Model z wyższej półki, o fajnym wyglądzie i mocnej specyfikacji. Ale jego soft wymaga dopracowania...
Diamond Alpha to przedstawiciel francusko-chińskiej kooperacji, w której udział bierze Achos oraz Nubia. Model dość wysoko wyceniony (sugerowana cena - w materiałach prasowych - to 1940 zł), który w istocie jest przebrandowaną wersją modelu Nubia Z17 Mini (sprzedawaną pod marką ZTE). Czego możemy się po nim spodziewać?
Po pierwsze jest to świetnie wykonany i świetnie wyglądający smartfon, dysponujący 5,2-calowym ekranem Full HD, chronionym przez Gorilla Glass 3, który napędza 8-rdzeniowy Snapdragon 652 wspierany przez 4 GB pamięci RAM i 64 GB pamięci wbudowanej. Do tego podwójny aparat główny i skaner linii papilarnych. Urządzenie znajdzie się wśród modeli z wyższej półki cenowej - wyceniono je na niemal dwa tysiące złotych. Ale w sumie, biorąc pod uwagę specyfikację, to stosunek możliwości i parametrów do ceny wypada całkiem pozytywnie. Sprawdzimy, jak wypada w praktyce i czy będzie warto go kupić...
Spis treści
- Opakowanie i akcesoria. Budowa i ekran
- System i aplikacje
- Dźwięk. Zdjęcia i wideo
- Komunikacja. Połączenia głosowe. Wydajność (benchmarki)
- Bateria. Podsumowanie. Plusy i minusy
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Opakowanie i akcesoria
Zgrabne pudełko kryje niezbyt wiele akcesoriów - znajdziemy tu jedynie ładowarkę sieciową (1,5 A) oraz kabel USB z końcówką USB typu C do ładowania urządzenia i transferu danych. Jest też metalowy element do wyciągania tacki na karty SIM/microSD.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Budowa i ekran
Archos nie ukrywa, że nie stoi za designem urządzenia - za budowę Diamond Alpha odpowiada marka należąca do ZTE, Nubia, a sam smartfon to w istocie przebrandowany model ZTE Nubia Z17 Mini.
Z frontu Alpha ma dość tradycyjny design: kilkucalowy ekran, nad którym umieszczono obiektyw aparatu i głośnik, poniżej zaś pola dotykowe, które standardowo pozwalają na obsługę interfejsu. Z jednym wyjątkiem. Zamiast popularnych oznaczeń przycisków mamy tu świecące na czerwono koło. Umieszczone jest ono w centralnym punkcie dolnej ramki i działa jako klawisz Home. Po jego prawej i lewej stronie również są pola dotykowe, oznaczone praktycznie niewidocznymi kropkami. Od użytkownika zależy, który z nich będzie spełniał funkcję klawisza "wstecz", a który otworzy listę ostatnio używanych aplikacji. Intensywność czerwonego podświetlenia można dostosować do własnych preferencji w ustawieniach. Warto dodać, że przycisk ten funkcjonuje także jako dioda powiadomień. I muszę przyznać, że rozwiązanie to jest bardzo eleganckie i estetyczne, zwłaszcza, że współgra z czerwoną otoczką obiektywu głównego aparatu.
Ekran ma przekątną 5,2 cala, świetną ostrość i rozdzielczość - 1080x1920 pikseli, co daje upakowanie pikseli na poziomie 424 ppi. Kolorystyka idzie w spektrum zimniejszych barw, biele mają lekko niebieskawo-fioletowy odcień, kąty widzenia również nie są najlepsze - pojawiają się niebieskawe lub fioletowawe refleksy. Plusem jest co najwyżej fakt, że w pewnym zakresie smartfon pozwala na modyfikację ustawień: dopasowanie odcienia i nasycenia, można ustawić nieco cieplejsze barwy. W kwestii jasności smartfon także nie do końca spełnił moje oczekiwania. Zazwyczaj ustawiałam ją na maksymalny poziom, a i tak w pełnym słońcu miałam pewne problemy z dojrzeniem tego, co dzieje się na ekranie. Automatyczne ustawienie jasności ustawiało jej poziom zbyt nisko, jak na mój gust, na dodatek nie działa płynnie, raczej skokowo. Panel dotykowy działa bez zarzutów, a ekran pokryty jest warstwą chemicznie hartowanego szkła Corning Gorilla Glass 3, co skutecznie zabezpieczyło go przed zarysowaniami.
fot. Jolanta Szczepania/mGSM.pl
Wyprofilowane krawędzie i tylny panel smartfonu są metalowe, mają czarny kolor i matowe wykończenie. Są tu dwa paski antenowe, nieznacznie odróżniające się kolorem od reszty obudowy, ale nie psujące estetyki całości. Urządzenie jest smukłe i świetnie leży w dłoni. Nie mam też zastrzeżeń do jakości jego wykonania - na plus zasługują zarówno zastosowane materiały, jak i dbałość o detale.
Na krawędziach znalazł się dość typowy zestaw portów i przycisków. Na dolnej dwa rzędy otworów, z których jeden maskuje głośnik, a drugi, zaślepiony, po prostu wprowadza symetrię (i ukrywa otwór mikrofonu). Pomiędzy nimi znalazł się port USB typu B. Na lewej krawędzi znalazła się tacka na karty SIM i micro SD, która pomieści albo dwie karty nanoSIM, albo jedną kartę SIM i kartę microSD. Po prawej stronie są przyciski do odblokowania ekranu i regulacji głośności, dobrze wyczuwalne, łatwo klikalne i ergonomicznie zlokalizowane, łatwo obsługiwać je kciukiem podczas trzymania telefonu w dłoni. Na górnej krawędzie znalazło się uniwersalne gniazdo słuchawkowe oraz otwór dodatkowego mikrofonu.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Na tylnym panelu został umieszczony podwójny aparat wraz z diodą doświetlającą (w lewej, górnej części obudowy), nieco niżej, w centralnej części, umieszczono natomiast czytnik linii papilarnych o okrągłym kształcie, umieszczony nieco poniżej powierzchni obudowy w miejscu, w którym będzie spoczywał palec wskazujący. Skaner działa bez zarzutów, nie miałam najmniejszych problemów z poprawnością rozpoznawania odcisków palców i szybkością odblokowania ekranu. Może też pracować jako spust migawki i służyć do odblokowania określonych aplikacji.
System i aplikacje
Archos Diamond Alpha działa pod kontrolą Androida w wersji 6.0.1 - nie wiadomo, czy i kiedy pojawi się aktualizacja. Oprócz tego mamy tu launcher Nubia UI, który w znacznym stopniu ingeruje w oryginalny system Google'a. Pozbawia go menu aplikacji, zmienia pasek powiadomień, menu ustawień i dodaje sporo dodatkowych, bardziej lub mniej potrzebnych funkcji. Ale jest też najsłabszym elementem opisywanego smartfonu.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Po pierwsze: aplikacje żądają zbyt dużych uprawnień. Na przykład preinstalowana latarka nie uruchomi się, dopóki nie pozwolimy jej na robienie zdjęć i nagrywanie filmów oraz nawiązywanie połączeń telefonicznych i zarządzanie nimi. Od kiedy takie rzeczy potrzebne są latarce? Podobnie jest z kalkulatorem i kilkoma innymi preinstalowanymi aplikacjami użytkowymi. Po drugie jest jakiś problem z powiadomieniami - na przykład przy ikonie aplikacji Facebooka nie są wyświetlane informacje o działaniach z serwisu (powinno być czerwone kółko z liczbą odpowiadającą liczbie powiadomień). Nie dowiemy się o nich, dopóki nie wejdziemy do aplikacji. Żeby nie było niejasności - rzeczony Facebook dostał uprzednio pozwolenie na wyświetlanie powiadomień poprzez menu "Centrum powiadomień". Z poziomu ekranu blokady mamy skrót do aplikacji aparatu i oczekiwałabym, że jego wybranie od razu odpali aparat i pozwoli cyknąć zdjęcie - nie, w przypadku Nubia UI trzeba jeszcze odblokować ekran. Nie podoba mi się też, że ekran nie odblokowuje się natychmiastowo po wpisaniu PIN-u, trzeba jeszcze wcisnąć pole OK...
Co jeszcze? Wolę interfejs z menu aplikacji, a takowego Nubia nie oferuje. Pola dotykowe pod ekranem można poniekąd dostosować do swoich preferencji i wybrać, które będzie robiło za klawisz "wstecz", a które za "menu" - środkowy zawsze pozostaje z funkcję ekranu głównego. Osobiście zamiast funkcji "menu" (dostęp do menu niektórych aplikacji, a z poziomu ekranu głównego do ustawień i personalizacji ekranu) wolałabym listę ostatnio używanych aplikacji (ta funkcja jest dostępna po dłuższym przytrzymaniu pola, do którego przypisana została funkcja "wstecz"). A tak mam wrażenie, że potencjał tego pola został zmarnowany - w praktyce wykorzysta go tylko kilka preinstalowanych aplikacji.
Interfejs okazał się tez nie do końca dopracowany w zakresie wyświetlania tekstów (nie tylko w polskiej wersji językowej). Zbyt długie napisy pod ikonami się przesuwają w poziomie, przez co niełatwo przeczytać, z jaką funkcją mamy do czynienia (np. tryby pracy aparatu), niektóre są w dziwny sposób przeniesione do drugiej linii. Nie ma tego wiele, ale w telefonie z wyższej półki nawet takie drobniejsze błędny powinny zostać wyeliminowane przed wypuszczeniem finalnej wersji na rynek.
Pora przejść do tego, co jaką wartość dodaną oferuje nam Nubia UI. Wśród nich wymienić można:
- edytowalny pasek szybkich skrótów,
- szybkie wyszukiwanie, uruchamiane przesunięciem palca w dół ekranu z poziomu ekranu głównego (obejmujące aplikacje, kontakty i wiadomości, ale nie menu ustawień, gdzie by również się przydało),
- zarządzanie powiadomieniami,
- ustawienia aktywnych krawędzi (ciekawa opcja, ale w sumie praktycznie jej nie wykorzystywałam),
- podział ekranu,
- gesty dotykowe,
- klonowanie aplikacji (np. Facebook i Messenger),
- Super zrzut ekranu i in.
Nubia UI z pewnością jest rozbudowaną nakładką, pełną bardziej lub mniej potrzebnych funkcji, ale często miałam problem ze znalezieniem niektórych elementów. Może to kwestia jej intuicyjności, a może mojego przyzwyczajenia. Niemniej na pewno, gdybym miała dłużej korzystać z tego urządzenia, zmieniłabym launcher, choćby i kosztem dodatkowych funkcji.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Dźwięk
Dźwięk z głośnika na dolnej krawędzi jest głośny i zapewnia całkiem niezłą jakość jak na smartfon, choć z dominacją średnich i wysokich tonów. Na pewno nie sprawi zawodu podczas oglądania filmów, słuchania muzyki czy grania, nie przegapicie też dzwonków połączeń przychodzących.
Producent preinstalował tu aplikację do odtwarzania muzyki oraz radio FM. Aplikacja Muzyka sortuje pliki audio z pamięci na albumy, wykonawców i według katalogów, można też ustawiać playlisty i dodawać piosenki do katalogu "Moje Ulubione". Efekty dźwiękowe obejmują wyłącznie ustawienia tonów w technologii DTS. Aplikacja Radia oferuje w zasadzie podstawową funkcjonalność - można skanować eter i zapisywać stacje, ale nie ma na przykład obsługi RDS czy możliwości zapisywania audycji.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Zdjęcia i wideo
Zdjęcia mają dobrą, naturalną kolorystykę - to zasługa podwójnego, 13-megapikselowego aparatu (jeden monochromatyczny, drugi RGB) z obiektywem f/2.2, który wyposażony jest w jeden sensor RGB i jeden sensor monochromatyczny. Niestety w parze z kolorami nie idzie poziom szczegółowości zdjęć, a im gorsze warunki oświetlenia, tym ta szczegółowość gorsza. W zbliżeniach wyraźnie widać spory poziom szumu, a przy zbyt intensywnym oświetleniu aparat ma tendencje do przepalania jasnych obszarów.
Na plus zasługuje obecność trybu Pro oraz liczne dodatkowe tryby fotografowania:
- Wielokrotna ekspozycja
- Luminografia
- Elektroniczna apertura
- Wolna migawka
- Gwiazdy
- Robienie filmów
- Trajektoria
- DNG
- Clone
- Film poklatkowy
- Zwolnione tempo
- Panorama
- Mono
- Makrofotografia
- 3D
- Zoom Blur
Swoją zakładkę ma również tryb "Portret", a jednym dotknięciem można przejść do efektów kolorystycznych. Ustawienia nie są zbyt rozbudowane, w zasadzie z żadnego poziomu nie wiadomo, w jakiej rozdzielczości są robione zdjęcia - możemy wybrać wyłącznie proporcje. Tak więc informacyjnie podam, że w ustawieniu 4:3 mamy zdjęcie o rozdzielczości 3120x4160 pikseli (ok. 13 megapikseli), 1:1 zdjęcie o rozdzielczości 2976x2976 pikseli (ok. 8,8 megapiskela), zaś 16:9 zdjęcie o rozdzielczości 2340x4160 pikseli (ok. 9,7 megapikseli). Po wejściu głębiej w ustawienia można natomiast zmienić rozdzielczość nagrywanego pliku wideo: dla frontowego aparatu maksymalną rozdzielczością jest Full HD, zaś dla głównego - 4K.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Zdecydowanie aplikacja aparatu wymaga dopracowania. Część napisów wyświetla się wyłącznie w orientacji pionowej, napisy przy nazwach trybów zdjęć są za długie i przewijają się w poziomie, co utrudnia pracę i wydłuża czas korzystania z aplikacji, nie ma możliwości zmiany rozdzielczości zdjęć na niższą... Ale w sumie producent może to naprawić aktualizacją oprogramowania. Ważniejsza jest przecież jakość zdjęć. Oto przykładowe zdjęcia wykonane głównym aparatem:
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Warto dodać, że działa tu także użycie regulacji głośności w roli spustu migawki. Otóż na wyłączonym ekranie wystarczy dwa razy wcisnąć przycisk głośności (nie ma znaczenia czy w górę) i zostanie zarejestrowane zdjęcie, na dodatek w 3 wersjach, z różnym poziomem jasności. Szkoda tylko, że ekran nawet na chwilę się nie aktywuje i nie widzimy, co i jak zostało sfotografowane - jedyną reakcją jest lekka wibracja po zrobieniu zdjęcia.
A tak prezentują się zdjęcia z frontowego aparatu:
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Oto rezultaty nagrywania wideo:
|
|
|||
|
Archos Diamond Alpha - przykładowe nagrania wideo wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Komunikacja
Nie mam żadnych zastrzeżeń do pracy poszczególnych modułów komunikacyjnych. GPS działa szybko i dokładnie, nigdy nie było problemów z podpięciem się do Wi-Fi czy działaniem hotspotu, przesyłaniem i odbieraniem plików przez Bluetooth czy komunikacją i transferem danych poprzez sieci komórkowe. Nie zabrakło też NFC.
Połączenia głosowe
Nie miałam problemów z połączeniami - głośnik rozmów jest wystarczająco głośny, by rozmawiać nawet w głośnym otoczeniu, a podczas połączenia można nagrywać połączenia (do formatu AMR lub WAV) czy robić notatki. Jest też możliwość ustawienia autonagrywania. Zaletą dla wielu osób będzie też obsługa dwóch numerów (kosztem mniejszej liczby gigabajtów na pliki użytkownika - mamy tu bowiem do czynienia z rozwiązaniem hybrydowym, przy dwóch kartach SIM nie zamontujemy karty pamięci). Po zmianie karty nie trzeba restartować telefonu.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Pamięć i wydajność
Na pliki i aplikacje użytkownika zapewniono 64 GB pamięci wbudowanej (w praktyce około 50 GB), można też skorzystać ze slotu na karty pamięci - obsługiwane są karty microSD o maksymalnej pojemności 256 GB.
Snapdragon 652, wspomagany przez 4 GB pamięci RAM, zapewnia przyzwoitą wydajność i płynną pracę. Będzie zupełnie wystarczający do większości smartfonowych zastosowań. Jeśli wykazuje jakiekolwiek słabości, to tylko w przypadku wymagających gier. Należy jednak zwrócić uwagę, że po kilku minutach grania lub rejestrowania wideo w 4K znacząco wzrasta temperatura urządzenia. Najbardziej gorąco robi się na tylnej pokrywie, w okolicach aparatu i wtedy trzymanie smartfonu w dłoni jest naprawdę mało komfortowe. Wtedy też można zauważyć spadek wydajności, choćby pojawianie się lekkich opóźnień w Real Racing 3.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Bateria
Diamond Alpha został wyposażony w niewymienne ogniwo o pojemności 2950 mAh, które sprawuje się ani imponująco, ani rozczarowująco - po prostu przeciętnie. Przy intensywnej pracy urządzenia wieczorem smartfon domagał się podłączenia do ładowarki pod wieczór tego samego dnia, w bardziej lajtowym korzystaniu wytrzyma do następnego dnia.
- pół godziny nawigacji online - ubytek o 11%;
- PC Mark battery work - 7 godzin i 25 minut;
- 7 godzin w trybie czuwania - ubytek o 2%;
- czas pracy z włączonym ekranem (aplikacja YouTube, aktywny moduł Wi-Fi, 50% jasności ekranu - ok. 7 godzin
- pół godziny grania w Real Racing 3 - ubytek o 11%.
Czas ładowania ogniwa jest umiarkowanie szybki - po godzinie będziemy mieć jakieś 60%, natomiast pełną baterię uzyskamy po nieco ponad 2 godzinach (oczywiście używając oryginalnych akcesoriów z zestawu).
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
R E K L A M A
Podsumowanie
Nie można zaprzeczyć - Archos Diamond Alpha robi pozytywne wrażenie. Tutaj naprawdę nie ma wielu elementów, do których można się przyczepić. Smartfon jest ładny, poręczny, świetnie wyposażony i robi wszystko, czego oczekuje od niego użytkownik. W zasadzie za jego największa wadę uznałabym oprogramowanie - interfejs Nubia UI zdecydowanie nie przypadł mi do gustu.
Archos z modelem Diamond Alpha staje w szranki ze smartfonami z wyższej półki - czyli będzie rywalizował bezpośrednio z takimi modelami jak Samsung Galaxy A5 (2017), Honor 9 czy Huawei P10. Czyli z modelami o ugruntowanej pozycji i zasłużonej renomie. Ma wiele zalet, choćby dobrą specyfikację i elegancki wygląd, ale wciąż kilka elementów w nim wymaga dopracowania.
Plusy i minusy
Plusy:
- atrakcyjny wygląd
- jakość wykonania
- podświetlony na czerwono przycisk Home
- LTE i NFC
- działanie skanera linii papilarnych
- Gorilla Glass 3
- kolorystyka zdjęć i wielość trybów fotografowania
- nagrywanie w 4K
- dual SIM
- obsługa kart pamięci
- obecność gniazda słuchawkowego i radia FM
- gesty i dodatkowe funkcje interfejsu Nubia
Minusy:
- interfejs Nubia nie zawsze jest intuicyjny i przemyślany, wprowadza wiele ciekawych rozwiązań, ale w wielu miejscach pozostaje niespójny i niedopracowany
- brak lepszego oznaczenia i podświetlenia dotykowych pól po prawej i lewej stronie od klawisza Home
- dość mocne nagrzewanie się podczas pracy
- brak odporności na wodę i pył
- kolorystyka i jasność ekranu
- widoczność ekranu w słońcu
- szczegółowość zdjęć z aparatu, jego praca w gorszym oświetleniu
- mocno podstawowy zestaw sprzedażowy
materiał własny




















































































Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!