Samsung nie najlepiej radzi sobie w Chinach z opłacalnością produkcji we własnych fabrykach. Prawdopodobnie część produkcji, w tym Galaxy A6S, przejmie firma Wintech związana przede wszystkim z marką Xiaomi.
Samsung ma w Chinach 2 kompleksy produkcyjne. Według doniesień prasowych przynajmniej jeden z nich miałby zostać zamknięty. Dosyć radykalne posunięcie giganta spowodowane jest stale malejącym udziałem w rynku, który w pierwszym kwartale był na poziomie 1,3%, by pomiędzy kwietniem a czerwcem spaść do 0,8%. Cyferki są nudne, ale bardzo ładnie pokazują, że Samsungowi zwyczajnie nie opłaca się samodzielnie utrzymywać w Chinach produkcji, bo koszta rosną, zyski na dziś muszą być znikome, a konkurencja jest zabójcza.
Sensownym rozwiązaniem w takim wypadku może być przekazanie produkcji innej firmie. Znika wtedy część kosztów, a produkcja ma szansę stać się nieco bardziej opłacalna. Coś takiego robi w Chinach od początku Apple, które nie ma tam własnych fabryk. Skoro współczynnik kosztów produkcji do jakości wygląda zachęcająco, to po co przepłacać upierając się przy własnych liniach montażowych?
Przy czym wisienką na torcie tej informacji jest fakt, że wybraną przez Samsunga firmą outsourcingową miałby być Wintech bezpośrednio powiązany z Xiaomi. Jednym z pierwszych modeli będących owocem tej współpracy miałby być Samsung Galaxy A6S, ale to tylko plotka, która wydaje się o tyle mało prawdopodobna, że tego typu restrukturyzacja produkcji może wymagać czasu.
To tylko zwykła umowa. To nic nie znaczy. A jednak wydaje się, że nieuchronnie nadciąga zmierzch starych bogów.
Na podstawie informacji The Korea Herald
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!