W tym roku Konka niestety nie pokazywała spektakularnych interfejsów Androida z ikonami wychylającymi się jak obrazki na gwoździkach po reakcji na wskazanie akcelerometru. Coś jednak chińska firma przywiozła do Barcelony.
Na trzech cokołach eksponowane były 4 promowane nowości: L431 LTE, I300 i W890. Wszystkie bardzo lekkie, plastikowe, z procesorami MediaTek. Estetyczne obudowy, dobrej jakości wyświetlacze i płynność działania powinny zapewnić im powodzenie.
fot. Jacek Filipowicz/mGSM.pl
Najładniej z całej trójki wygląda chyba I300 z 5,5-calowym IPS-owym wyświetlaczem FHD, baterią 2800 mAh, dwoma aparatami: 13 i 5 megapiksela i 8-rdzeniowym procesorem. Niestety nie ma obsługi sieci 4G. LTE obsługuje inny z wymienionych modeli - L431. Ma przy tym niestety gorszą specyfikację: wyświetlacz 4,5 cala FWVGA, bateria 1900 mAh, 4-rdzeniowy MediaTek i zestaw kamer 5 + 0,3 megapiksela. Poza obsługą LTE, niewątpliwą zaletą tego modelu jest system Android L.
fot. Jacek Filipowicz/mGSM.pl
Trzeci z wymienionych modeli obsługuje dwie karty SIM, ma wyświetlacz Sharp IGZO o przekątnej 4,7 cala, pracujący w rozdzielczości HD. Bateria ma pojemność blisko 2000 mAh, wbudowany procesor to 8-rdzeniowy MediaTek, a zdjęcia robi dzięki 8-megapikselowej matrycy Sony. W bardziej bezpośrednim kontakcie nie robi tak dobrego wrażenia, jak dwa już wymienione.
fot. Jacek Filipowicz/mGSM.pl
Reszta urządzeń to najwyraźniej starocie albo modele mniej promowane. Na stoisku nie można było znaleźć obsługi, a tabliczki z danymi były wyraźnie przemieszane. W zeszłym roku Konka zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie. Na obecnym MWC chyba zabrakło chińskiemu producentowi zmysłu organizacyjnego.
Materiał własny









