BlackBerry 8900 Curve
Recenzja

Opublikowane:

Obcy

Terminale Blackberry nie zalały polskiego rynku komórkowego. Choć marka ta jest dostęp na już od wielu lat, wciąż jest mało popularna. A szkoda, bo są to ciekawe, logicznie zaprojektowane komórki dla biznesu. Choć trochę inne niż wszystkie...

Nie kryję, że trochę jak pies do jeża podszedłem do leżącego na moim biurku terminalu BlackBerry Curve. Z prostego względu – nie miałem wcześniej okazji testować tych terminali. Wszystko więc wydawało mi się obce – oprócz pełnej klawiatury QWERTY, która przypominała mi Nokię N71.

Doskonały telefon korporacyjny, choć wydaje się trochę obcy. Wyraźny wyświetlacz psują zbyt małe czcionki. Świetny komunikator i klient e-mail. Wygodna klawiatura, niewygodna pod względem edycji. Gniazdo mini-jack ucieszy fanów przenośnej muzyki. Cudowna bateria. Dlaczego nie ma UMTS-i? Telefon jest elegancki. Stylowa, błyszcząca czerń świetnie komponuje się ze stalową ramką, jaka otacza telefon. Na plecach znajduje się optyka 3,2-megapikselowego aparatu fotograficznego, okraszona diodą doświetlającą. Całość prezentuje się niezwykle elegancko. Szczególnie ciekawym rozwiązaniem jest skórzany futerał. W ustawieniach telefonu można wybrać opcję, dzięki której BlackBerry automatycznie blokuje się po umieszczeniu terminalu w stylowym futerale.

Dostawca internetu

Interfejs użytkownika nie jest skomplikowany. Menu, choć wygląda trochę obco, dzieli się na pasek sześciu ikon, dzięki którym możemy mieć szybki dostęp do najczęściej używanych funkcji – tj. poczty, przeglądarki WWW, książki adresowej czy terminarza. Wyświetlają się one zawsze na dole dużego i wyraźnego ekranu o przekątnej 6,7 cm. I choć ekran na pierwszy rzut oka porywa, to z całym szacunkiem, ale przeglądanie sieci za jego pomocą do najprzyjemniejszych rzeczy nie należało. Czcionki są maleńkie, a powiększenie ich, choć jest możliwe, rozstrzela tekst na stronie, zmuszając użytkownika do jej przewijania we wszystkie strony. Niechętnie przeglądałem internet tym telefonem, choć moduł Wi-Fi, w jaki wyposażono terminal, jest elementem zachęcającym do surfowania w sieci. Asystent połączeń WLAN bardzo dyskretnie informuje o wchodzeniu w zasięg sieci bezprzewodowej.

BlackBerry Curve sprawdza się także jako modem. Po podłączeniu do komputera PC, na którym zainstalowane jest oprogramowanie dołączone do terminala, po kilku kliknięciach można zmienić telefon w modem, który zapewni łączność z globalną wioską. Jeśli komputer wyposażony jest w moduł Bluetooth, także za pośrednictwem takiej transmisji można wykorzystywać model 8900 do połączeń internetowych.

Pocztylion...

Komunikacja e-mailowa jest zdecydowanie najmocniejszą stroną tego telefonu. Jest to terminal profesjonalny i będą z niego zadowoleni przede wszystkim użytkownicy biznesowi, bo do nich adresowany jest telefon. Konfiguracja poczty w tym aparacie odbywa się dosłownie błyskawicznie. Do komunikacji z serwerem wykorzystywana jest technologia Push. Użytkownik otrzymuje powiadomienie o nowej poczcie automatycznie, gdy tylko pojawi się ona na serwerze. O korespondencji przychodzącej alarmuje błyskająca dioda LED oraz ikonka na ekranie. W kliencie poczty BlackBerry Curve podobało mi się to, że bez problemu można komunikować się nawet z 10 kontami e-mailowymi POP i IMAP. Ogromną zaletą jest także możliwość wysyłania załączników w postaci plików najpopularniejszych aplikacji biurowych i zdjęć. Wiele podobnych na rynku urządzeń pozwala na przejrzenie załącznika w formacie np. Word czy Excel, ale o wysłaniu pliku nie ma mowy. BlackBerry pozwala załącznik edytować i po skończonej pracy wysłać go zwrotnie.

Biuro w kieszeni

Choć producent zapewnia, że praca na arkuszach biurowych nieznacznie różni się od ich edycji za pośrednictwem komputera PC, niestety, nie mogę się z tym zgodzić. Najsmutniej wspominanym elementem testu była dla mnie klawiatura QWERTY. Choć pozwala na sprawne pisanie, bo pracuje sprężyście i klawisze są wygodne, to panowie z BlackBerry trochę ją przekombinowali. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba używać znaków specjalnych, nawiasów czy po prostu cyfr.

Wymaga to wciskania za każdym razem klawiszy warunkujących wstawienie pożądanego znaku, co spowalnia cykl edycji dokumentu. Zwłaszcza gdy chcemy wstukać długi numer konta, bo za każdym razem przed wstewieniem cyfry musimy ją poprzedzić dodatkowym altem...

Polubisz oddzwaniać...

Terminal wyposażono w całkiem ciekawy system mapowy oraz moduł GPS, który zaskoczył mnie kreatywnością działania. Kiedy sprawdzałem go pod kontem nawigacyjnym na trasie Łeba – Gdańsk, wybierał zupełnie inną drogę – przyjaźniejszą, bo krótszą niż nawigator, którego używam na stałe. Denerwującym elementem tej komórki jest klawisz zamieszczony na „główce” terminala. Jego wciśnięcie powoduje zablokowanie telefonu, a że jest on podatny na przypadkowe wciśnięcia, bardzo często z tego powodu zgrzytałem zębami. Innym, nieszczęśliwym rozwiązaniem – także na „główce” – było zamieszczenie drugiego przycisku, który wycisza telefon. Możecie sobie tylko wyobrazić, jak bardzo cieszyłem się, widząc gros połączeń nieodebranych, których sprawcą był właśnie ten, drugi przycisk...

Fotografujemy i filmujemy

Nie są porywające ani powalające na kolana, ale bardzo przyzwoite. Mowa o zdjęciach, jakie robi telefon, wyposażony w matrycę 3,2 megapiksela. Nawet sprawdza się w działaniu stabilizatora obrazu, dzięki któremu można fotografować dynamiczne plany i obiekty. Porażką jest trzykrotny zoom optyczny, który rodzi ziarninę na obrazie końcowym. Całkowitym nieporozumieniem jest przycisk na prawym boku aparatu, który służy jako spust migawki. Po co producent zdecydował się na jego obecność? Nie wiem... Z początku myślałem, że dzięki niemu można bardziej komfortowo fotografować, gdy trzymamy telefon oburącz w poziomie tak, jak trzyma się mały aparat fotograficzny. Problem w tym, że ekran nie dostosowuje się do położenia aparatu i w taki sposób może my jedynie tworzyć pionowe kadry, a nie np. panoramy. Spust migawki umożliwia kulka nawigacyjna, więc dodatkowy przycisk – z mojego punk tu widzenia – jest po prostu zbędny. Terminal dobrze sprawdza się jako kamera wideo. Filmy i zdjęcia zapisywane są na karcie microSD.

Długo na baterii

Terminal wyposażono w litowo-jonowy akumulator o pojemności 1400 mAh. Fora internetowe poświęcone temu modelowi wystraszyły mnie, że bateria trzyma góra dwa dni. Straszakom, którzy tego telefonu – podejrzewam – nie mieli w ręku, a mieli czelność zabierać w jego sprawie głos, odpowiadam, że terminal używany przeze mnie w sposób aktywny pozwalał mi się nim cieszyć przez prawie 4 dni na jednym cyklu ładowania. Po drugim cyklu ładowania baterii używałem aparatu bez aktywnego Wi-Fi i Bluetootha. Ku mojemu zdziwieniu, a dodam, że było ono ogromne, czas życia baterii nie uległ zmianie. Nie wiem, co sprawiło, że wspomniane moduły, które działały podczas pierwszej próby, nie wyczerpały baterii szybciej. Cud? Nie wiem. Postanowiłem więc trzeci raz naładować telefon, którym cieszyłem się przez kolejne cztery dni – na pełnych obrotach.

Artykuł pochodzi z miesięcznika Mobile Internet

avatar_empty.gif
Opublikowane:
Autor: Wojciech Andrzejewski
Ten artykuł skomentowano już 3 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
0,0% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 100,0% 
Default user logo
ping

Opinia neutralna

I jeszcze jedna nieścisłość. Podczas edycji tekstu można zastosować funkcję Numlock klikając jeden po drugim klawisz Alt i Shift i już nie trzeba przed każdą cyferką klepać Shit'a :>
A poza tym jeszcze warto, jeśli już o edycji mowa, wspomnieć o opcji zaznaczania/kopiowaniania/wycinania/wklejania tekstu. Edycja staje się banalna :>
A ile emotikonek można natrzaskać ;)
.toya.net.pl | 17.10.2011, 13:10
R E K L A M A
Default user logo
rolczyk222

Opinia neutralna

Kolego odnośnie tych przyciskow z boku . Możesz na nich ustawiać różne włączenia aplikacji.Ja mam tak ,że wyzwalam migawke aparatu,tym kółkem zwanym przez Ciebie, a mogę równiesz klafiszem enter.Zmian można dokonać w ustawieniach.(Ekran/klawiatura)
.icpnet.pl | 04.09.2011, 19:09
Default user logo
Misiek

Opinia neutralna

W zasadzie to 2 uwagi techniczne:
1. Zdanie: "oprócz pełnej klawiatury QWERTY, która przypominała mi Nokię N71."

Chyba chodziło o Nokię E71?

2. Zdanie:"...Kiedy sprawdzałem go pod kontem nawigacyjnym na trasie Łeba – Gdańsk..."

Nie ma czegoś takiego jak kont. Za to jak najbardziej jest kąt :).
Myślę, że kolega Andrzejewski zawstydziłby się srodze. Jeszcze bardziej powinna się wstydzić korekta źródła. Artykuł pochodzi ze źródła zewnętrznego, więc poprawiać mi nie wypada. Sam niestety robię często błędy wynikające - podobnie jak oba wymienione - z pośpiechu raczej, niż z nieznajomości języka. Polecam zgłoszenie się do MI z pytaniem czy nie potrzebują korektora. Zapewniam, że Wojtek zna różnice pomiędzy N71 i E71, niemniej w jego (i serwisu mGSM) imieniu przepraszam za dezinformację.
.chello.pl | 19.02.2010, 22:02
R E K L A M A


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies