Miasta inteligentne inaczej

Opublikowane:
Odsłuchaj artykuł

Często słyszę w ostatnim czasie o inteligentnych miastach. O tysiącach czujników, które... Być może nielicznym ułatwią życie, ale czy nie zabiorą ludziom chleba? Miasta potrzebują inteligentnych ludzi. Nie maszyn.

Kilka dni temu wysiadając z autobusu zauważyłem bezdomnego z wózkiem pełnym gratów, który wychodząc z pobliskiego śmietnika, wyjął swojego smartfona i coś w nim klikał. Tuż po tym jak wytrzeszczone gałki oczne schowały się w oczodołach, podszedłem do niego pogadać. Pan w wieku 50+ zareagował oburzeniem na moją wścibskość. - A co? Bezdomny nie może mieć telefonu? - oburzył się Mirek, z którym z dziennikarskiego obowiązku zaprzyjaźniłem się pod osiedlowym sklepem spożywczym. Jak się okazało - ciut zniszczony telefon z Androidem znalazł w śmieciach, a starter dokupił sobie na stacji benzynowej, gdzie też czasami podładowuje swoją komórkę. Jako stały bywalec biblioteki w śródmieściu, korzysta z komputera lub z miejskiego Wi-Fi, a jedyny adres jego zamieszkania, to e-mail, który sprawdza raz w tygodniu. Ostatni raz podatki płacił gdy pracował, jako parkingowy. Wygryzł go parkomat, jak wielu innych ludzi, którzy dla miasta stali się niepotrzebni, w chwili gdy elektroniczne słupki zaczęły "uintelektualniać" moje miasto.

Obserwuj nas w Google News Obserwuj

Wracając do domu po miłym spotkaniu, zastanawiałem się, czy inteligentne miasta o których naczytałem się w ostatnich tygodniach, "wypracują" więcej takich złamanych losów. Brzmi to, jak zwykle u mnie, nieco defetystycznie. Wiem, wiem. Bo przecież Smart City zapowiada się kolorowo, cukierkowo i powinienem piać z zachwytu, jak to będzie fajnie. Komóreczka wskaże wolne miejsce parkingowe, jakie wyłapie na ulicy trylion czujników połączonych z jednym wielkim komputerem. Kiedyś wolne miejsce wskazywał kierowcom pan Mirek odziany w odblaskową kamizelkę. Można było wyjechać na miasto bez komórki i człowiek spokojnie zaparkował. W inteligentnym mieście może być trudniej. Albo łatwiej. Pytanie dla kogo? Dla tych, którzy są na bakier z technologią, coraz bardziej cyfrowe miasto stanie się dżunglą, do której być może będą bali się wyjść z domu.

Co jeszcze czeka nas w i teligentnym mieście? Aktualna informacja o natężeniu ruchu samochodów. Stan wypełnienia pojemników na śmieci. Być może dla Mirka będzie to istotna informacja, lecz dla mnie całkowicie zbędna. Firmy zarządzające odpadami się ucieszą, bo nagle okaże się, że zatrudniają o połowę ludzi za dużo. Doniesienia o poziomie zanieczyszczenia powietrza, hałasu czy wieści o ubytkach w nawierzchni drogowe to, owszem, doskonałe narzędzia i karma dla inżyniera miasta, służb mniej lub bardziej specjalnych, ale nie dla zwykłego Kowalskiego. Gdybym był terrorystą, z pewnością interesowałaby mnie ilość pasażerów korzystających z komunikacji miejskiej. Ale nie jestem. Jestem człowiekiem wolnym, który w coraz mądrzejszym mieście faszerowanym maszynami, czujnikami, procesorami, antenami, zamiast z drugim człowiekiem rozmawia z technologią. Mniej lub bardziej miłe dla oka kasjerki zastępują kasy samoobsługowe. Pana Mirka na ulicy zastąpił stalowo-betonowy parkomat. Jak żyć?

Niepokoi mnie trochę wizja elektroniki sterującej życiem miejskim i na samą myśl o tym, że jak w więzieniu jakiś system wyliczy mi wodę i inne rzeczy, mam ochotę wynieść się na zabitą dechami wieś, gdzie będzie zasięg sieci komórkowych, lecz łąka pozostanie wolna od wszelkiej sztucznej inteligencji, pozbawiającej pracy i chleba tych właściwie inteligentnych. W Toruniu na Bielany prowadzi nowoczesna i jakże inteligentna linia tramwajowa, zbudowana z szyn i czujników za bagatela 43 mln zł. Lokalna gazeta "Nowości" obnażyła wstydliwy dla lokalnego MZK i miasta fakt, iż bez kawałka stalowej wajchy w ręku motorniczego, inwestycja zbyt sprawnie nie działa... Dlatego twierdzę, że miasta by były inteligentne, potrzebują nie tylko technologii, bo ta owszem, potrafi ułatwiać życie, ale przede wszystkim potrzebują inteligentnych ludzi na każdym szczeblu funkcjonowania. Nie decyzji o zastępowaniu ich przez maszyny i przeróżne czujniki. To krok w bardzo złym kierunku, mój ty Wielki Bracie. Zamiast Smart City wolałbym Slow City.

Materiał własny

O autorze
adam-lukowski.jpg
Adam Łukowski

Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.

Artykułów: 16988

Ten artykuł skomentowano już 3 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
33,3% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 66,7% 
Default user logo
AnoniMouse

Opinia neutralna

Polityka prorodzinna przegrywa z karierą, psuciem sobie figur itd. Ludzie są niezastąpieni - zwyczajnie zmienią się tylko zawody. Nawet robota ktoś musi zaprojektować. Większość znakomita oceanów a i lądów do odkrycia pozostała co zrodzi z całą pewnością nowe zadania dla ludzkości. Technika wspomaga ale nie zastępuje.
Wprowadzana bez głowy zastępuje. Są momenty przełomowe (upraszczam) - papier, druk, maszyna parowa, elektryczność i jej wykorzystanie w energetyce, komunikacji, tranzystor, telewizja, internet, komórki. Technika sama w sobie nie jest zła. Zła jest IMVHO bezrozumna chęć zysku, kiedy wyzyskującemu wydaje się, że doskonale można obejść się bez ludzi. (jf)
.dynamic.chello.pl | 22.07.2014, 00:07
R E K L A M A
Default user logo
Ejż

Opinia neutralna

Co to za opinia? Postępu się nie zatrzyma, ale Pan by chciał?

Komputery zwolniły tabuny sekretarek, profesjonalne oprogramowanie dla firm zwolniły tysiące niepotrzebnych pracowników tychże.
I to jest kwestia rozwoju technologii, który nieprzerwanie będzie trwać, a jakieś próby jego hamowania pachną niezdrowym rewolucjonizmem.
Czy żeby kasjerki mogły dalej być kasjerkami należy zaniechać wprowadzania wygodnych i szybkich kas automatycznych (z których, uwaga, klienci wolą korzystać)? W takim razie gdzie wolno wprowadzać udogodnienia, a gdzie nie, żeby ludzie nie zarabiali mniej? Należy jakoś regulować automatyzację stanowisk pracy, a w razie czego dotować państwo firmy, które staną się przez to nierentowne, bo zagraniczna konkurencja skrupułów nie miała?
Analogia z PRLowym przymusem zatrudnienia nasuwa się sama - skład mamy pełny, ale przyjmujemy, będzie do czegoś.
Zmienia się model przemysłowy, musi się zmienić i społeczny - to zagadnienie nad którym można dyskutować miesiącami, ale nic mądrego się nie wymyśli. Dość powiedzieć, że tylko ci ekonomiści, którzy boją się mówić prawdy, mówią o konieczności wzrostu demograficznego. Inni zauważają, że rynek pracy nigdy już nie będzie potrzebował coraz więcej pracowników, tylko coraz mniej. Polityczna paplanina o konieczności polityki prorodzinnej dotyczy tylko i wyłącznie zaspokojeniu potrzeb systemu emerytalnego, co świadczy tylko i wyłącznie o... jego niewydolności.

Postęp będzie trwał, będzie zmieniał się rynek pracy (więcej inżynierów, informatyka, technologie innowacyjne - maszyny jeszcze długo nie będą naprawiać się same), a próby mówienia, że to złe, to jak narzekanie na lekarza medycyny, że wygryzł trzech znachorów i dwóch szamanów.
A mnie się zawsze wydawało, że polityka prorodzinna służy głównie podtrzymaniu gatunku, zapobiega wyginięciu, pulę genetyczną odświeża, sprawia, że społeczeństwa wolniej się starzeją, a - co za tym idzie - odsuwa widmo eutanazji. Panom tego świata marzy się niewielka niewykształcona hołota do obsługi automatów. Tacy, co to zjedzą cokolwiek, kredyt wezmą, później drugi, a później ich jedynym zmartwieniem będzie spłata, a zatem praca. Albo sprzedanie się w niewolę i zapisanie organów oraz majątku, bo przecież - co to szkodzi. Tak będzie już za... zaraz, zaraz... (jf)
.toya.net.pl | 21.07.2014, 13:07
Default user logo
NadeBBK

Opinia pozytywna

Bardzo dobre podejście do współczesnej polityki w "świecie pracy". Niestety coraz mniej rozmawiamy z ludźmi, a w zamian... Coraz więcej czasu zabierają nam maszyny. Wszystko staje się zmechanizowane... Trafnie Pan to opisał. Szacunek dla Pana.
.net.hawetelekom.pl | 20.07.2014, 23:07
R E K L A M A

Aktualności

Wszystkie aktualności

Recenzje

Wszystkie recenzje


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies