LG G6 nie powinien płonąć i wybuchać - o tym producent solennie zapewnia. Na temat pełnej specyfikacji technicznej smartfona wiemy nadal niewiele, ale znamy już pewną datę premiery.
W koreańskim oddziale LG pojawił się kolorowy anons premiery LG G6. Uroczysty debiut smartfona odbędzie się 26 lutego w Barcelonie. To na jeden dzień przed oficjalnym rozpoczęciem targów MWC 2017. Dobór grafiki - jak zawsze w takim przypadku - nie jest raczej przypadkowy. Linia flagowców LG znana jest przede wszystkim ze znakomitych aparatów fotograficznych, więc możemy się domyślać, że i tu nie zabraknie modułu, który prawdopodobnie nieźle będzie sobie radził w niezbyt dobrych warunkach oświetleniowych. - A może LG zafunduje po prostu zaproszonym gościom pokaz fajerwerków?
Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby przyjemne połączyć z pożytecznym. Być może zaproszeni będą mogli zrobić nowym G6 zdjęcia podczas zorganizowanego przez producenta pokazu fajerwerków. - Moc takiego kroku marketingowego trudno by było przeskoczyć. Wyobrażacie sobie ilość materiałów z takiego wydarzenia w mediach społecznościowych?
Ale dosyć marzeń, fakty są istotniejsze: w informacji prasowej pojawiła się wiadomość o formacie wyświetlacza 18:9, o rozdzielczości 1440x2880 pikseli i o gęstości 564 ppi. O chłodzącej miedzianej rurce pisałem wczoraj. Mam tylko nadzieję, że będziemy mieli okazję wziąć udział w premierze, bo szykuje się niecodzienny smartfon.
Na podstawie informacji LG Korea
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Zapewne tak. - Podałem aspekt dokładnie za oficjalnym niusem LG - nie zarejestrowałem świadomie, przyznaję, ani rozdzielczości, ani aspektu w żadnym innym wymiarze poza tym, że to nieproporcjonalna wśród smartfonów panorama. Pozdrawiam. (jf)
Opinia neutralna
G4 wprowadzilo taka rewolucje w aparatach, ze kliencji i konkurencja byla w lekkim szoku. Do G5 dorzucili szerokokatny obiektyw i znow klientom, jak i konkurencji opadla szczeka. Teraz znow cos szykuja.
Bardzo im kibicuje, ale haslo, ze bedzie to smartfon idealny, to chyba przesada. LG zawsze mialo swoja wizje telefonow. Na bank bedzie cos w nim kontrowersyjnego. Mysle, ze LG nie wyciagnelo odpowiednich wnioskow z bardzo slabej sprzedazy G5, poniewaz nie musieli. Dzial mobilny LG istnieje raczej jako cos dodatkowego. Po prostu zalozyli, ze musza byc obecni w tej dziedzinie elektroniki, bez nastawiania sie na zysk. Chodzi o fakt istnienia. Kazda inna firma dawno by zamknela dzial, ktory od kilku lat przynosi straty, badz wpradzili by mega reformy jak Moto, Huawei itd. LG ciagnie olbzymie zyski z innych dzialow swej firmy.