Wydajność, akumulator
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
A jak to wszystko działa? Cóż, całkiem nieźle, choć prawdę mówiąc, po nietanim, biznesowym smartfonie spodziewałem się poziomu flagowca. A tu - mamy solidnego średniaka, z procesorem Snapdragon 625, 4 GB RAM-u i 64 GB pamięci wewnętrznej, z której dla nas, realnie, pozostaje ok. 50 GB. KEYone nie jest demonem prędkości, ale czuć, że przyłożono się do optymalizacji systemu.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Skłamałbym pisząc, że nie zauważyłem żadnych "przycinek" - ale było ich naprawdę niewiele, a co najważniejsze, raczej nie pojawiały się wtedy, gdy byłyby najbardziej dokuczliwe, czyli przy przechodzeniu pomiędzy aplikacjami pracującymi w tle. Telefon całkiem dobrze radzi sobie nawet, gdy mamy otwartych kilka apek, nie emituje zbyt wiele ciepła, a co najważniejsze - pracuje stabilnie. Naturalnie, nie jest to sprzęt do grania - ale w tym wypadku bardziej chodzi o całość konstrukcji i jej przeznaczenie, niż o problemy z wydajnością. Jest nieźle, ale nie oznacza to, że - w odniesieniu do ceny urządzenia - nie oczekujemy czegoś więcej...
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Pamięci raczej nam nie braknie, choć patrząc na wyniki benchmarków, mogłaby być szybsza. Ogólnie jednak, jej osiągi raczej nie przeszkadzają podczas wykonywania zdań, do jakich smartfon ten stworzono. Więcej powodów do zadowolenia dostarczy nam akumulator. Ładuje się w półtorej godziny, a potem jest w stanie zapewnić zasilanie przez cały dzień, nawet przy dość intensywnej pracy. W typowym użytkowaniu, akumulator wystarczy na 1,5-2 dni, co w tego rodzaju telefonie jest dość dobrym i pożądanym rezultatem.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Czas pracy z włączonym ekranem (zależnie od tego, co dzieje się w tle) sięga 5-6 godzin. Ciekawostka - podczas ładowania można włączyć stałe wyświetlanie poziomu akumulatora, w postaci linii przy brzegu ekranu. Po podłączeniu przewodu pojawia się też menu, pozwalające uruchomić tryb podwyższonej wydajności albo transmisję danych - jeśli podłączyliśmy telefon do komputera.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Komunikacja
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Zaplecze komunikacyjne KEYone jest właściwie pełne - mamy tu wszystkie niezbędne moduły, w tym również NFC. Wszystko działa jak należy i nie daje powodów do krytyki. Telefon zapewnia naprawdę dobrą jakość dźwięku, czy to w głośniku zewnętrznym, czy słuchawkowym, czy poprzez dołączony zestaw HF...
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Tu absolutnie nie ma się do czego przyczepić - jest głośno i wyraźnie. Odbiór muzyki również nie daje powodów do narzekania - i tu rzeczywiście można mówić o przynależności smartfonu do wyższego segmentu. Trochę szkoda, że zabrakło DualSIM - w telefonie biznesowym to dość pożądana opcja.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Wyświetlacz
Wyświetlacz - choć tak naprawdę gra w KEYone drugie skrzypce - pozostaje jednym z najważniejszych elementów konstrukcji. I broni się całkiem dzielnie. Z racji specyfiki konstrukcji, ma stosunkowo niewielki rozmiar, niecodzienne proporcje (3:2) i rozdzielczość (1620x1080 pikseli, czyli "niepełne" Full HD).
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Wyświetlacz jest nietypowy, ale oferuje dobry, ostry obraz, prawidłowo odwzorowuje barwy i cieszy przyzwoitym kontrastem. Nie jest to może poziom AMOLED-ów (szczególnie, gdy mówimy o czerni), ale właściwie nie ma tu czego krytykować. Poziomy jasności dobrano dobrze, obraz pozostaje czytelny nawet przy solidnym nasłonecznieniu, automatyczna regulacja jasności działa prawidłowo. Panel dotykowy sprawuje się bez zarzutu, a szkło okazuje się dość odporne na zarysowania.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
materiał własny






































Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!