ekranu
- obsługa dwóch kart SIM
- obsługa szerokiego kąta w aparacie
- nagrywanie w 4K
- parametry wyświetlacza
- pojemność i czasy pracy baterii
- szybkie ładowanie
- etui w zestawie
- jakość zdjęć w świetle dziennym i tryb nocny
Minusy
- brak obsługi kart pamięci
- śliska obudowa
- wystający moduł aparatu
- głośnik ma dość niski poziom głośności
- brak uniwersalnego gniazda słuchawkowego
- słaba jakość zdjęć po zmroku (w trybie automatycznym i przy zastosowaniu szerokiego kąta)
- niepewna przyszłość aktualizacji systemu
- port podczerwieni niewykrywany przez aplikacje
- szkoda, że nie zastosowano tu ekranu AMOLED
- sporo zbędnych aplikacji do odinstalowania
- brak ładowania bezprzewodowego
Materiał własny











































































































