"Samsung będzie kontynuował starania, aby wyróżnić swoje smartfony, wykorzystując najnowocześniejsze technologie, w rodzaju składanych wyświetlaczy OLED." - Samsung pokazuje wyniki i składa obietnice.
Powyższy cytat pochodzi z raportu koreańskiego producenta dotyczącego wyników finansowych za czwarty kwartał 2017 roku. Samsung nie pierwszy raz obiecuje publicznie szeroką dostępność składanych wyświetlaczy, ale chyba pierwszy raz jesteśmy skłonni mu uwierzyć. Przy czym nie ma co oczekiwać, że tego rodzaju ekrany trafią do pełnej gamy produktów, bo zaraz obok czytamy, że nowe OLEDY pojawią się przede wszystkim w segmencie premium. - Tam będą konkurowały z rozwiązaniami innych marek i tam mają możliwość na siebie zarobić.
Poważne źródła branżowe donosiły w zeszłym roku, że Samsung Galaxy X pojawi się jeszcze w pierwszej połowie 2018, ale zapowiadano także, że prototypy będą już dostępne pod koniec 2017. Przed zbliżającymi się targami MWC w Barcelonie Samsung nie daje żadnych wyraźnych sygnałów, że poza flagowymi Galaxy S9 i Galaxy S9+ pokaże jakieś urządzenie, które mogłoby przyćmić ich premierę. Wydaje się to rozsądne. A zatem może później?
Poza składanymi urządzeniami mobilnymi Samsung zapowiada dalsze prace nad środowiskiem Bixby, a także intensywne prace wdrożeniowe dotyczące technologii 5G. Panele OLED mają zaistnieć - poza rynkiem smartfonów - również w przemyśle samochodowym. Niekoniecznie te elastyczne, ale czemu nie? Wdrożenie powinno być nawet łatwiejsze, niż w przypadku niewielkich urządzeń przenośnych. W każdym razie rok 2018 - według raportu Samsunga - ma przeminąć pod znakiem wyświetlaczy OLED, które będą dominować na rynku mobilnym. Na szczęście obiecują, że nie zapomną o rozwijaniu innych podzespołów - choćby aparatów fotograficznych. Nie spodziewajmy się jednak rewolucji jak w przypadku wyświetlaczy.
Pełny tekst raportu w pliku PDF po angielsku można pobrać tutaj.
Na podstawie informacji Samsung