
A już się obawialiśmy, że LG nigdy nie zdecyduje się na oddanie swojego Wine Phone w ręce klientów, tymczasem nie dosyć, że ogłosili premierę, to jeszcze zapowiedzieli, że telefon ukaże się jednocześnie w Japonii jako L706ie i w Europie, pod bardziej znajomym symbolem: LG KF300
Ślicznego i różowego, mamy KF300 w Katalogu od dosyć dawna, a jednak producent zwlekał z premierą z bliżej nieokreślonych powodów, stosując być może podobny zabieg marketingowy jak Apple przy zapowiedziach iPhone'a. W Japonii i USA to może działa, ale żeby w Europie? No tak, wystarczy sobie przypomnieć kolejki... Obawiam się jednak, że po KF300 kolejek nie będzie. Nie żeby to zły telefon był - po prostu nie jest rewelacyjny.
To kolejny niebrzydki, ale stosunkowo ubogo wyposażony telefon. Jego sprzedaż będzie bazowała przede wszystkim na ciekawostkach związanych z designem, które trzeba przyznać są nawet atrakcyjne. Mamy zatem ukryty wyświetlacz zewnętrzny, sporą gamę kolorystyczną (czerń, biel, kolor różowy i czerwonego wina), niestandardowe klawisze sterujące pod głównym wyświetlaczem. Do tego dochodzi flashowy interfejs użytkownika.
![]() |
![]() |
![]() |
|
| fot. LG Electronics | |||
Niewątpliwym atutem KF300 jest spory wyświetlacz 2,2 cala o rozdzielczości QVGA, obsługa Bluetooth, USB i kart pamięci microSD, ale coraz trudniej znaleźć na rynku telefon, który tych opcji nie oferuje. Czy aparat 2 Mpx jest jakimś atutem? Zapewne - lepiej gdy jest, niż gdyby go miało nie być. Da się nowego LG wykorzystać również jako przeglądarkę multimediów oraz przeglądarkę wap/www. Gdy znudzą się MP-trójki można posłuchać radia.
Po cichu można jeszcze wspomnieć, że ten LG jest wersją - od dawna znanego Koreańczykom - LG SV300, który obsługuje sieci CDMA. Jedyna widoczna zmiana, to upgrade aparatu z 1,3 do 2 Mpx. A zatem może i nie rewelacja, ale całkiem miłe urozmaicenie oferty LG. Szczególnie jeśli ze średnimi możliwościami będzie szła w parze niewysoka cena.
Na podstawie informacji prasowej serwisu Aving
LG KF300

