
Samsung przedstawił właśnie kolejną produkcję będącą owcem współpracy z Giorgio Armani. Telefon nosi nieco przydługą nazwę: Emporio Armani Samsung Night Effect i z pewnością przyda się tym, którzy na Święta nie planują zakupu choinki
Widocznie telefony z marką nieźle się sprzedają. Trudno to zrozumieć, gdy pomyśleć sobie, że taki Levi's czy Hummer to chińskie cacuszka awansowane przez firmę Fly do miana telefonów wschodnioeuropejskich, a później zapożyczone przez znane firmy dla urozmaicenia oferty. Nie to, żebym miał coś przeciwko telefonom produkowanym w Chinach. Sam taki mam (pewnie większość czytelników również, choć nie zdają sobie z tego sprawy), choć nosi niezwykle europejską nazwę.
Ale do rzeczy, czyli do choinkowego telefonu Samsunga. Po pierwsze ukaże się na rynku za pewne w okolicy świąt, choć producent zarzeka się, że jeszcze w listopadzie. Po drugie, podobno świeci i błyska. Głównie po bokach - na zdjęciach widać świecący napis Giorgio Armani z jednej strony, zaś z drugiej świecące przyciski do obsługi odtwarzacza audio. Rosjanie piszą: ...diody LED, które błyskają różnymi kolorami w trakcie rozmowy. - Strach się bać. Pozostaje nadzieja, że można to wyłączyć. A jeśli nie, to zawsze można go stosować jako telefon dyskotekowy, świąteczny, pasujący do tuningowanej bryki z podświetlanym podwoziem. Ja podziękuję.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| fot. Samsung | |||
Jeśli chodzi o specyfikację techniczną, nie wiadomo na razie wszystkiego. Jako że telefon jest muzyczny, producent potwierdza, że znajdziemy pośród interfejsów i szybkie USB i Bluetooth stereo; miłym dodatkiem jest gniazdo jack. Chyba najciekawszym elementem sprzętowym Emporio Armani Samsung Night Effect jest wysokiej jakości energooszczędny wyświetlacz AMOLED o przekątnej 2,2" i rozdzielczości QVGA. Poza tym radio FM, 120MB pamięci wewnętrznej z możliwością rozbudowania kartami microSD (o SDHC nie ma ani słowa, a zatem najwyżej 4GB, najpewniej zaś 2GB).
Na podstawie informacji prasowej firmy Samsung
Emporio Armani


