Prestigio wprowadza do swojej oferty 4,5-calowego smartfona Muze A3 z trybem DualSIM, czterordzeniowym procesorem oraz dużą - jak na kompaktowe urządzenie - baterią o pojemności 3000 mAh.
- Badania konsumenckie wskazują, że czas pracy na baterii jest jednym z ważniejszych elementów decydujących o zakupie urządzenia mobilnego. Wyświetlacz, aplikacje, multimedia potrafią szybko rozładować smartfona. Prestigio Muze A3 korzysta z ogniwa o pojemności aż 3000 mAh, co przekłada się na długi czas pracy z dala od źródła zasilania, na przykład 34,5 godziny prowadzenia rozmów i ponad 71 godzin odtwarzania dźwięku - mówi Sylwia Koza, PR Manager Prestigio.
Smartfon spełni oczekiwania użytkowników, dla których liczy się przede wszystkim dostęp do internetu, filmów i gier na 4,5-calowym wyświetlaczu IPS oraz praca aplikacji pod kontrolą systemu Android w wersji 4.4. Sercem urządzenia jest czterordzeniowy procesor, a tryb DualSIM stwarza możliwość integracji dwóch niezależnych list kontaktów, ustawień oraz dzwonków i powiadomień w obrębie jednego smartfona, tak aby oddzielić życie prywatne od zawodowego.
Wbudowana przestrzeń na dane to jedynie 4 GB, jednak producent zastosował slot rozszerzeń kart microSD, aby użytkownik mógł rozbudować zasoby pamięci o kolejne 32 GB. Frontowa kamerka smartfona oferuje rozdzielczość VGA, wystarczającą do wideo rozmów. Aparat główny dysponuje matrycą 8 megapikseli, wspartą sensorem BSI oraz autofokusem. Nie zabrakło także komunikacji Bluetooth 4.0 oraz odbiornika GPS. Prestigio Muze A3 dostępny jest w cenie 369 zł.
Na podstawie informacji Producenta
Opinia neutralna
Zmienił nam się język urzędowy? O, czy to znaczy, że po angielsku też jedno i drugie jest baterią? YAII; wybacz, pozostań we własnej rzeczywistości i nazywaj skrzynkę piwa baterią, a ja pozostanę w tej, w której dopuszczalne jest nazywanie baterii telefonu baterią albo akumulatorem. Funkcjonalne rozróżnienie znaczenia polega wyłącznie na tym, że jedno znaczenie podkreśla "bycie źródłem energii", a drugie "bycie kondensatorem energii".
Sam nie wiem po co to robię... (jf)
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Oj, ty to jesteś... Ale dziękuję za komplement w imieniu wszystkich redaktorów. A teraz niemiłe. Znów muszę być autorem szoku poznawczego, no. Czemu zawsze ja? Złap się czegoś, usiądź, weź coś na stres i wyobraź sobie, że: akumulator również jest baterią. Bateria zaś - choć to fakt powszechnie pomijany - jest również akumulatorem. Starałem się delikatnie. Powodzenia dziś w egzaminach! (jf)