Quantum 3220 Rugged to urządzenie dla tych, którzy nie zamierzają przesadnie dbać o swój telefon. Wprost przeciwnie. Można nim rzucać, zakopać w piasku czy utopić, a on to zniesie bez najmniejszego uszczerbku.
To także telefon dla tych, którzy nie potrzebują bajerów oferowanych przez współczesne smartfony, nie zagłębiają się w multimedialne wodotryski i nie lubią zbyt często ładować telefonu. To urządzenie aż do bólu praktyczne, nie wymagające częstego ładowania i dbania, przeznaczone przede wszystkim do komunikacji - wszyscy, którzy szukają czegoś więcej, powinni odpuścić sobie ten model. Dodam jeszcze, że model Goclever 3 220 Rugged nie jest oryginalną konstrukcją - za granicą znajdziecie go jako Ginzzu R41D lub Kenxinda Flattop W3.
Spis treści
- Budowa i ekran
- Oprogramowanie. Multimedia
- Łączność i komunikacja. Opakowanie i akcesoria. Bateria. Podsumowanie
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Plusy i minusy
Plusy:
- solidna budowa
- wysoka wytrzymałość na topienie, zakopywanie w piasku, upadki...
- cena
- radio FM działające bez słuchawek
- dual-SIM
- obsługa kart microSD
- wygodna klawiatura
- możliwość nagrywania rozmów
- podświetlana klawiatura
- czas pracy na pojedynczym naładowaniu
- głośny i wyraźny głośnik zewnętrzny
Minusy
- doskwiera brak wszystkiego, co oferują nawet najsłabsze smartfony ;)
- jakość połączeń głosowych - brzęczący głośnik, metaliczny pogłos
- przycisk latarki działa dopiero po odblokowaniu ekranu
- słaba - i niemodułowa - ładowarka w zestawie
- obsługa tylko sieci 2G
- słaba latarka
- mizerna jakość zdjęć i wideo
- minimalna ilość pamięci telefonu - karta pamięci nieodzowna
- brak Wi-Fi oraz obsługi choćby sieci 3G
Budowa i ekran
Goclever 3 220 Rugged ma wszystkie charakterystyczne cechy telefonów do pracy w niekorzystnych warunkach. Jest żółto-czarny, mocno obudowany i solidnie zabezpieczony. Plastikowa obudowa jest odpowiednio wyprofilowana, a telefon, mimo 2-centymetrowej grubości, wygodnie układa się w dłoni. Przed dostępem kurzu, piasku, wody i innych substancji do wnętrza telefonu zabezpieczają klapki oraz porządnie przyśrubowana obudowa. Całość jest solidna i bez problemu znosi złe traktowanie.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Budowa nie jest skomplikowana. Na froncie widzimy 2,2-calowy ekran o mało imponującej rozdzielczości 176x220 pikseli, nad nim standardowo znalazł się głośnik rozmów, z kolei dolną część frontowego panelu zajmuje klawiatura, podzielona na blok funkcyjny (odbieranie i rozłączanie połączeń, obsługa menu, przycisk wyboru) oraz blok klawiszy alfanumerycznych. Klawiatura wykonana jest z twardego plastiku w kolorze czarnym z nadrukowanymi na biało oznaczeniami. I w zasadzie nie mam do niej zastrzeżeń. Jest wygodna w użyciu, klawisze są w takiej odległości od siebie, że bez problemu można obsługiwać je w rękawiczkach, mają wyraźny klik. Na dodatek są subtelnie podświetlone - czas podświetlenia ustawiany jest w menu.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Krawędzie są mocno zabudowane plastikowymi wstawkami o lekko gumowanej powierzchni. Wytłoczenia na nich sprawiają, że niemożliwe będzie przypadkowe wyślizgnięcie się telefonu z dłoni. Trzeba dodać, że taka budowa świetnie zabezpiecza telefon w razie upadków, choć wpływa tez na jego spore wymiary. Na górnej krawędzi modelu Goclever 3 220 Rugged znajdziemy chronione klapką gniazdo słuchawkowe oraz otwór na przeciągnięcie smyczki, na dolnej zaś otwór mikrofonu oraz port microUSB, ukryty za kolejną klapką. Często w modelach o wzmocnionej konstrukcji producenci stosują specjalne akcesoria o wydłużonych wtyczkach - w przypadku opisywanego Goclevera dołączone akcesoria również mają nieco przedłużone wtyczki, ale konstrukcja telefonu umożliwia bezproblemowe korzystanie ze "standardowych" akcesoriów. Na prawej krawędzi znalazła się regulacja głośności - ma dość intuicyjną lokalizację i korzystać można z niej w zasadzie bez patrzenia. Na lewej krawędzi jest z kolei przycisk latarki - działa on dopiero wtedy, gdy odblokujemy ekran.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Tylny panel mieści głośnik zewnętrzny, obiektyw aparatu, diodę doświetlającą oraz pokrywę baterii. Nie ma szans, by przypadkowo się ona zdemontowała - najpierw trzeba zająć się dwoma śrubkami. Po ich odkręceniu (przy pomocy narzędzia z zestawu lub dowolnego śrubokręta czy monety) możemy wreszcie dostać się do wnętrza telefonu - widzimy tu baterię o pojemności 2000 mAh, a po jej wyjęciu gniazdo na kartę pamięci microSD oraz dwa gniazda na karty SIM w rozmiarze mini. Nie warto zbyt często wyciągać baterii - resetuje się wtedy data i godzina.
Oprogramowanie
Pod względem użytkowania i obsługi interfejs przywodzi na myśl dawne czasy. Zresztą gdy zobaczyłam w jednym z katalogów grę Wąż, to od razu pojawiło się skojarzenie z czasami przedsmartfonowymi, gdy rządziły komórki Nokii... Ale koniec nostalgii, menu jest łopatologicznie proste i nie ukrywa niespodzianek. Podzielone jest na 2 ekrany, po 9 ikon na każdym. Znajdziemy tu, po kolei:
- Kontakty,
- Wiadomości,
- Rejestry połączeń,
- Ustawienia, podzielone na Ustawienia połączeń, Ustawienia telefonu, Wyświetlacz, Bezpieczeństwo i Połączenia,
- Kamera (w zasadzie aparat),
- Multimedia (tu znajduje się "Kamera", "Wideo używane" - czyli odtwarzacz wideo, "Radio FM zostanie wyłączone bez zestawu słuchawkowego" - czyli po prostu Radio FM oraz "Rejestrator", czyli dyktafon, który umożliwia zapisywanie dźwięku z otoczenia w formacie AMR lub WAV),
- Obraz (w istocie to galeria zdjęć),
- Audio (odtwarzacz muzyki z określonego katalogu w telefonie),
- Internet (przeglądarka internetowa i zdefiniowane zakładki),
- Kalendarz,
- Kalkulator,
- Bluetooth,
- Latarka,
- Alarm,
- Lista plików,
- Profile,
- Facebook (w zasadzie launcher mobilnej strony Facebooka),
- Gry (tylko jedna, tj. Wąż).
Jak widać, znajdziemy tu garść faktycznie przydatnego softu użytkowego, choć czasami jest on kiepsko oznaczony. Ale nie brakuje niczego, co powinno znaleźć się w wyposażeniu prostej komórki "do dzwonienia". Korzystanie z interfejsu nie sprawia problemów, a poruszanie się po menu odbywa się poprzez czterokierunkowy przycisk wyboru. To znaczy jego środek służy stricte do wybierania, natomiast czarny pasek naokoło to cztery przyciski do poruszania się po menu, na ekranie głównym spełniające funkcje skrótów do wybranych aplikacji (domyślnie ustawione są tu Aparat, Audio, Nowy SMS i Profile). Ikony są intuicyjne, po podświetleniu którejkolwiek z nich, na górze ekranu pojawia się opis.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Użytkownik nie może wpłynąć na kolejność ikon, ale w ustawieniach może zmodyfikować czas podświetlenia ekranu i klawiatury, zmienić tapetę, zmienić język, datę, godzinę czy w mocno ograniczonym stopniu skonfigurować dual-SIM (tj. odpowiedź oryginalną kartą SIM). Najlepiej też od razu zamontować kartę pamięci, bowiem bez niej nie zapiszemy praktycznie żadnego nagrania czy zdjęcia - wolna pamięć telefonu podawana jest kilobajtach!
R E K L A M AMultimedia
Goclever 3 220 Rugged z pewnością nie jest multimedialnym telefonem, choć zapewnia podstawowe funkcje multimedialne. Mamy tu, po pierwsze, odtwarzacz muzyki (nawet z equalizerem), dyktafon (nagrywa do AMR lub WAV), przeglądarkę plików graficznych oraz Radio FM (bez RDS). To ostatnie umożliwia nagrywanie audycji w formacie AAC - na karcie pamięci trzeba szukać folderu fmrecordings. Jest to dziwna aplikacja - nie nazywa się Radio FM, tylko "Radio FM zostanie wyłączone bez zestawu słuchawkowego", co nawet nie jest prawdą - radio bez problemu działa bez słuchawek...
Przejdźmy do jakości dźwięku - głośnik zewnętrzny jest pojedynczy, całkiem spory i produkuje całkiem czysty i donośny dźwięk. Na pewno nie pozwoli zignorować alarmu czy przychodzącego połączenia, nieźle słucha się na nim radia czy plików z muzyką. Głośny głośnik to w wielu przypadkach plus, dodam jeszcze, że w przypadku opisywanego Goclevera wysoki jest także minimalny poziom głośności.
Pozostaje jeszcze aparat i nagrywanie wideo. Zdjęcia rejestrowane są w maksymalnej rozdzielczości 1280x960 pikseli, z kolei wideo nagrywane jest w jakości 320x240 pikseli (*.3gp). Eufemistycznie można powiedzieć, że ich jakość jest słaba. Zresztą nie będę się na ten temat rozpisywać - Goclever 3 220, jak wspomniałam wyżej, to nie telefon multimedialny - a rezultaty fotografowania można zobaczyć poniżej.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Łączność i komunikacja
Goclever 3 220 Rugged oferuje mocno podstawowy zestaw łączności. Obsługa sieci komórkowych ograniczona jest tylko do częstotliwości 2G, można korzystać z internetu, ale na opisywanym urządzeniu to wątpliwa przyjemność (i pod względem konfiguracji, i pod względem szybkości, i pod względem wygody), co najwyżej skorzystać możemy z modułu Bluetooth 2.1. Po podłączeniu do peceta możemy pozostawić telefon do ładowania lub dostać się do pamięci - zarówno telefonu, jak i karty SD (opcja U Disk).
Najważniejszym zadaniem telefonu, oprócz przetrwania, są połączenia głosowe. I niestety tutaj nie byłam do końca usatysfakcjonowana pracą modelu 3 220 Rugged. Przede wszystkim przez cichy głośnik rozmów, który na dodatek nie zapewnia dobrej jakości - dźwięk jest metaliczny, nieprzyjemny, trzeszczący. Gdyby zaczął tak brzmieć już po wszelkich testach wytrzymałości, mogłabym podejrzewać jakieś uszkodzenie wskutek upadku, topienia, zakopywania czy zamrożenia... Ale nie, tak brzmiał od chwili, gdy wyjęłam go z opakowania. Ale z drugiej strony niewykluczone, że to wada tego jednostkowego egzemplarza. Za to Quantum 3 220 Rugged sprawdzi się podczas prowadzenia rozmów w trybie głośnomówiącym, gdyż wykorzystuje do nich głośnik zewnętrzny, do którego nie mam zastrzeżeń.
Dual-SIM jest przyjemnym dodatkiem w tym modelu, choć szkoda, że wykorzystuje tylko sieci 2G. Zarządzanie kartami SIM nie jest skomplikowane,można nazwać poszczególne karty i ustawić, by odpowiadać przy pomocy tej karty, na którą przyszła wiadomość lub połączenie. Przydatną rzeczą jest możliwość nagrywania rozmów (w formacie WAV), zapisywane są domyślnie do katalogu My Music. Istotne jest, że można ustawić autonagrywanie rozmów - każde przeprowadzone przez nas połączenie głosowe zostanie zarejestrowane i zapisane.
Opakowanie i akcesoria
W pudełku znajdziemy następujący zestaw akcesoriów: jednoczęściową ładowarkę o prądzie wyjściowym 0,5 A, słuchawki douszne, podręczny śrubokręt, 2000 mAh ogniwo i papierową instrukcję. Za sprzęt kosztujący 200 złotych naprawdę trudno spodziewać się czegoś więcej.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Wytrzymałość telefonu
Goclever 3 220 Rugged to zdecydowanie dobry wybór dla osób, które chcą niedrogi oraz - przede wszystkim - wytrzymały telefon. Zafundowałam mu wiele atrakcji: upadki z wysokości biurka oraz wyciągniętej ręki (na panele, dywany, chodniki i asfalt), moczenie i topienie w kranówce, kąpieli, kałuży, obtaczanie w błocie i śniegu, zakopywanie w piasku... Przetrwał wszystko bez szwanku. Trochę go też zdeptałam i przejechała po nim rowerkiem moja latorośl. Wnętrze jest odpowiednio zabezpieczone (jest tu silikonowa uszczelka, widoczna po zdjęciu pokrywy) - po topieniu urządzenia w kałużach, błocie, zakopywaniu w piasku czy obtaczaniu w śniegu pod pokrywą ani pod klapkami chroniącymi porty nie pojawiła się ani odrobina wody, brudu czy piasku. Dodam też, że 3 220 Rugged nie boi się śniegu i mrozu, a noc spędzona w zamrażarce nie zrobiła na nim żadnego wrażenia. Po kąpieli w błocie czy w śniegu czasami wymaga przemycia - substancje te zatykają szczeliny głośnika i mikrofonu, co skutkuje spadkiem jakości dźwięku podczas rozmów.
Telefon jest również wytrzymały pod względem czasu pracy na baterii. Zresztą nic dziwnego - nie ma tu za wielu elementów czy aplikacji w sofcie, które by tę baterię drenowały. Na dwóch kreskach pociągnął przez 5 dni, można więc podejrzewać, że spokojnie wytrzyma koło tygodnia od momentu pełnego naładowania. W smartfonach standardowo sprawdzam czas pracy z włączonym ekranem - w przypadku GoClevera również postanowiłam sprawdzić jak szybko w ten sposób uda mi się rozładować baterię. I tak przez około 15 godzin telefon pracował z włączonym wyświetlaczem na maksymalnej jasności, grającym przez głośniki radiem i włączoną latarką. Na szczegółowe testy czasów pracy tego modelu musiałabym poświęcić znacznie więcej dni/tygodni, niemniej na podstawie tego, co do tej pory zaobserwowałam i zmierzyłam, model 3220 Rugged nie ma się pod tym względem czego wstydzić. Minusem jest co najwyżej długi czas ładowania - przekracza 5 godzin!
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Podsumowanie
Od telefonu za 200 złotych, którego podstawowym wyznacznikiem jest wytrzymałość, naprawdę niewiele więcej można wymagać. Goclever Quantum 3 220 Rugged oferuje w tej cenie solidny, pyłoszczelny, upadkoodporny i wodoodporny telefon, który obsługuje 2 karty SIM, wymaga ładowania nie częściej niż raz na tydzień, na dodatek ma radio pracujące bez słuchawek i umożliwia zapisywanie plików na karcie pamięci. Ma również wygodną, podświetlaną klawiaturę i generalnie nie nastręcza problemów podczas obsługi. Są tu też wady, na przykład słabo spisuje się głośnik rozmów, a o jakości zdjęć i nagrań wideo nie można powiedzieć nic pozytywnego. Czy warto więc zainwestować w ten model? Jeśli szukacie taniej komórki, która przetrwa wszystko, to tak - z jednym "ale" - upewnijcie się wpierw, że głośnik rozmów działa poprawnie. Z jednostkowego egzemplarza nie mogę wnioskować, czy trafiła mi się wadliwa sztuka, czy to jakaś ogólna wada całej serii.
materiał własny
- Pokaż wszystkie |
- 1
- 2
- 3
- 4








































