CEO Sony, Kazuo Hirai, powiedział wczoraj, że japońskie firmy produkujące elektronikę, w tym smartfony i telewizory, nie będą wkrótce w stanie uzyskiwać zysku na rynku zdominowanym przez konkurencyjnie tanie urządzenia z Chin, a także smartfony Apple i Samsunga.
Według słów prezesa - które padły podczas firmowego spotkania w Tokio, na którym były rozważane strategie na przyszłość - Sony skupi się na tych dziedzinach działalności, które nadal mogą być zyskowne: matryce aparatów fotograficznych, gry wideo i multimedia. To ma odbudować pozycję firmy i wyciągnąć ją z kłopotów finansowych. Budżet firmy po raz kolejny odnotował stratę. To szósty raz w ciągu ostatnich siedmiu lat.
Hirai obiecuje zyski i deklaruje inwestycje w rozbudowę i rozwój. Poszczególne oddziały Sony mają dostać większą autonomię i podejmować własne decyzje biznesowe. Zapytany o telewizory i urządzenia mobilne CEO odpowiedział, że nie wyklucza wdrożenia strategii wycofywania się z rynku.
Sony zamierza skupić się na podzespołach foto, PlayStation i usługach w rodzaju strumieniowego przesyłania muzyki. To źle wróży niestety wszystkim miłośnikom smartfonów tego producenta. Być może firma będzie rozważała sprzedaż marki smartfonów albo znalezienie partnerów biznesowych z nowymi pomysłami na sprzedaż i rozwój.
Być może jesteśmy świadkami początku końca następnej wielkiej marki na rynku telefonów komórkowych. Być może winna jest dosyć skomplikowana struktura zarządzania japońskiego giganta, a może rzeczywiście brak pomysłów na konkurowanie z jednej strony z tanimi chińskimi smartfonami - z drugiej z Samsungiem i Apple. Tak czy inaczej, jako użytkownik telefonów Sony, Ericssona, Sony-Ericssona, a następnie smartfonów Sony nieco żałuję, że Japończykom się nie udało. Kolej na Samsunga? Może w przyszłym roku.
Na podstawie informacji Reuters
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Tak czy siak - Sony nie zniknie z dnia na dzień, także dopiero za czas jakiś będzie trzeba szukać "następcy"...
Opinia pozytywna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Opinia negatywna
Opinia neutralna
Prezes nie do końca jest winien. Winna jest IMVHO specyficzna japońska kultura zarządzania Sony. Mniejsze firmy nie mają tylu oddziałów do ogarnięcia. Jeśli uświadomić sobie jak wielkie jest Sony Corporation i jak wielki jest każdy z jego oddziałów, to łatwo zdać sobie sprawę, że w obecnym kształcie nawet geniusz korporacyjny nie do końca poradziłby sobie jednoosobowo z tym bałaganem. Cięcia są pierwszym i najprostszym sposobem na odzyskanie pieniędzy. Zapewniam, że sprzedaż działu mobilnego, czy urządzeń tv nikomu się nie podoba.