CAT S42
Recenzja

Opublikowane:

Mocny smartfon o słabych podzespołach

Jeśli potraficie zignorować "budżetową" specyfikację czy słabe aparaty, a priorytetem jest dla was wytrzymałość i dobre czasy pracy, to CAT S42 na pewno was nie rozczaruje.

Współcześnie nawet smartfony ze średniej lub wyższej półki są w stanie zaoferować zwiększoną wytrzymałość na upadki (zgodną ze standardem MIL-STD 810G) czy pyło- i wodoodporność (na poziomie IP67 lub IP68). Ale chyba niewiele osób wyobraża sobie tego typu urządzenia - smukłe, ze szklanymi panelami i bezramkowymi ekranami - w najtrudniejszych polowych warunkach czy skrajnych temperaturach. Tutaj wkraczają urządzenia kategorii rugged, odpowiednio obudowane, uszczelnione i wzmocnione, tak by bez uszczerbku dla elektroniki przetrwać wszystko. CAT S42 ma być jednym z nich.

To nie jest smartfon dla wszystkich - przeznaczony został dla określonej grupy docelowej, na przykład ratowników, pracowników terenowych, budowlańców, sportowców uprawiających sporty ekstremalne - osób, które potrzebują przede wszystkim maksymalnie odpornego urządzenia, które wypełni podstawowe, smartfonowo-komunikacyjne zadania.


Spis treści



Opakowanie i akcesoria

CAT S42 nie dotarł do mnie w oryginalnym opakowaniu, a to, co otrzymałam wraz ze smartfonem, to całkowite minimum: sieciowa ładowarka oraz kabel USB-microUSB. Niestety ładowarka nie ma nadrukowanych oznaczeń, jest tu wyłącznie kod QR, którego telefon nie dał rady odczytać. Ale na pewno nie oferuje ona szybkiego ładowania, gdyż cały proces uzupełniania baterii od 0 do 100% trwa ponad 3 godziny.


R E K L A M A

Budowa i ekran

Wizualnie CAT S42 przypomina inne modele typu rugged - nie jest ani urodziny, ani smukły, ani kompaktowy. Ale przecież design nie jest tu ważny, liczy się wytrzymałość. I zgodnie z tą ideą smartfon jest chroniony gumowaną, masywną obudową z przetłoczeniami, wytłoczeniami i śrubami, przez co mamy pewność, że pozwoli mu to przetrwać więcej niż innym smartfonom. Specjalnie wzmocnione zostały narożniki, a porty zabezpieczane są klapkami, które gwarantują wodoodporność. Całość jest raczej masywna - to taka typowa cegła - wymiary smartfonu to 161 x 77 x 12,7 mm, a waga wynosi 220 gramów. Zdecydowanie jest to urządzenie, które będzie pasować do spodni roboczych bardziej niż do dżinsów.

Ekran ma przekątną 5,5 cala, ale otoczenie go szerokimi ramkami (wyświetlacz zajmuje 62.7% powierzchni frontu) i masywną obudową sprawia, ze samo urządzenie jest znacznie większe od typowych 5,5-calowych smartfonów. No i przez to raczej nie obsłużycie ekranu jedną ręką. Rozdzielczość wynosi tu 1440x720 pikseli (293 ppi) i jak na telefon klasy rugged jest zupełnie wystarczająca. Obraz jest ostry i wyraźny, a kolory akceptowalne - choć mogłyby być nieco bardziej nasycone. Nie ma też problemu z jasnością - maksymalna wystarcza, by zobaczyć co dzieje się na ekranie nawet w słońcu. Lepiej jednak zdać się na ręczne podkręcenie jasności, bowiem automatycznie dobieranie jasności nie zawsze jest satysfakcjonujące. Mamy tu do czynienia z ekranem IPS, dlatego nie dziwi brak funkcji Always on Display. Ale jest dioda powiadomień, więc natychmiast dowiadujemy się o nieodebranych połączeniach czy nieprzeczytanych wiadomościach.

Ekran można obsługiwać mokrymi rękami (gdy sam ekran jest mokry, dzieje się wiele nieprzewidzianych rzeczy, dlatego lepiej go przed użyciem przetrzeć) lub w rękawiczkach. Chroniony jest przez warstwę wzmocnionego szkła Corning Gorilla Glass 5, a dodatkowo naklejono na niego fabrycznie folię. Ekran otoczony jest masywnymi ramkami - co w modelu typu rugged w najmniejszym stopniu nie dziwi. Producent miał sporo miejsca by umieścić tu fizyczne przyciski do sterowania systemem - zamiast tego zdecydowano się na wirtualne klawisze wyświetlane na ekranie. Nad ekranem znalazł się głośnik, aparat do selfików czujnik zbliżeniowy i czujnik oświetlenia, Nie zabrakło też wielokolorowej diody powiadomień.

Tylny panel zdominowało czarne tworzywo z wypukłościami w kształcie poziomych, wystających linii - to dzięki nim możemy być pewni że smartfon nie wysunie się z ręki lub nie zjedzie z nie do końca płaskiej powierzchni. Choć jest to raczej domena szklanych smartfonów - w CAT S42 jakąkolwiek śliskość niweluje zastosowanie gumowanego tworzywa. Jest tu jeszcze jeden element - pojedynczy aparat, któremu towarzyszy dioda doświetlająca (spełniająca się też w roli latarki). Warto zauważyć, że ani na tylnym panelu, ani na krawędzi, ani pod ekranem nie umieszczono skanera linii papilarnych, a frontowy aparat nie obsługuje funkcji rozpoznawania twarzy. Po prostu CAT S42 nie wspiera żadnych zabezpieczeń biometrycznych. Odblokowanie ekranu następuje poprzez PIN, wzór lub hasło. Dla osób przyzwyczajonych do szybko działającej biometrii takie ograniczenie jest irytujące, ale dla osób, dla których przeznaczony jest CAT S42 nie jest to wcale nieprzemyślana rzecz - one pracują w maskach albo w rękawiczkach, co i tak wyklucza stosowanie biometrii. Alternatywnie można skorzystać z Google'owskiej funkcji Smart Lock (odblokowanie po wykryciu kontaktu z ciałem, w zaufanych miejscach i przy zaufanych urządzeniach). W modelach typu rugged często mamy do czynienia z rozkręcana obudową, dającą dostęp do baterii - w tym przypadku tego zabrakło, nie da się zdemontować tylnej klapki.

Na krawędziach zobaczymy sporo elementów wzmacniających konstrukcję telefonu, obok standardowych portów i złączy, które zabezpieczone są przez wodą. I tak na dolnej umieszczono port microUSB ukryty pod klapką, głośnik oraz mikrofon. Na górnej znalazł się otwór dodatkowego mikrofonu oraz uniwersalne gniazdo słuchawkowe - również zabezpieczone klapką. Mini-jack 3,5 mm nie jest zbyt głęboko osadzony - w niektórych telefonach typu rugged obudowa jest na tyle gruba, że trudno podłączyć słuchawki z zagiętą wtyczką - w CAT S42 ten problem nie występuje. Po prawej stronie zauważymy trzy przyciski: dwa górne to regulacja głośności, zaś ten najniżej, z teksturowaną powierzchnią, to włącznik/blokada ekranu. Pozostaje lewa krawędź, na której umieszczono żółty, programowalny przycisk oraz kolejną klapkę, skrywającą tackę na dwie karty SIM oraz microSD.

R E K L A M A

Wytrzymałość

Odpowiednia budowa (i obudowa) to jedno, a faktyczna wytrzymałość to drugie. Tutaj do CAT-a nie ma zastrzeżeń. Standard MIL-STD 810G wskazuje, że ma przetrwać upadki z wysokości do 1,5 metra oraz ekstremalne temperatury. I faktycznie, wiele "przypadkowych" upadków na chodnik, dywan czy panele wytrzymał bez uszczerbku. Standard ten wskazuje też, że urządzenie poradzi sobie z ekstremalnymi temperaturami. Zostawiałam go na zewnątrz na upale, włożyłam na noc do zamrażalnika - wciąż działa.

Wodoodporność, potwierdzoną standardem IP68, zapewnia odpowiednio skonstruowana obudowa, w której dużą rolę odgrywają klapki chroniące porty i złącza przed przedostaniem się wody do wnętrza. Jeśli nie zapomnimy o dociśnięciu klapek przed zamoczeniem urządzenia, nic złego nie powinno się wydarzyć. Sprawdzałam jego wodoodporność mocząc go przez kilkanaście minut w akwarium, bez problemu przetrwał też skoncentrowany strumień wody. A gdy się pobrudził, wystarczy do umyć pod bieżącą wodą (nawet gorącą z mydłem, nic mu nie będzie). Co jest tym większą zaletą w dobie koronawirusa, gdy powinniśmy bardziej dbać o dokładne czyszczenie, mycie i dezynfekcję otaczających nas przedmiotów. Niestraszna mu tez słona woda, która jest zabójcza dla większości elektroniki - po kontakcie z nią producent rekomenduje, by przemyć urządzenie świeżą wodą i nic złego nie powinno się zadziać.

Podsumujmy: gumowana, odpowiednio wyprofilowana obudowa, zabezpieczone narożniki, uszczelnione porty, wzmocnione szkło Corning Gorilla Glass 5 i folia na froncie, a do tego powszechnie rozpoznawalne standardy i potwierdzona w praktyce wytrzymałość - pod tym względem CAT S42 zdecydowanie was nie zawiedzie.

R E K L A M A

System i aplikacje

CAT S42 pracuje pod kontrolą Androida 10 i ma majowe poprawki bezpieczeństwa. Co więcej, należy do programu Android Enterprise Recommended, ma więc zagwarantowane aktualizacje łatek bezpieczeństwa przez najbliższe 3 lata.


Producent nie poszalał ze zmianami, pozostawiając w miarę czystą wersję systemu ze wszystkimi jej nowościami (m.in. tryb ciemny). Kilka różnic obejmuje dodatkowe elementy menu (m.in. własna aplikacja aparatu, Program poprawy jakości obsługi, Radio FM czy Toolbox - launcher firmowego sklepu z aplikacjami) i możliwości związane z umieszczeniem na lewej krawędzi dodatkowego, programowalnego przycisku. Można go ustawić do obsługi funcji PTT, uruchamiania określonych funkcji systemu czy wybranej aplikacji. Co więcej, można ustawić inne działanie na dwuklik, a inne na dłuższe przytrzymanie tego klawisza.


R E K L A M A

Dźwięk

Po monofonicznym głośniku spodziewałam się przede wszystkim wysokiej głośności - w tej kategorii urządzeń jakość dźwięku nie jest bardzo istotna. I tak jest w praktyce. Dźwięk jest donośny, na pewno nie przegapimy nadchodzącego połączenia, sprawdzi się też podczas rozmowy w trybie głośnomówiącym. Nie zabrakło tu uniwersalnego gniazda słuchawkowego mini-jack 3,5 mm oraz modułu Bluetooth - do słuchania muzyki mamy więc więcej opcji niż tylko głośnik zewnętrzny. Nie zapomnijmy o obecności radia FM z możliwością nagrywania audycji do formatu 3GPP.


R E K L A M A

Zdjęcia i wideo

CAT S42 ma pojedynczy aparat główny - wśród modeli wycenionych na 1299 złotych jeden aparat to raczej rzadkość, ale urządzenia typu rugged rządzą się innymi zasadami. Aparat ten ma 13 megapikseli i obiektyw o jasności f/2.0. Towarzyszy mu dioda, która nie tylko doświetla kadr, ale działa też jako latarka.

Aplikacja aparatu nie jest zbyt bogata pod względem funkcji. Same tryby można policzyć na palcach jednej ręki (zdjęcia, tryb wideo, prędkość, noc, ekspozycja poklatkowa), nie zabrakło HDR, efektów kolorystycznych czy HDR działającego w trybie auto/on/off. Z poziomu głównego panelu aplikacji można też zmienić proporcje zdjęć - maksymalną jakość 13 MP uzyskuje się przy zdjęciach 4:3, po zmianie na 16:9 jakość jest redukowana do 9 MP. Maksymalna jakość nagrywanego wideo to 1080p.


Na ekranie smartfonu zdjęcia prezentują się całkiem nieźle, ale wystarczy je obejrzeć na dużym ekranie, by wyłapać wszelkie wady, związane przede wszystkim z niedostateczną ostrością czy kolorami. Niemniej te, które były wykonywane w dobrym oświetleniu, do czegoś można wykorzystać. W przeciwieństwie do tych, które, były robione po zmroku - nie pomoże tu nawet dedykowany tryb nocny. Oto rezultaty fotografowania:


Nagrania wideo można pokazać znajomym o ile zbyt dużo i szybko nie poruszamy smartfonem podczas nagrywania. Wynika to z braku optycznej stabilizacji. Co więcej, podczas zbyt szybkiego poruszania smartfonem aparat może podczas nagrywania gubić ostrość. Po zmroku nagrywanie lepiej sobie odpuścić. Oto rezultaty nagrywania wideo:




Aparat z frontu ma 5 megapikseli (f/2.4) i w świetle dziennym zapewnia dostateczne efekty pracy. Ale po zachodzie słońca selfiki lepiej sobie odpuścić - zdjęcia są zaszumione, pozbawione kolorów, ciemne i nieostre.


Podsumowując - aparaty w modelu CAT S42 nie mogą zostać zaliczone w poczet zalet tego smartfonu. Dobrze, że są i niewykluczone, że czasem z nich skorzystamy, ale jeśli mamy pod ręką smartfon z lepszym aparatem to ten w CAT-cie powinniśmy traktować bardziej jako rozwiązanie awaryjne.

R E K L A M A

Komunikacja

Smartfon dostarcza podstawowych metod i środków łączności - w zakresie połączenia z internetem można wykorzystać LTE lub dwuzakresowy moduł Wi-Fi, podczas jazdy i pieszych wędrówek świetnie spisuje się nawigacja (GPS, GLONASS, Beidou), do tego mamy Bluetooth 5.0 (sprawdzony z opaską fitness i słuchawkami) oraz NFC (jest też Google Pay). Z fizycznych złączy mamy port USB - a konkretnie microUSB, obsługujący OTG oraz uniwersalne gniazdo słuchawkowe - obydwa porty zabezpieczają klapki. Z dostępnych sensorów jest czujnik oświetlenia, zbliżeniowy czy akcelerometr - zabrakło natomiast żyroskopu.

Połączenia głosowe

Mikrofon, mimo zabudowanej obudowy, bardzo dobrze radzi sobie ze zbieraniem dźwięku i redukowaniem hałasu z otoczenia podczas rozmowy. Głos rozmówcy również słychać dobrze i wyraźnie. Plusem jest obsługa dwóch kart SIM - i żadna z nich nie współdzieli slotu z kartą pamięci. W ustawieniach można łatwo skonfigurować, która będzie obsługiwać połączenia, a która transfer danych. Brakuje co najwyżej możliwości nagrywania połączeń głosowych.


R E K L A M A

Pamięć i wydajność

Pamięć wewnętrzna ma tylko 32 GB - w dobie flagowców dociągających do połowy terabajta to naprawdę mało, także biorąc pod uwagę cenę CAT-a - w cenie 1299 złotych standardem są modele wyposażone w co najmniej 64 lub 128 GB. Ale konkurenci z analogicznej półki cenowej nie są tak wytrzymali jak CAT, więc coś za coś. Po pierwszym uruchomieniu z tych 32 GB dla użytkownika zostaje tak naprawdę 20,7 GB. Nie zabrakło tu slotu na karty microSD, na które zgramy multimedia - nie da się skorzystać z karty jako miejsca do instalowania aplikacji. Obsługiwane są nośniki do 128 GB.

Smartfon jest napędzany 1,8 GHz procesorem Mediatek MT6761D Helio A20 (cztery rdzenie ARM Cortex-A53 o taktowaniu do 1,8 GHz), który wspiera grafika PowerVR GE8300 i 3 GB pamięci RAM. Kombinacja ta nie zapewnia wysokiej wydajności - raczej będzie ona co najwyżej wystarczająca do codziennych zadań, z zauważalnymi opóźnieniami i powolnym wczytywaniem aplikacji. O grach, zwłaszcza tych bardziej wymagających, można zapomnieć. Zresztą nie tylko praktyka pokazuje słabą wydajność urządzenia - potwierdzają to też wyniki benchmarków.


R E K L A M A

Bateria

CAT S42 ma baterię o pojemności 4200 mAh, co w połączeniu z niewysoką rozdzielczością i słabymi podzespołami zapewnia dobre czasy pracy. Nawet bardziej intensywne użytkowanie pozwala na osiągnięcie dwóch dni pracy, a przy oszczędnym korzystaniu można ładować baterię jeszcze rzadziej. Tak prezentują się wyniki benchmarków baterii i szczątkowe pomiary czasów pracy:

  • czas pracy z włączonym ekranem (YouTube, 1 karta SIM, aktywny moduł WI-Fi, 50% jasności ekranu, minimalny poziom dźwięku) - 15 godzin i 36 minut;
  • wynik w PC Mark battery test - 17 godzin i 57 minut;
  • wynik Geekbench (full discharge) - 5325 punktów, rozładowanie po 13 godzinach i 36 minutach;
  • godzina strumieniowania wideo (Chrome, 1 karta SIM, aktywny moduł Wi-Fi, 50% jasności ekranu) - 8% baterii mniej;
  • godzina odtwarzania wideo z pamięci telefonu (tryb samolotowy, 50% jasności ekranu) - 6% baterii mniej;
  • pół godziny korzystania z nawigacji online - 4-5% baterii mniej;
  • 10 godzin w trybie czuwania - 6% baterii mniej.


O ile czasy pracy są satysfakcjonujące, co potwierdzają też wyniki benchmarków baterii i własne pomiary, o wiele gorzej oceniam tempo ładowania baterii. Po 30 minutach stan naładowania wynosi 23%, po godzinie jest 43%. Całość tego procesu zajmuje ponad 3 godziny.

R E K L A M A

Podsumowanie

CAT S42 udowodnił, że jest twardzielem. Niestraszne mu zatopienia, upadki czy skrajne temperatury, potrafi osiągnąć dobre czasy pracy na pojedynczym ładowaniu - to świetny kompan na warunki polowe i trudniejsze środowisko pracy. Na pewno nie zadowoli osób, które wymagają wysokiej wydajności, zachwycających zdjęć z aparatu, szybkiego ładowania czy kompaktowej budowy. Spełni oczekiwania określonej grupy odbiorców, którzy będą musieli za to zapłacić 1299 złotych (ok. 250 euro). Konkurencją dla tego modelu może być tańszy, a podobnie odporny i wyposażony model HAMMER Energy 2 lub Ulefone Armor 2, można też poszukać wśród droższych modeli (nie tylko droższych, ale i lepiej wyglądających i lepiej wyposażonych), np. CAT S52 czy Samsung Galaxy Xcover Pro.

Plusy i minusy

Plusy:

  • wytrzymałość na wodę, piasek, upadki i temperatury (IP68 i MIL SPEC 810G)
  • odpowiednio zabezpieczona, uszczelniona i wyprofilowana obudowa
  • dioda powiadomień
  • Android 10 nieprzeładowany dodatkami
  • dodatkowy, programowalny przycisk
  • dobre czasy pracy
  • dobry pakiet modułów łączności (m.in. dwuzakresowy moduł Wi-Fi, BT 5.0, NFC)
  • radio FM
  • głośny głośnik zewnętrzny
  • rekomendowany w programie Android Enterprise

Minusy

  • brak jakiegokolwiek zabezpieczenia biometrycznego
  • wydajność i szybkość pracy nie jest mocną stroną urządzenia
  • zdjęcia i wideo na pewno nie zachwycą
  • pojedynczy aparat czy 32 GB pamięci wewnętrznej nie zaimponują w analogicznej półce cenowej
  • brak ciekawostek, które występują w droższych modela (typu kamera termowizyjna lub czujnik jakości powietrza
  • port microUSB
  • bardzo wolne ładowanie
  • duże gabaryty urządzenia

Materiał własny

O autorze
jolanta-szczepaniak.jpg
Jolanta Szczepaniak

Dziennikarka - w zawodzie od 10 lat. Absolwentka UŁ. Dawniej związana z miesięcznikiem "Mobile Internet", obecnie publikuje testy w serwisie mGSM.pl. Sporadycznie blogerka i wikipedystka. Na co dzień fanka mobilnych technologii i internetu, gadżeciara, serialomaniaczka i nałogowa czytelniczka książek oraz prasy popularyzującej naukę.

Artykułów: 2757

Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Bądź pierwszy i zapoczątkuj dyskusję!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A

 Niestety, ale nie ma jeszcze żadnych opinii.

 Dodaj swoją opinię!


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies