Firma Meizu zaprezentowała oficjalnie niedrogi smartfon m1. Telefon łączy niezłą specyfikację z niską ceną, co każe go traktować jako potencjalny przebój rynkowy - nie tylko na lokalnym, chińskim rynku.
Meizu m1 otrzymał zgrabnie stylizowaną obudowę z poliwęglanowym, zachodzącym na boki, tylnym panelem oraz frontem wykonanym ze szkła Gorilla Glass trzeciej generacji. Smartfon bazuje na 64-bitowym układzie Mediatek MT6732 z czterema rdzeniami Cortex-A53, taktowanymi zegarem 1,5 GHz. Do kompletu dodano na starcie 1 GB pamięci operacyjnej, ale nie wykluczono jednocześnie wprowadzenia nieco droższej wersji z dwukrotnie większym RAM-em. Pojemność pamięci wbudowanej również nie jest porażająca, wynosi bowiem 8 GB. Producent chyba zdaje sobie z tego sprawę, dodał bowiem gniazdo na kartę microSD o pojemności do 128 GB. W tanich telefonach nieczęsto to się zdarza... Lepiej prezentuje się 5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1280x720 pikseli, co przekłada się na współczynnik zagęszczenia 300 ppi. Wyjątkowo dobrze - zważywszy na cenę telefonu - zapowiadają się możliwości fotograficzne. Meizu m1 ma 13-megapikselowy aparat fotograficzny oraz 5-megapikselową kamerę przednią z obiektywem o jasności 2.0. Nieźle wygląda również pojemność baterii, wynosząca 2610 mAh. Obudowa telefonu mierzy 140,2 x 72,1 x 8,9 mm, zaś tylne panele - przywodzące na myśl iPhone 5C - będą dostępne w sześciu różnych kolorach. Warto wspomnieć, że m1 obsługuje LTE, ale co ciekawe - nie jest DualSIM-em. Ile może kosztować taki solidny średniak? W przedsprzedaży wyceniono go na 700 juanów, co daje ok. 110 dolarów.
fot. Meizu
Na podstawie informacji producenta

Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!