Opakowanie i akcesoria
W zgrabnym, białym pudełku producent umieścił kabel USB-USB-C o długości 1 metra, ładowarkę sieciową Huawei SuperCharge (5V-2A; 4,5V-5A; 5V-4,5A), do tego przezroczyste silikonowe etui i szpilka do wyciągania tacki na karty SIM.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Etui w zestawie to duży plus dla Honora - mimo, że tylny panel jest w nim nieco mniej efektowny. Ale skutecznie zabezpieczy szklane plecki przez uszkodzeniami mechanicznymi.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Budowa i ekran
Smartfon jest zgrabny, smukły i elegancki. Z frontu wygląda jak każdy inny smartfon, ale wystarczy spojrzeć na tył - efekt wow gwarantowany :) No dobrze, takie szklane, kolorowe, opalizujące obudowy nie są nowością, ale nie można im odmówić efektowności. W przypadku Honora 10 szkło na pleckach przeszło przez proces, który producent określa jako "Aurora Glass Design". Chodzi o to, że na tylnym panelu naniesiono 15 warstw szkła z kolorowymi filtrami. Daje to świetne refleksy i efekt bajecznie mieniącej się obudowy, na której, w zależności od natężenia światła, powierzchnia odbija się w różnych kolorach. Dlaczego ma to znaczenie? W czasach, gdy większość telefonów wygląda praktycznie tak samo, aspekt wizualny może w dużym stopniu wpłynąć na wybór przyszłego smartfonu. Tutaj użytkownik może wybierać na dodatek spośród różnych wersji kolorystycznych. W moje ręce trafił model z obudową w kolorze Phantom Blue, ale jest jeszcze Phantom Green i dwa klasyczne kolory: Midnight Black i Glacier Gray.
Smartfon zasługuje też na plus pod względem ergonomii. Urządzenie, dzięki dobremu wyważeniu i zaokrąglonej obudowie, świetnie leży w dłoni, a wszystkie elementy znajdują się tam, gdzie być powinny i gdzie łatwo do nich sięgnąć palcem. Co najwyżej problemy może sprawiać korzystanie z czytnika linii papilarnych, który zamontowano na wąskiej ramce pod ekranem. Jest niemożliwy do zlokalizowania bez patrzenia ze względu na brak zagłębienia (lub uwypuklenia) tego elementu względem powierzchni frontowego panelu. Ale może to kwestia przyzwyczajenia.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do 5,84-calowego ekranu. Ma on wydłużone proporcje i rozdzielczość 2280x1080 pikseli - w sumie oferuje gęstość upakowania pikseli na poziomie przekraczającym 400 ppi - a to wartość zdecydowanie wystarczająca dla zagwarantowania ostrego, czytelnego i wyraźnego obrazu. Ekran został wykonany w technologii IPS LCD, ale nie mam zastrzeżeń do kolorów (można je wyregulować w ustawieniach, zmienić tryb koloru i temperaturę barwową) czy głębi czerni. Na dodatek ekran jest wystarczająco jasny, by bez problemu obsługiwać telefon nawet w pełnym słońcu. Dodam jeszcze, że fabrycznie na ekranie jest naklejona folia, która stanowi dobre zabezpieczenie ekranu przez uszkodzeniami.
Czas przejść do czegoś, czego jedni nienawidzą, a innym jest obojętne - wcięcie ekranu, czyli notch. Charakterystyczną cechą panelu w modelu Honor 10 jest niewielkie, wąskie wcięcie ekranu w górnej, centralnej części. wcięcie mieści głośnik rozmów, czujniki i frontowy aparat. Nie zabrakło diody powiadomień - jest ona bardzo subtelna i łatwo ją przeoczyć. Jeśli komuś notch strasznie przeszkadza - albo chcemy uruchomić aplikacje, które nie są kompatybilne z wyciętym ekranem, możemy zdezaktywować wcięcie w ustawieniach Wyświetlacza - wtedy obszar po jego prawej i lewej stronie zostanie zaciemniony, a ekran zyska symetryczny kształt.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Zaokrąglony na krawędziach wyświetlacz otaczają niewielkie ramki. Największą grubość ma ramka dolna - prawie centymetr - i to na niej zlokalizowano skaner linii papilarnych. Producenci zwykle przenoszą czytnik na tył, aby maksymalnie wykorzystać przestrzeń na froncie dla wyświetlacza, ale Honor wybrał inną drogę. Co więcej, nie jest to typowy, pojemnościowy skaner połączony z przyciskiem Home - czyli doskonale nam znane pole dotykowe, stanowiące niejako odrębny element pod ekranem czy na pleckach telefonu. Tutaj skaner jest ultradźwiękowy, zlokalizowany pod szkłem, co oznacza, że skanowanie odbywa się w wyznaczonym miejscu na powierzchni szkła, zaś samo pole do skanowana jest równe, pozbawione krawędzi. Jak to się sprawdza? Na pewno działa wolniej i mniej dokładnie od dotychczasowych skanerów w modelach Huawei/Honor, które nie raz chwaliłam za precyzję i szybkość działania. Brak krawędzi sprawia, że nie ma szans, by trafić w obszar skanowania bez patrzenia, na dodatek jest dość mały. Pod względem dokładności i szybkości reakcji skaner jest po prostu akceptowalny. Nie zawsze odblokowuje ekran za pierwszym razem, czasem wymaga wielokrotnego powtórzenia, bardzo długo trwa samo zarejestrowanie odcisku. Na plus przemawia to, że skaner zadziała, gdy użytkownik ma lekko mokry lub spocony palec - z czym średnio radzą sobie pojemnościowe czytniki. Jest to oczywiście skaner aktywny, nie trzeba wybudzać ekranu by rozpocząć biometryczne rozpoznanie palca.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Frontowy i tylny panel spaja metalowa ramka w kolorze niebieskim. Na dolnej krawędzi znalazło się też gniazdo słuchawkowe - niby mała rzecz, ale dla wielu osób bardzo ważna - zwłaszcza biorąc pod uwagę obecne trendy panujące wśród flagowców.Jest tu też pojedynczy głośnik, otwór mikrofonu oraz port USB-C do ładowania urządzenia i transferu danych. Na lewej krawędzi znalazła się wysuwana tacka, mieszcząca dwie karty SIM w rozmiarze nano, na prawej zaś fizyczne przyciski do regulacji głośności oraz włącznik/blokadę ekranu. Górna krawędź to miejsce dla dodatkowego mikrofonu oraz portu podczerwieni - nieczęsto spotykanego elementu we współczesnych smartfonach.
Pora przejść na tyły - szklany panel mieści podwójny aparat w poziomym układzie, wraz z diodą doświetlającą, a także nadrukowane logo, certyfikacje oraz informację o sztucznej inteligencji. Aparat nieco sterczy ponad obudowę - szkoda, ze producent nie zdołał go zamontować nieco głębiej. Ale gdy umieścimy smartfon w etui, różnica poziomów się niweluje. Niestety obudowa nie została wzmocniona w taki sposób, by zapełnić pyło- i wodoszczelność, warto więc zapakować urządzenie w etui i uważać na nie na basenie czy na plaży... Gdyby jeszcze się do czegoś przyczepić, to smartfon pozbawiony etui jest nieco śliski, a szklany panel bardzo łatwo łapie odciski palców.
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Materiał własny






















Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!