BlackBerry nie zmieni właściciela i wciąż będzie produkować smartfony - zapowiada nowy prezes firmy, John Chen. Tak, to nie pomyłka: kanadyjska firma ma nowego prezesa i ambitne plany na przyszłość!
Według kanadyjskiej gazety "Globe and Mail", dotychczasowy większościowy udziałowiec, spółka inwestycyjna Fairfax - wskutek oporu banków mających wszystko finansować - porzuca plany wykupu pozostałego pakietu akcji BlackBerry, a zamiast tego zamierza "wpompować" w podupadłą firmę kolejny miliard dolarów. Jednym z elementów planu naprawczego jest dymisja szefa BB, Thorstena Heinsa. Ten pochodzący z Niemiec inżynier odpowiadał m.in za wdrożenie systemu BlackBerry 10, zająwszy swe stanowisku w styczniu 2012, gdy zastąpił założycieli koncernu Jima Balsillie'a i Mike'a Lazaridisa. Nowy prezes, John Chen, były szef firmy Sybase, zapowiada, że nie zamierza rezygnować z walki o swój kawałek smartfonowego rynku. Jak twierdzi, BlackBerry "ma wystarczająco dużo składników do budowania długoterminowego zrównoważonego biznesu". Czy mu się powiedzie - nie wiem, ale jestem pewien, że stoi przed nim nie lada wyzwanie! On sam ocenia swe szanse dość optymistycznie, stwierdzając: "Robiłem podobne rzeczy już wcześniej, zatem i tym razem powinno się udać. Jest wiele do zrobienia, masa nowych wyzwań - inaczej bym się tego nie podjął".
Na podstawie informacji PocketNow