Zakończyła się właśnie konferencja prasowa YotaPhone. Już wiadomo kiedy smartfon pojawi się na rynku, gdzie się pojawi i w jakiej cenie. Ze swoją wizją innowacji i podboju branży podzielił się z dziennikarzami Wład Martynow, prezes firmy.
Rosjanie zdecydowali się na produkcję swojego smartfona nie tylko ze względu na własne marzenia, ale również z powodu chęci uczynienia przydatnym bezużytecznego czarnego ekranu wygaszacza. Po premierze YotaPhone, smartfony już nie będą takie same. - Tak przynajmniej mówi Władymir Martynow, prezes firmy, na konferencji prasowej.
|
|||
|
YotaPhone - Władymir Martynow fot. mGSM.pl/YotaPhone |
|||
O rosyjskiej innowacji pisaliśmy już wielokrotnie. To smartfon z dwoma wyświetlaczami, z zestawem LCD + e-ink. Pierwszy pracuje jak w zwykłym smartfonie, natomiast drugi pozwala między innymi na pracę w trybie czuwania, automatyczne przenoszenie powiadomień, czytanie, stałe wyświetlanie spersonalizowanego ekranu z czasem, datą, różnymi statusami, zdjęciem bliskiej osoby.
|
|
|||
|
Prezentacja YotaPhone wideo: YotaPhone przez YouTube |
|||
Informacje w łatwy sposób można przenosić z głównego wyświetlacza na e-ink. W prosty sposób można także skomponować własny ekran e-ink. Kampania dotycząca możliwości urządzenia opiera się na trzech filarach:
Reading and Learning (nauka i lektura) Hasło oznacza 50 godzin komfortowego czytania treści - książek, gazet, a w trybie samolotowym nawet do 85 godzin. Jako normalny smartfon, YotaPhone powinien wytrzymać tyle, ile inne smartfony premium z Androidem. Okazuje się, że czytanie na smartfonie może być społecznościowe. Możliwe jest wysyłanie treści, cytatów, do serwisów społecznościowych, dzielenie się nimi ze znajomymi. Z kolei aplikacja TeachMe - umożliwia szybką naukę języka za pomocą fiszek.
Emotions and personalisation. Producent udostępnia użytkownikom aplikację wzbogacającą zimny tekst o obrazki. Każdemu sms-owi może towarzyszyć grafika. Istnieje możliwość zachowania wiadomości od bliskiej osoby na ekranie e-ink, stałe wyświetlanie czegoś, co powoduje, że smartfon jest bardziej osobisty, przekazywać emocje, ułatwiać dzielenie się emocjami.
Always Useful. 3 lata temu mieliśmy pomysł - dziś go realizujemy - mówi prezes firmy. Po drodze było mnóstwo problemów technicznych - z ilością anten, z przegrzewaniem, itd. Inżynierowie dołożyli wszelkich starań, by smartfon pracował dopasowując się do potrzeb użytkownika, żeby był trwały. To dlatego podjęta została współpraca pomiędzy YotaPhone, a Qualcommem, czy Corning - firmą odpowiedzialną za szkło chroniące wyświetlacze smartfonów.
|
|||
|
YotaPhone - innowacje techniczne fot. mGSM.pl/YotaPhone |
|||
Premiera YotaPhone to wynik rewolucyjnej idei i pomocy społeczności - analityków, pasjonatów skupionych wokół systemu Android, developerów. Pytany o strategię marketingową, Władymir Martynow odpowiedział: urządzenie jest na tyle innowacyjne, że może się właściwie sprzedawać samo, ale prototypy były pokazywane również w Las Vegas i w Barcelonie; propagowaliśmy ideę, przedstawialiśmy możliwości urządzenia, pokazywaliśmy innowacyjność rozwiązań. - Ja mogę tylko potwierdzić ogromną popularność smartfona. W Barcelonie czekaliśmy jeden dzień na możliwość porozmawiania o smartfonie i dotknięcia urządzenia.
Na początku YotaPhone zadebiutuje w sprzedaży tylko w Rosji. Do końca roku również w Niemczech, Hiszpanii, Austrii i we Francji. W przyszłym roku sprzedaż ma objąć 20 krajów. Dystrybucją zajmie się Ingram Micro. Jeśli chodzi o ceny, zostały podane dwie. W Rosji YotaPhone będzie kosztować 19990 rubli (ok. 1860 zł). W Europie - 499 euro (ok. 2100 zł). Nie będzie tańszych wersji smartfona, np. wersji bez LTE.
|
|||
|
YotaPhone - rynki zbytu fot. mGSM.pl/YotaPhone |
|||
Podoba mi się duma pobrzmiewająca w słowach prezesa YotaPhone: Produkt mówi sam za siebie - będziemy sprzedawali rosyjski telefon, pod rosyjską marką. Nie sądzę, by to mogło zaszkodzić sprzedaży. Podczas wszystkich wywiadów udzielonych w tym roku, tylko raz padło pytanie, czy nie boimy się sprzedawać naszej innowacji na rynku, gdzie jedyną rosyjską firmą hi-tech znaną globalnie jest Kaspersky. - Raczej się nie boją.
YotaPhone nie ma naśladowców. Są - jeśli się nie mylę - pierwsi. Jako pierwsi prezentują unikalne rozwiązanie oparte na pomyśle drugiego wyświetlacza, który będąc stale użytecznym nie wyczerpuje baterii. Pomimo pewnych wątpliwości, wierząc w umiarkowany sukces rynkowy, trzymam za nich kciuki.
Na podstawie strumienia wideo producenta YotaPhone
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!