Na tym samym stoisku, co urządzenia CAT przycupnęły dwa inne Meizu MX5 i Meizu M2. Co prawda pisaliśmy jakiś czas temu o rozpoczęciu polskiej dystrybucji Meizu, ale nie mieliśmy jeszcze okazji zobaczyć obu modeli z bliska.
Zarówno Meizu MX5, jak i Meizu M2 dobrze leżą w ręce, robią doskonałe wrażenie dzięki dużym, wyraźnym i kolorowym wyświetlaczom, dziwią prostotą i intuicyjnością interfejsu użytkownika. Wszystko jest na wierzchu, wszystko na wyciągnięcie ręki. Dotykową nawigację po ekranach uzupełnia sterowanie za pomocą przycisku, który - choć mechaniczny - reaguje również na dotyk.
fot. A. Łukowski/mGSM.pl
Smartfony dostępne są w dużych sieciach handlowych. Za Meizu M2 trzeba zapłacić zgodnie z sugestią dystrybutora ok. 799 zł - niestety sprzedawcy trzymają się tej ceny. Meizu MX5 to wydatek rzędu 1599 zł - no i tu również raczej trudno będzie nabyć go taniej, o ile agregatory cenowe nie kłamią. Trochę martwi również fakt, że smartfony sprzedawane są bez zestawów słuchawkowych, choć w globalnej dystrybucji takie zestawy są obecne. Zresztą - w pudełku jest nawet specjalne miejsce na słuchawki.
fot. A. Łukowski/mGSM.pl
Pomimo wysokiej estetyki wykonania i niezłych w swojej klasie specyfikacji smartfonów, marka nadal nie jest szeroko znana w Polsce, a ceny nie zachęcają do natychmiastowego zakupu. Na stoisku otwartym w ramach Mobility Reseller Days, które krzyczy reklamą telefonów CAT, smartfony Meizu również nie są łatwe do odnalezienia. Chyba trochę szkoda.
fot. A. Łukowski/mGSM.pl
Materiał własny













