W tej chwili nie wiem, czy najnowszy flagowiec Huaweia zdoła namieszać na rynku. Wiem jednak, że Ascend P7 namieszał w naszej redakcji. Okazało się, że jesteśmy zgodni w ocenie tego smartfonu... Nie pamiętam, by kiedykolwiek przedtem nasze opinie były równie zbieżne.
Poniższe mini recenzje powstały - zgodnie z założeniami cyklu "jednodniówek" - po kilkunastogodzinnym użytkowaniu smartfonu przez wszystkich redaktorów, którym nie udało się wcześniej wyrwać Ascenda z moich rąk. Pamiętajcie są to jedynie szybkie oceny "na gorąco", zaś pełną recenzję znajdziecie w dziale testów. Niczego nie narzucamy, nie sugerujemy - publikujemy jedynie nasze subiektywne oceny. Wybór należy do was, a my jedynie możemy wam w nim pomóc. Mam nadzieję, że tak właśnie jest... Zapraszam!
Wojciech Andrzejewski
Telefon trafił w moje ręce w bardzo dobrej chwili - podczas fali upałów. Może dlatego pierwszą zaletą, jaką zauważyłem u tej szklanej deseczki, było to, że zwykle jest zimna i daje chłód. Trochę nieporęczny i jak dla mnie zbyt cienki. Zaletą kolejną jest niewielka waga smartfona, więc jeśli ktoś lubi duże ale lekkie telefony, to jest to coś dla niego. System Android nie sprawiał problemów, jednak bateria... No cóż, urządzenie dosyć wcześnie poszło spać... Wydajny procesor, przyzwoita ilość RAM-u. Podczas kilku godzin testowania urządzenia, zauważyłem, że ktoś intensywnie myślał nad tym projektem. Pełen luksus. Wykończenie jak w warszawskich Łazienkach. Elegancja. Jakość rozmów bardzo dobra. Staram się nie słuchać muzyki na telefonach, ale na porządnych słuchawkach miło odbierało się dźwięki klasyki i rocka. Świetny wyświetlacz. Pewnie dlatego bateria tak szybko zasypia...
Adam Owczarek
Kiedy wziąłem ten telefon do ręki od razu wiedziałem, że mam do czynienia z bardzo eleganckim smartfonem. Albo nie... nie z eleganckim - bardziej z luksusowym. Klikając poszczególne opcje w menu, dzwoniąc, SMS-ując, łącząc się z internetem czy robiąc zdjęcia czułem się, jakbym usiadł za sterami jakiegoś nowiutkiego luksusowego auta. Wszystko dopracowane, spasowane, prosto i logicznie opisane. Ekran piękny, obudowa zacna, jakość rozmów nienaganna a zdjęć - rewelacyjna. Fajnie, szkoda tylko, że w ciągu jednego dnia trzeba tylko luksusowym modelem "przejechać" bardzo krótki fragment trasy... I nie będzie się można zapoznać z jego wszystkimi możliwościami... Ale jedno dało się niemal od razu zauważyć - paliwo... wróć - prądożerność. Komórka wyciągnięta z ładowarki rano, wczesnym wieczorem... poszła spać. Ale... przecież luksusowe auta też palą niemało...
Jacek Filipowicz
Cieniutka elegancka obudowa, 2 GB pamięci RAM i wyświetlacz full HD - czego chcieć więcej? Miałem w rękach poprzednika, oceniam Ascenda P6 z pewnymi zastrzeżeniami bardzo pozytywnie i co dziwne moje zastrzeżenia dotyczą mniej więcej tych samych detali związanych z użytkowaniem. Ascend P7 znakomicie radzi sobie z multimediami, grami, przeglądaniem internetu, robieniem zdjęć i filmów. Sęk w tym, że cieniutka obudowa i mocny procesor łączą się z wytwarzaniem sporej ilości ciepła. Powoduje to pewien dyskomfort. HiSilicon Kirin 910T z zegarem jest bardzo wydajny w obsłudze aplikacji, a spektakularny wyświetlacz oferuje wyraźny i ostry obraz - ale wiąże się to z dosyć szybkim wyczerpywaniem się baterii. Solidna konstrukcja bardo dobrze leży w ręce; elementy mechaniczne i wszystkie rejony wyświetlacza są na wyciągnięcie palca. Niezwykle pozytywne wrażenie pozostawia korzystanie z interfejsu Huawei Emotion, który jest odmienny od androidowego standardu, a jednocześnie zdaje się być nie tylko estetyczny, ale również funkcjonalny. Wyłącznie w ciepłych słowach da się opisać jakość zdjęć i obsługę aparatu oraz kamery. Smartfon bardzo mi się podoba. Chciałbym mieć go nieco dłużej i sprawdzić na ile udałoby się zoptymalizować zużycie energii. Nadmierna temperatura może być wynikiem zbyt intensywnego użytkowania przez króciutki okres jednodniowego testu.
Adam Łukowski
Jako autor recenzji tego telefonu powinienem odnieść się do opinii kolegów... Sęk w tym, że nie mam w tej chwili wiele do powiedzenia. Tym razem jesteśmy wyjątkowo zgodni: Huawei Ascend P7 to piękna, dopracowana konstrukcja bez godnych odnotowania mankamentów. Najsłabszą stroną telefonu zdaje się być bateria. Zastanawiam się jedynie, czemu koledzy nie zwrócili uwagi na rewelacyjne możliwości przedniej kamery Ascenda. Czyżby nie lubili selfie?
mat. własny