Opakowanie i akcesoria
W opakowaniu kilka ciekawych elementów: obok telefonu znajdziemy zwięzłą instrukcję obsługi, kabel microUSB, mocną ładowarkę sieciową (2A) oraz słuchawki dokanałowe i kabel USB host. Trzeba dodać, że skoro tylny panel jest przykręcany, w zestawie nie zabrakło śrubek (4 do obudowy plus kilka zapasowych) i niewielkiego śrubokręta.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Wytrzymałość
Norma IP65 oznacza pyłoszczelną obudowę i ochronę przed strugą wody (12,5 l/min) laną telefon z dowolnej strony. Quantumowi niestraszny był piach, spokojnie przetrwał też kąpiel pod kranem. A co się stanie, gdy do środka urządzenia jednak dostanie się woda? To też udało mi się przetestować, choć na szczęście nie zakończyło to żywotu telefonu. Objawem obecności wody wewnątrz telefonu było choćby ciągłe wibrowanie baterii czy sporadyczne zaparowanie szybki obiektywu aparatu - oczywiście od wewnątrz. Jednak o pełnym zanurzeniu czy o zdjęciach pod wodą można zapomnieć.
Producent podkreśla, że 5-calowy ekran pokryty jest szkłem ochronnym o grubości 2,8 mm oraz folią ochronną. To, że obudowa przetrwa upadki i zamortyzuje wnętrzności urządzenia, jest raczej pewne, jednak ekranowi do końca bym nie ufała z tego względu, że całość testowanego modelu jest dość ciężka. Szkło może i grube, ale testowałam Quantum 2 500 Rugged na upadki z duszą na ramieniu. Udało się nic nie potłuc, ale ograniczyłam się do symulowań przypadkowego zrzucenia smartfonu z biurka na wykładzinę czy panele. Upuszczenia go na kafelki czy chodnik nie ryzykowałam. Na koniec telefon do zabawy dostał mój dwulatek - w końcu wiadomo, że nikt inny nie ma takiego talentu do zniszczeń jak dzieciaki - urządzeniu udało się to przeżyć bez szwanku.
W sumie, pomimo obiecywanej wytrzymałości, Goclever Quantum 2 500 Rugged sprawia wrażenie delikatnego. Ekran z grubą warstwą szkła nie jest osłonięty na krawędziach obudową - sterczy zamiast się "chować". Ta z kolei wykonana jest z dość twardego plastiku, nie budzącego zaufania w kwestii amortyzowania upadków - lepiej sprawdzało by się tu gumowane tworzywo. Dochodzi tu też kwestia odporności na wodę - o pełnej wodoodporności możemy zapomnieć, to nie ten standard.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Bateria
Bateria jest, obok wytrzymałości, największym plusem urządzenia. Pojemność 5000 mAh zapewnia mniej więcej 2,5 dnia intensywnej pracy - przy dwóch kartach SIM, aktywnej synchronizacji poczty i mediów społecznościowych, częstym korzystaniu z telefonu do połączeń głosowych, mobilnego internetu i w roli hotspota i cykania zdjęć. Na dodatek może się przydać do naładowania innego smartfona. Producent dostarcza kabelek USB hosta, nie ma więc problemu z podpięciem urządzeń. Jedynym minusem jest co najwyżej konieczność korzystania z akcesoriów dostarczonych w zestawie sprzedażowym - mają odpowiednio wydłużone końcówki, dopasowane do grubszej obudowy modelu Quantum 2 500 Rugged.
Czas pracy przy włączonym ekranie jest naprawdę przyzwoity - ponad 12 godzin (filmy na YouTube, włączony moduł Wi-Fi, 2 karty SIM, 50% jasności ekranu). A ile potrwa ładowanie - używając oryginalnej ładowarki z zestawu o mocy wyjściowej 2A baterię smartfonu naładujemy do pełna w ok.3,5-4 godziny. Alternatywnej ładowarki trudno będzie użyć z racji głęboko osadzonego wejścia USB.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Podsumowanie
Smartfon, który wyróżniają słuszne gabaryty, pyłoodporność, wodoszczelność, ładny ekran i potężna bateria, która zapewni kilka dni pracy urządzenia. Jest to ponadto model o relatywnie dobrej specyfikacji, wystarczającej do codziennej pracy - w przypadku testowanego egzemplarza była ona płynna, szybka i pozbawiona błędów. Dodajmy do tego dual-SIM, obsługę LTE, USB OTG i możliwość użycia smartfonu w roli powerbanku - a to wszystko w możliwej do przełknięcia cenie rozpoczynającej się już (w sklepach internetowych) od ok. 750 złotych (w internetowym sklepie producenta jest za 799 zł). Zauważyć tylko trzeba, że nie jest to konstrukcja tak wytrzymała jak na przykład myPhone Hammer Axe LTE - mamy tu do czynienia z normą IP65, a nie IP68, jest odporny na wodę w postaci strugi wody (o zanurzeniu można zapomnieć), a jego konstrukcja nie budzi takiego zaufania w kwestii wytrzymałości jak choćby w przypadku modelu Overmax Vertis Braver, którym bez oporów rzucałam o ściany i upuszczałam z 1. piętra na żwir.
materiał własny















Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!