katalog_phone_.mod.xhtml - $addTargettingCode: false Recenzja Asus Zenfone Zoom ZX551ML Asus z aparatem, jakiego dawno nie było :: mGSM.pl

Asus Zenfone Zoom ZX551ML
Recenzja

Opublikowane:

Asus z aparatem, jakiego dawno nie było

Aparatu w Zenfonie Zoom nie sposób przeoczyć. To główna gwiazda jednego z najnowszych modeli tajwańskiego producenta, która chwali się 3-krotnym zoomem optycznym z optyczną stabilizacją obrazu, laserowym autofocusem i optyką firmowaną przez japoński koncern Hoya.

Asus Zenfone Zoom ZX551ML
Asus Zenfone Zoom ZX551ML fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl

A i sam smartfon ma imponujące parametry, nie jest tani, ale cenowo pozostaje nieco poniżej pułapu popularnych flagowców. Elementem, który najbardziej zwraca uwagę w modelu Asus Zenfone Zoom jest potężny obiektyw aparatu, który pochwalić się może 3-krotnym zoomem optycznym. Czyli w praktyce pozwala na 3-krotne przybliżenie obiektu na zdjęciu bez większej utraty jakości. Przyznajemy, że obecność optycznego zoomu nie jest częsta w specyfikacji telefonów. Ale czy wiecie, że tego typu obiektywy pojawiały się w telefonach już ponad dekadę temu? Od 2004 roku telefony z aparatem z optycznym zoomem robił Samsung. Najpierw tylko na rynek koreański, zaczynając od modeli SPH-S2300 i SPH-S2300, potem pojawiły się SCH-V770 (w 2005), Samsung SCH-B600 (w 2006) czy SCH-W880 (w 2009). Była też Motorola V8 SLVR, która zadebiutowała w 2005 roku i model ROKR E7 z 2007 roku. Nie zapomnijmy o Nokii N93, która pojawiła się na rynku w okolicach 2006 roku. Z nowszych produktów nie sposób nie wymienić Samsunga Galaxy K zoom oraz Galaxy S4 Zoom - obydwa z 10-krotnym zoomem optycznym.

Można zadać pytanie - dlaczego rozwiązanie to nie stało się popularniejsze przez te wszystkie lata? Głównie przez to, że optyka obiektywu wymagała miejsca, ponadto musiał się on wysuwać, przez co telefonu miały spore rozmiary i wagę - a to nie każdemu się podobało. Asus Zenfone Zoom wybrał nieco inne rozwiązanie - zastosowano tu bowiem obiektyw o konstrukcji peryskopowej, który nie wysuwa się podczas pracy i którego matryca jest ustawiona prostopadle to frontu aparatu, a nie naprzeciw przedniej soczewki, jak w tradycyjnych konstrukcjach. Zoom, który "nie wystaje", jest wygodny i zajmuje mniej miejsca, ale też wpływa na słabsze parametry zdjęć - obiektywy peryskopowe są ciemniejsze, do tego maja niższą rozdzielczość optyczną i zazwyczaj wymagają użycia mniejszej matrycy. Zawsze trzeba iść na kompromis.

Po tym przydługim wstępie pora przejść do charakterystyki Asusa Zenfone Zooma.


Spis treści



R E K L A M A

Plusy i minusy

Plusy:

  • jakość wykonania
  • atrakcyjny design
  • znakomity, 13-megapikselowy aparat z 10-elementowym obiektywem Hoya
  • 3-krotny zoom optyczny
  • układ optyczny nie wysuwa się on podczas zoomowania (tzw. obiektyw peryskopowy)
  • obsługa gestów
  • 4 GB pamięci RAM
  • 64 GB pamięci wbudowanej
  • obsługa kart pamięci
  • wydajność
  • fizyczny spust migawki i klawisz do nagrywania wideo
  • precyzyjna nawigacja
  • akcesoria w zestawie, zwłaszcza ZenFlash, tj. lampa błyskowa do smartfona
  • szybkie ładowanie

Minusy

  • spore rozmiary i waga urządzenia
  • niepodświetlane przyciski pod ekranem
  • Android w wersji 5.0 Lollipop, a nie 6.0 Marshmallow
  • niewymienna bateria
  • nie obsługuje RAW i nie nagrywa w 4K
  • aparat jest raczej wolny
  • za dużo preinstalowanych aplikacji, których nie można odinstalować
  • ideałem byłby głośnik stereo
  • mało imponujące czasy pracy

Budowa i ekran

Model Zenfone Zoom to zdecydowanie przedstawiciel wyższej półki cenowej - widać to także po solidnej budowie i jakości wykonania. Wokół urządzenia biegnie aluminiowa ramka o ściętych krawędziach, która nie tylko dobrze wygląda, ale i zapewnia dobry chwyt. Ergonomię zwiększają zaokrąglone narożniki i wyprofilowana tylna pokrywa pokryta skórą - przyznam, że najpierw pomyślałam, że to tworzywo o teksturze imitującej skórę. Trzeba przyznać, że nie widać na tej powierzchni żadnych zabrudzeń i nie ma szans, by telefon przypadkowo wyślizgnął się z dłoni. Trzeba jeszcze wspomnieć o chromowanych akcentach wokół obiektywu. Generalnie Zenfone Zoom jest dość duży i ciężki, ale zaskakująco dobrze leży w dłoni i jest wygodny w obsłudze.

Z frontu mamy 5,5-calowy ekran IPS o rozdzielczości Full HD i jasności 400 nitów, do którego naprawdę trudno się przyczepić. Kolorystyka, kontrast, ostrość są bez zarzutów, kąty widzenia doskonałe (bez zniekształceń kolorów), wysoka jest tu też gęstość upakowania pikseli na cal - 401 ppi. Na dodatek użytkownik może dopasować parametry wyświetlanego obrazu do swoich preferencji dzięki technologii Asus Splendid i dopasować automatyczną regulację jasności do pożądanego poziomu podświetlenia. Panel dotykowy jest precyzyjny i wystarczająco czuły. Praktycznie mogę tylko ponarzekać na spore ramki wokół ekranu i widoczność w słońcu - wyświetlacz dość mocno odbija elementy otoczenia.

Nad wyświetlaczem tradycyjnie jest miejsce dla głośnika rozmów, czujników, frontowego aparatu oraz diody powiadomień. Z kolei pod ekranem zlokalizowano systemowe przyciski (niestety niepodświetlane), jest też logo Asusa. Dziwi brak charakterystycznego, grawerowanego paska, typowego dla całej rodziny Zenfone'ów - co dziwne, znalazł się on w czarnej wersji kolorystycznej, w białej go brak. Całość chroni Gorilla Glass 4 wraz z warstwą redukującą ilość śladów odcisków palców na ekranie.

Na dolnej krawędzi znalazł się standardowy port microUSB 2.0. Jest tu także otwór mikrofonu oraz miejsce na zaczepienie smyczy. Po lewej stronie telefonu jest pusto, ale za to ciekawie dzieje się na prawej mamy tu po pierwsze dwustopniowy przycisk spustu migawki i niewielki, okrągły przycisk do nagrywania wideo (oczywiście w aplikacji aparatu mamy także ich wirtualne odpowiedniki) - przyciśnięcie jednego albo drugiego przez dłuższą chwilę uruchamia aparat - także z poziomu zablokowanego ekranu. Opisywane przyciski znalazły się w dolnej części telefonu, więc gdy trzymamy Zenfone'a w pozycji poziomej podczas robienia zdjęć, ich lokalizacja jest idealna. Z kolei w górnej części prawej krawędzi znalazła się regulacja głośności (w aplikacji aparatu klawisze działają jako zoom) oraz włącznik/blokada ekranu. Wszystkie przyciski są dobrze wyczuwalne i mają odpowiedni klik.

Na tylnej części urządzenia uwagę zwraca przede wszystkim obiektyw aparatu z przyległościami, umieszczony na sporym dysku niemal w centralnej części panelu. Sam obiektyw jest nieco zagłębiony względem jego powierzchni, co zapewnia pewien stopień bezpieczeństwa układu optycznego. Obok znalazła się dwutonowa dioda i laserowy autofocus. Drobnym druczkiem zapisana została tu także specyfikacja aparatu. Na skórze wytłoczono logo Asusa i Intela. W dolnej części mamy skórzany garb (zapewnia zachowanie równowagi smartfonu leżącego na płaskiej powierzchni) i niewielkie otwory głośnika. Tylny panel jest zdejmowalny, choć trzeba tu użyć nieco siły - i paznokci.

Gdy już dostaniemy się do wnętrza urządzenia, pierwsze, co zauważamy, to brak wymiennej baterii. Ogniwo (według danych producenta jest tam akumulator o pojemności 3000 mAh) jest częściowo widoczne, ale nie mamy możliwości, by je wyjąć. Za to mamy gniazdo na kartę SIM w rozmiarze micro oraz slot na kartę pamięci microSD.

R E K L A M A

System i aplikacje

Zoom działa pod kontrolą Androida w wersji 5.0, ukrytym pod rozbudowaną nakładką producenta. Gdyby Zoom miał miej pamięci RAM, prawdopodobnie płynność interfejsu nie byłaby zachwycająca - problemy z płynnością miewał przecież model Zenfone Go, wyposażony w 2 GB RAM-u. Na szczęście opisywany model ma jej dwukrotnie więcej i pomimo ciężkiej nakładki nie pojawiły się żadne lagi, opóźnienia, a płynność i szybkość pracy urządzenia nie dają żadnych powodów do narzekań.

Z górnej części ekranu tradycyjnie ściągany jest pasek skrótów i powiadomień - edytowalny - który udostępnia ciekawe i przydatne skróty. Na przykład można szybko wyczyścić pamięć w celu zwiększenia wydajności, odpalić tryb obsługi urządzenia jedną ręką czy uruchomić "Filtr światła niebieskiego" - niebieskie światło emitowane przez ekrany urządzeń mobilnych oskarżane jest o powodowanie szybszego zmęczenia oczu i problemów z zaśnięciem. Rzeczony filtr ma je zneutralizować. Z kolei z poziomu listy ostatnich aplikacji mamy dodatkową funkcję pozwalającą na przypinanie ekranu (zachowanie widoku bieżącego ekranu do chwili odpięcia - instrukcja jak używać tej funkcji). W menu znajdziemy też ZenMotion, czyli obsługę gestów, a także aplikację Splendid do poprawy parametrów wyświetlanego obrazu. Nie zapomnijmy również o personalizacji, która w przypadku interfejsu ZenUI jest bardzo daleko posunięta i umożliwia zmianę wielu aspektów wizualnych nakładki.

Wrażenie robi ilość zainstalowanych aplikacji - jest po prostu przytłaczająca. Na dodatek nie da się ich odinstalować, wiec użytkownik musi pogodzić się z tym przesytem. Co więc tu mamy? Asus dostarcza m.in. aplikację Do It Later - zadania do wykonania, Funkcję oszczędzania - tryby zasilania baterii, Kreator audio - dostęp do trybów głośności i korektora dźwięku z możliwością wyboru dedykowanych trybów, Laser Ruler - laserowy dalmierz do 50 cm, a także Menedżer autouruchamiania, Latarka, Menedżer urządzenia, MiniMovie - tworzenie pokazów slajdów z własnych zdjęć, PhotoCollage, Webstorage, ZenCircle.... Oprócz tego oczywiście zestaw aplikacji od Google'a, do tego kilka appek zewnętrznych producentów zebranych w folderze Apps4U: Clean Master, CM Security, Dr. Booster i Amazon Kindle. Nie zapomnijmy, że jest tu też tryb łatwy oraz tryb dla dzieci. Dużo tego, czasem aż za dużo.

R E K L A M A

Multimedia

Dźwięk wspiera technologia SonicMaster 2.0, a także preinstalowany kreator audio, tj. AudioWizard 2.0, który ma pomóc wydobyć pełen potencjał głośnika. Właśnie, pojedynczego głośnika, Zenfone Zoom wiele by zyskał montując zestaw stereo. Ale i tak nie jest źle i ten pojedynczy daje radę. Dźwięk jest głośny i nie traci mocno na jakości w górnej skali poziomu głośności. Do odtwarzania multimediów mamy soft firmowany przez Asusa: "Muzyka", tj. Asus Music do odtwarzania muzyki, "Rejestrator dźwięku", tj. Asus SoundRecorder w roli dyktafonu oraz "Radio FM", tj. Asus FM Radio.

Grafiki i filmy możemy przeglądać i oglądać poprzez Galerię. Oferuje ona różne opcje widoku, może współpracować z usługami sieciowymi, pozwala na edycję zdjęć oraz odtwarzanie nagrań wideo w prostym odtwarzaczu.

Pora na gwiazdę, czy aparat. Nie tylko wygląda on imponująco, ale równie imponujące są jego możliwości. 13-megapikselowy aparat z sensorem Panasonic SmartFSI oferuje 3-krotny zoom optyczny, za wyostrzanie odpowiada laserowy autofocus, jest także optyczna stabilizacja obrazu, podwójna dioda do doświetlania kadru i soczewki formowane przez firmę Hoya. Szybkie uruchamianie aparatu i rejestrowanie obrazów lub nagrań ułatwiają fizyczne przyciski. Mimo sporych rozmiarów Zooma muszę przyznać, że naprawdę wygodnie robić nim zdjęcia.

Fotki można robić w trybie automatycznym, ale jest też tryb manualny, który pozwoli na większą kontrolę nad parametrami zdjęć (m.in. regulacja ISO, balans bieli czy pomiar ostrości). W ustawieniach można zmienić rozdzielczość, ostrość, jakość zdjęcia i inne parametry, ale prawdziwą frajdę dostarczają różne tryby rejestrowania obrazów, w tym panorama, HDR, miniatura, głębia ostrości czy różnorodne efekty kolorystyczne, animacja GIF i inteligentne usuwanie obiektów ze zdjęć. Generalnie jest 20 trybów, które urozmaicą nasze fotki i pozwolą na uzyskanie naprawdę interesujących efektów.

Jakościowo oceniam zdjęcia pozytywnie. Autofocus działa szybko i skutecznie w większości sytuacji - choć nie spisywał się najlepiej we wnętrzach, w sztucznym oświetleniu, do uwieczniania poruszających się obiektów - zdjęcia wychodziły po prostu nieostre. Same zdjęcia rejestrowane są z lekkim opóźnieniem - nie jest to najszybszy aparat na rynku. Większość zdjęć robiłam w trybie automatycznym i nie mam do nich większych zastrzeżeń. Irytujące bywało co najwyżej częste zachęcanie do uruchomienia trybu słabego oświetlenia.

Optyczny zoom sprawdził się w warunkach miejskich, ale w pełni doceniłam jego potencjał podczas uwieczniania owadzich elementów przyrody ;) Zoomować można albo szczypnięciem ekranu, albo przyciskami do regulacji głośności. Phablet obsługuje też funkcję Super Resolution, dzięki której można uzyskać zdjęcia o rozdzielczości do 52 megapikseli.

Oto przykładowe rezultaty fotografowania:

Zdjęcia wychodzą naprawdę dobre (w dobrych warunkach oświetlenia), plusem jest tu faktycznie optyczny zoom i ciekawe tryby zdjęć, ale szczerze mówiąc nie powiedziałabym, żeby same zdjęcia (jakościowo) były jakieś wybitne. Gdyby zestawić je z efektami pracy flagowców konkurencji, albo nawet i nieco tańszych modeli, porównanie nie zawsze wychodzi z korzyścią dla produktu Asusa. Bardziej spodoba się tym, którzy mają więcej czasu na przygotowanie kadru i parametrów zdjęcia, bo gdy trzeba było coś szybko, spontanicznie cyknąć, zwłaszcza w gorszym świetle, Zoom nie sprawdzał się zbyt dobrze. Podsumowując - samym aparatem Asus nie do końca przekonałby mnie do zakupu tego modelu.

A tu przykładowe nagrania wideo:

Asus Zenfone Zoom - przykładowe nagrania wideo
wideo: mGSM.pl przez YouTube

Z frontu znalazł się 5-megapikselowy aparat do zdjęć portretowych z imponującym zestawem ustawień upiększania twarzy, który produkuje naprawdę przyzwoite zdjęcia. Fani selfików powinni być zadowoleni.

R E K L A M A

Łączność i komunikacja

Z pakietu łączności mamy moduł Wi-Fi w standardzie 802.11b/g/n/ac w dwóch zakresach, nawigację GPS (według materiałów producenta jest tu wsparcie dla pięciu systemów pozycjonowania, GPS, GLONASS, BDE, czyli BeiDou oraz QZSS i SBAS), obsługę LTE i Bluetooth w wersji 4.0. Pochwały należą się zwłaszcza nawigacji, która szybko łapała fixa i wskazywała pozycję na mapie - ani razu nie zdarzyła się utrata sygnału, a trasa wskazywana była precyzyjnie i bezbłędnie. Do tego jest gniazdo słuchawkowe i microUSB z funkcją hosta.

W komunikacji głosowej urządzenie spisuje się bez zarzutów. Jakość połączeń pozwala na bezproblemową rozmowę o wystarczającej głośności, dźwięk jest bez zakłóceń, telefon dawał radę nawet w bardziej hałaśliwym otoczeniu. Jest też możliwość nagrywania połączeń - albo użytkownik uruchamia je sam, ale może też w ustawieniach wybrać, by automatycznie były nagrywanie wszystkie połączenia - oczywiście bez żadnych irytujących pisków. Do wprowadzania tekstu preinstalowano tu wygodną i funkcjonalną klawiaturę ZenUI.


R E K L A M A

Pamięć i wydajność

Ilość wbudowanej pamięci to 64 GB, z których dla użytkownika zostaje ok. 54 GB. Jeśli taka pojemność jest niewystarczająca, można posiłkować się kartą microSD - maksymalna obsługiwana pojemność to, według danych producenta, 128 GB.

Sercem opisywanego Zenfona jest intelowski, 4-rdzeniowy Atom Z3580 o taktowaniu 2,3 GHz. Wspiera go grafika Power VR Rouge G6430 i 4 GB pamięci RAM. To specyfikacja z najwyższej półki i wydajnościowo Zoom niezaprzeczalnie utrzymuje wysoki poziom, godny obecnych flagowców. Pójdzie na nim praktycznie każda gra, otworzymy całą masę stron internetowych, obejrzymy filmy w rozdzielczości 4K i odpalimy wszelkie aplikacje. Podczas intensywnej pracy trochę się nagrzewa, ale bez dramatów.

R E K L A M A

Opakowanie i akcesoria

To, co znalazłam w zestawie, zasługuje na duży plus i odpowiada temu, czego można oczekiwać po urządzeniu z wyższej półki cenowej. Po pierwsze szybka i wydajna, choć dość masywna ładowarka sieciowa o prądzie wyjściowym 2A, kabel do ładowania i transmisji danych microUSB-USB, naprawdę niezłe słuchawki dokanałowe ZenEar z wymiennymi gumkami w różnych rozmiarach oraz pasek na nadgarstek, wykonany z takiego samego materiału (tzn. skóry) jak tylny panel Zooma.

W opakowaniu znalazłam jeszcze jeden bajer - ZenFlash. Nie wiem, czy jest to integralne wyposażenie zestawu sprzedażowego, więc na wszelki wypadek zostanie opisane obok. Otóż ZenFlash to niewielkie akcesorium, które pomoże użytkownikowi skuteczniej doświetlić kadr, czyli po prostu malutka zewnętrzna lampa błyskowa, podłączana przez port microUSB. Jako źródło światła wykorzystuje ksenonową lampę i ma oferować aż czterysta razy mocniejszy błysk niż LED-owe odpowiedniki, zaś dzięki wbudowanej baterii nie będzie zużywała energii smartfona. Na dodatek w prosty sposób można przymocować ją do tylnej pokrywy Zooma dzięki magnesom. Jeden jest wbudowany w ZenFlasha, a drugi znajduje się na spodniej części tylnej obudowy. W korzystaniu z jej możliwości pomaga prosty interfejs, który pojawia się w aplikacji aparatu po podłączeniu akcesorium.


R E K L A M A

Bateria

Zoom ma wbudowane ogniwo litowo-polimerowe o pojemności 3000 mAh, które w codziennej pracy wystarczało mi na 1 dzień pracy (gdy potrzebowałam go m.in. w roli nawigacji czy hotspota) do 1,5 dnia przy mniej intensywnym użytkowaniu, głównie do rozmów, sporadycznych zdjęć i netu. Czas pracy z włączonym wyświetlaczem jest średni - około 6,5 godziny (bez trybów oszczędzania energii, film z YouTube, włączony moduł Wi-Fi, 50% jasności ekranu).

Olbrzymim plusem jest szybkie ładowanie - odpowiada za to technologia ASUS BoostMaster. Po pół godziny mamy już 50%, do pełna bateria zostanie naładowana w niecałe półtorej godziny, oczywiście przy pomocy 2-amperowej ładowarki z zestawu.


R E K L A M A

Podsumowanie

Asus chwali się, ze stworzył najcieńszy smartfon z aparatem dysponującym 3-krotnym zoomem optyczny. Dodam też, że stworzył świetne urządzenie nie tylko do zdjęć, ale i do codziennego użytkowania - korzystania z internetu, grania, oglądania filmów, generalnie i komunikacji, i pracy, i rozrywki. Biorąc pod uwagę mnogość funkcji, jakość wykonania, parametry, komfort korzystania i ogólne wrażenia z tygodniowego obcowania z Asusem Zenfone Zoom uważam, że jest to urządzenie warte uwagi. Choć trzeba pamiętać, że aparat ma pewne wady i nie otrzymamy z niego zdjęć godnych lustrzanki, a oprogramowanie jest mocno przeładowane aplikacjami, z których niekoniecznie będziemy chcieli korzystać. Jeszcze jedno - opisywany model wyceniono na ok. 2400 złotych.

materiał własny

O autorze
jolanta-szczepaniak.jpg
Jolanta Szczepaniak

Dziennikarka - w zawodzie od 10 lat. Absolwentka UŁ. Dawniej związana z miesięcznikiem "Mobile Internet", obecnie publikuje testy w serwisie mGSM.pl. Sporadycznie blogerka i wikipedystka. Na co dzień fanka mobilnych technologii i internetu, gadżeciara, serialomaniaczka i nałogowa czytelniczka książek oraz prasy popularyzującej naukę.

Artykułów: 2757

Ten artykuł skomentowano już 1 raz.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
100,0% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 0,0% 
Default user logo
Stalker

Opinia pozytywna

Świetna, merytoryczna recenzja. Jak zwykle zresztą. Niedosyt budzi brak w portfolio Pani Redaktor zdjęć futrzaków, będących do pewnego czasu jej specjalnością i znakiem rozpoznawczym :)
.dynamic.gprs.plus.pl | 14.07.2016, 11:07
R E K L A M A


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies