Informatyk z Krakowa zakończy erę wizytówek?

Opublikowane:
Odsłuchaj artykuł
Czy czeka nas kres klasycznych wizytówek?
Czy czeka nas kres klasycznych wizytówek? Fot. Adam Łukowski / mGSM.pl

Ja mam smartfona, ty masz smartfona - przekażmy sobie wizytówki. Wystarczy zbliżyć telefony do siebie i cyk! - wirtualna wizytówka przeskakuje z jednego aparatu do drugiego. Nie musisz być w zasięgu sieci telefonii komórkowej, ani online.

- Jeszcze ucząc się w liceum, zauważyłem, że dorośli mają portfele grube od wizytówek - mówi Łukasz Wiarowski z Krakowa, który niedawno ukończył studia informatyczne. - Ten nieustanny ceremoniał z grzebaniem po kieszeniach, w wizytownikach, portfelach i portmonetkach, wydał mi się groteskowy. I kiedy w użyciu pojawił się smartfon, pomyślałem, że skoro mamy w nim NFC, to dlaczego nie mielibyśmy mieć wizytówek?

Zanim Łukasz opracował swoją aplikację, miesiącami ślęczał przy komputerze, sprawdzając, czy przypadkiem ktoś już na świecie nie wymyślił wirtualnych biletów wizytowych. Okazało się, że nie. Marco Polo, który pierwszy przywiózł do Europy wizytówki, wspominał w swoim Opisaniu świata, że w Chinach posiadała je wyłącznie arystokracja. Przez setki lat kartonowymi prostokącikami wymieniali się wyłącznie ludzie, którzy nie musieli wpisywać na nich nic poza imieniem i nazwiskiem, gdyż i tak wszyscy wiedzieli, kim są. Dziś wizytówkami wymienia się nawet młodociane szpanerstwo w podstawówkach, zaś w dorosłym obiegu, na całym globie, taki bilet pełni głównie rolę druku reklamowego, tak więc w istocie pomaga w robieniu interesów. I dlatego Łukasz nazwał stworzoną przez siebie aplikację: Business Card Book (BCB).

- Mam wrażenie, że przy tej masie wymienianych nieustannie wizytówek ludzie nie są w stanie pamiętać, od kogo je otrzymują i komu wręczają swoje. Mój program pozwala tworzyć wizytówki samodzielnie, przechowywać w wirtualnym wizytowniku, sortować je tam i błyskawicznie wyszukiwać. Kolegom podoba się, że można je przeglądać, na przykład, w widoczku przypominającym karuzelę, o... - młody informatyk prezentuje kolejne zastosowania.

Aktywne łącza kierują nas na stronę www innego użytkownika aplikacji lub do jego konta na Facebooku, nawiązują połączenia ze Skype'em, pozwalają wysłać e-mail lub nawiązują kontakt z podanym na wizytówce numerem telefonu. I to zaledwie w kilka sekund. Przyjemne z pożytecznym łączymy, samodzielnie projektując wizytówkę. Zabawa jest przednia, mamy bowiem do dyspozycji dowolny krój czcionki oraz wzory tapet. Możemy zresztą zastosować swoje własne pomysły ? pole dla wyobraźni jest nieograniczone.

Niegdyś wizytówki służyły również do korespondencji. Najbardziej bodaj lapidarną uprawiał hrabia Wojciech Dzieduszycki, lwowski intelektualista i facecjonista epoki Młodej Polski, bo kiedy zapraszano go na liczne konferencje, rauty i bale, nieodmiennie odsyłał w odpowiedzi swoje wizytówki z adnotacją: DUPA. Zdumionym i często obrażonym odbiorcom tłumaczył, że to skrót obietnicy: Dziękuję uprzejmie, przybędę akuratnie.

Łukasz Wiarowski zaprojektował swoją aplikację tak, że wizytówki możemy w smartfonie odwrócić i wypełnić dowolną treścią. Można tam umieścić życiowe credo, materiały reklamowe firmy lub cokolwiek innego. Wygodne jest i to, że kiedy telefonuje do nas ktoś, czyją wizytówkę mamy w smartfonie, wyświetla się ona cała, dzięki czemu od razu identyfikujemy nazwisko z określoną firmą, klubem, instytucją lub organizacją. No i, co bodaj najważniejsze, dzięki BCB przestajemy posługiwać się papierem - nieporęcznym, zajmującym miejsce, w większych ilościach ciężkim, a także łatwym do zgubienia.

Łukasz ma mnóstwo koncepcji na wzbogacanie swojego programu o nowe funkcje. Na razie zaraża własnym smartfonem smartfony znajomych. Przecież wystarczy je tylko do siebie zbliżyć?

materiał własny

avatar_empty.gif
Opublikowane:
Autor: Adam Molenda
Ten artykuł skomentowano już 3 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
66,7% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 33,3% 
Default user logo
Edward.Malek

Opinia pozytywna

@pajong

Jesli chodzi o skanery wizytowek, to jest taka apka i to nawet nie jedna, tylko z moich doswiadczen te skanery dzialaja lekko chimerycznie. To sie wydaje byc duzo powazniejsza i bardziej rozbudowana aplikacja, jesli dziala tak, jak artykul sugeruje, to dla mnie bomba.
.neoplus.adsl.tpnet.pl | 08.11.2013, 22:11
R E K L A M A
Default user logo
pajong

Opinia neutralna

Bardzo ciekawy artykuł. W momencie czytania przypomniała mi się jedna funkcja ze starego, Symbianowego P990i - mianowicie, skaner wizytówek. Swoją drogą, ciekawe, czy istnieje jakaś zewnętrzna aplikacja umożliwiająca coś takiego?
.neoplus.adsl.tpnet.pl | 08.11.2013, 22:11
Default user logo
mirak

Opinia pozytywna

Pomysł genialny, ale gdzie to można ściągnąć ?
.neoplus.adsl.tpnet.pl | 08.11.2013, 21:11
R E K L A M A

Aktualności

Wszystkie aktualności

Recenzje

Ekstremalnie poręczny Sandisk Extreme Fit

Ekstremalnie poręczny Sandisk Extreme Fit

19.12.2025

Kiedy zobaczyłem Sandisk Extreme Fit - tę maleńką pamięć masową typu plug-and-stay, pomyślałem sobie, że strasznie długo nikogo nie wkurzały długie i nieporęczne pendrive’y, o które zahacza w laptopie za każdym razem sięgając po coś na biurku albo rozłącza w desktopie sięgając do gniazd USB, żeby podłączyć kolejne urządzenie. więcej

Szkło, stal, ruchoma matryca i jeden cal
Huawei Pura 80 Ultra

Szkło, stal, ruchoma matryca i jeden cal

30.10.2025

Istne szaleństwo: zimna asceza lustrzanego metalu i obiektywy, które obiecują i dostarczają cuda. HUAWEI Pura 80 Ultra to smartfon dedykowany zdjęciom – i w tej dziedzinie wytycza nowe standardy. Krzyczą o tym wielkie szklane osłony obiektywów, których wyspa zajmuje niemal całą szerokość smartfona. Szepcze o tym nienachalnie innowacyjnie ruchoma matryca. więcej

Wszystkie recenzje


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies