Dookoła sami fonoholicy!

Opublikowane:
Odsłuchaj artykuł

W życiu każdego mężczyzny, tak się czasami zdarza, że traci się głowę i... pozostawia telefon komórkowy w pracy. W najświętszym spokoju. Wiąże się to z tym, że nieświadomy tego człowiek sam w cudownie prosty sposób odzyskuje spokój...

W ciągu dnia a czasem nocy ów spokój burzy co jakiś czas pikająco-dzwoniąca komórka. Kiedy już ten błogi stan mnie ogarnął, akurat byłem w drodze do domu. Zorientowałem się, że na werblu zostawiłem komórkę. Największym zaskoczeniem dla mnie było, że pomyślałem wtedy, chyba pierwszy raz w życiu: - A niech sobie tam leży do jutra. Świat się nie zawali. Następna myśl, to: - Cholera, a może jednak się wrócić? Może ktoś się chce do mnie dodzwonić? Ale już kolejna myśl przyniosła spokój: - Niech sobie tam smacznie śpi. Kiedyś ludzie nie mieli komórek i żyli. Jadę do domu...

Obserwuj nas w Google News Obserwuj

Wrzuciłem piąty bieg, radio raczyło mnie znakomitymi kawałkami legendarnego zespołu Deep Purple, na następnym skrzyżowaniu ku radości dwóch pań z żółtego garbusa śpiewałem z zespołem Manhattan Transfer. Później, pod domem, radio zaatakowało mnie bez ostrzeżenia Marylą Rodowicz, więc pośpiesznie zmieniłem stację, licząc na to, że za chwilę ukoję cios w psychikę w ramionach Szanownej Małżonki, która przywita mnie ciepłym słowem, kolacją...

- Dlaczego do cholery nie odbierasz telefonu! Pięć razy do ciebie dzwoniłam! W domu ciągle gapisz się w tą komórkę i ciągle z kimś piszesz, albo coś piszesz, a jak dzwonię, to nie odbierasz?!!! - powitała ciepło i gromko. Jak to kobieta... Kot, łajza, do wyskokowych atrakcji niby kamrat, a także zdawał się zawodzić coś pod wąsem, jakoby wyrażał swoje niezadowolenie z tytułu pozakomórkowej egzystencji swojego pana. Do pieca dołożyła Szanowna Teściowa, która w sposób dyplomatyczny, aczkolwiek ciepły, wyraziła zaniepokojenie nieodbieraniem telefonu. I tak sobie pomyślałem, bez werbalnych akcentów, po których mógłbym dostać cios w potylicę, albo nawet dwa: - I to niby ja jestem fonoholikiem? Raz człowiek w robocie telefon zostawi i cały świat wariuje!

Nie macie pojęcia, jak mi dobrze było bez telefonu wieczorem. Nikt nie marudził SMS-ami. Wiele razy zdarzało mi się zapomnieć o telefonie, pozostawić go na krótki czas, ale nigdy na tak długo. Potrafię wyłączać komórkę, ale... Nigdy jeszcze nie było mi tak dobrze z tego powodu, że jestem poza smyczą. Nigdy nie miałem w tak głębokim poważaniu tego, czy ktoś się do mnie dodzwoni, czy nie. Jeśli ma sprawę ważną, dodzwoni się jutro, albo zaatakuje telefon Szanownej Poślubionej. Gdy już agresja wspomnianej opadła, sama zauważyła nieco złośliwie - jak to żona, że nawet dobrze jest gdy gapię się w nią, a nie w telefon. I kot zyskał, bo poświęciłem mu więcej uwagi. Słowem, życie bez komórki coraz bardziej mi się podoba.

Ale nie tym, którzy próbowali się do mnie dodzwonić. Rankiem znalazłem telefon w swoim studiu pod bębnami. - Musiał nieźle wibrować, że spadł z pochylonego nieznacznie werbla - pomyślałem, zanim jeszcze zauważyłem 17 nieodebranych połączeń (nie licząc tych od Szanownej Małżonki), 8 SMS-ów i naście powiadomień na Facebooku. Zacząłem żmudny proces przedzierania się przez to, co nie zabiło mojego wieczoru. Nie dacie wiary - pięciu znajomych zapomniało po co do mnie dzwoniło, zapewniając, że jak im się przypomni, to oddzwonią. Jeden chciał pożyczyć wiertarkę. Jedna z koleżanek strzeliła focha, że nie odbieram od niej telefonu, ani nie odpisuję na SMS-y, nie dając wiary, że mogłem zapomnieć telefonu. Po nocy dzwoniło i pisało do mnie kilku zaprzyjaźnionych muzykantów, którzy znaleźli się w stanie radykalnego rozweselenia, co wskazywałoby na stan odmiennej świadomości. - Dookoła sami fonoholicy! Bez telefonu żyć nie mogą! Co dziwne nie tylko bez swojego, ale także bez mojego!

Dziś też zapomnę ze studia komórki! Niech sobie dzwoni choćby sam papież albo Mick Jagger.

Materiał własny

O autorze
adam-lukowski.jpg
Adam Łukowski

Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.

Artykułów: 17214

Ten artykuł skomentowano już 8 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!

R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
100,0% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 0,0% 
Default user logo
Ahmedzior

Opinia pozytywna

Co do niewolnictwa to się zgodzę. Pamiętam z gimnazjum, gdzie wszyscy na korytarzu siedzieli w smartfonach. Kilku jedynie pograło w tenisa stołowego. I my. Trzy osoby co przerwa tnące w karty, pana, pokera. Jak to miło zerwać z no-lifeami.
Osobiście od failbuga preferuję gg, bo polskie, bo można zmienić status na niewidoczny i ludzie jacyś tacy, że mniej spamią.
Ale na wszystko jest sposób, wystarczy wyłączyć dane w telefonie i koniec, fb nie działa.
Do tego wręcz kocham momenty, kiedy telefon osiąga stan krytyczny i dokonuje samowyłączenia. Wówczas wreszcie mam czas pograć na gitarze, poczytać książkę, a nie co chwila usuwać z paska powiadomień, 'Jan Kowalski dodał zdjecie'.
.opera-mini.net | 09.10.2013, 17:10

R E K L A M A
Default user logo
Karo

Opinia pozytywna

Ja też ostatnio zapomniałam telefonu jadąc do Poru Łódź. Żałowałam jedynie że nie mogę sprawdzić rozkładu tramwaju w aplikacji a później marzłam 20 min. na przystanku. Pozdrawiam koty redaktora WA :)
.mobile.net.pl | 07.10.2013, 10:10
Default user logo
Adam

Opinia pozytywna

Popieram przedmówców. Kolejny artykuł z życia wzięty, kolejny jakże prawdziwy. :)
.199.253.217 | 06.10.2013, 20:10

R E K L A M A
Default user logo
BUBA

Opinia pozytywna

Doskonały pomysł - Odbierać komórkę tylko w pracy, Ale Nie wszyscy tak mogą.
Pozostaje ustalenie ze znajomymi dnia bez komórki. To duży odpoczynek i nikt się nie gniewa.
.opoczno.mm.pl | 06.10.2013, 12:10
Default user logo
Azawakh

Opinia pozytywna

Dzięki takim artykułom rodem z "Mobile Internet" ten portal odżywa!!!! Tego mu było potrzeba od dawien dawna. Uwielbiam artykuły W.Andrzejewskiego. Znakomita i inteligentna rozrywka po dniu pracy z ludźmi, o których najlepiej chciałoby się zapomnieć też na zawsze!!! Ja czekam na kolejne, w których chciałbym czytać o... kotach naszego redaktora, bo ja jako sympatyk kotów (psów też oczywiście też) uwielbiam czytać o kocich przygodach, tym bardziej jeśli związane są z branżą a wiedząc, że autor tego artykułu ma i lubi koty, to jak najbardziej są związane z branżą ;) Zwierzaki górą!!!

Witaj Szanowny Czytelniku! :-) Rozumiem, że mam przeszkolić kota w zakresie współczesnej teleinformatyki stosowanej? :-) Pozdrawiam serdecznie! Dziękuję za skojarzenie z "MI" oraz miły komentarz! (WA)
.centertel.pl | 05.10.2013, 22:10
Default user logo
atvandal

Opinia pozytywna

Smutne ale prawdziwe. Niewolnictwo podobno zniesiono, prawda, a na swoje życzenie i za swoje pieniądze dobrowolnie się nimi stajemy. Nie tylko pan Wojtek, ale chyba każdy z nas próbował co by było, jak by nas nie było - powiedzmy - parę godzin online. Właściwie nic i aż nic. Co tracimy? Parę esemesów, kilka powiadomień z fejsa i może kilka mejli. Po okresie gdy telefon kupowało się z przeznaczeniem SMS-y, rozmowy, nie było takich problemów. Ba! Nawet pozostawiony na cały dzień telefon nie sprawił by problemu. Teraz telefon to nie tylko telefon. To całe nasze ja. Małe, cholernie drogie urządzenie z naszą duszą, ciałem, naszymi statusami, hasłami, znajomymi loginami itp. Niewielu z moich znajomych jest w stanie posiadać prosty telefon do dzwonienia, a że praca brudna i męcząca więc patrzę, jak te nowe wydarte z opakowania białe samsungi, iphony i jeżynki są kurzone brudzone i traktowane o beton - czemu nie kupisz prostego? Nie szkoda Ci...yyy no co Ty, a jak mejla odczytam i dodam zdjęcie na fejsa? Po tygodniu, miesiącu widzę je ponownie w oczach łzy - pękło, padło, popsuło, cokolwiek ale nie działa!! Jak dla mnie totalny brak rozumowania, czyli niewolnictwo. Telefon za 2 tysiące traktowany jako szpachelka, popsuł się. Boże, jak oni te telefony robią. Teraz tak liczę ile mam kabelków i ładowarek. Już mam 7 sztuk telefonów, 2 sztuki kurde coś nieparzyście, ale tak jest. O to dodam tą samochodową i mamy 8 no bo przecież słaba bateria to powód do bolącego serca, za chwilę stracę kontakt ze światem .. Umieram. To te 8 ładowarek to około 5 metrów sznura. Chyba wystarczy by się odciąć na zawsze od niewolnictwa też. Pozdrawiam tych co dostrzegają uśmiechające się dziewczyny w autobusie - te żywe, nie machające z ekraniku.

Dziękuję za mocny głos! I pozdrawiam! Także wszystkie żywe, uśmiechające się dziewczyny :)) (WA)
.pro4net.pl | 05.10.2013, 17:10
Default user logo
ssosnowiecc

Opinia pozytywna

Panie Wojciechu nie wiem co się z waszym portalem dzieje, ale podoba mi się to ! Ostatnie bodajże trzy publikacje Pana własnego autorstwa strasznie mi się podobały.Również pracuje w branży i miło mieć taką odskocznie w postaci takiego artykułu. Proszę o więcej i naturalnie życzę sukcesów ;)
.internetdsl.tpnet.pl | 04.10.2013, 16:10

R E K L A M A
Default user logo
wania

Opinia pozytywna

Bardzo dobry artykuł :) Błogi spokój bez telefonu... i tak czasami trzeba "zapomnieć" komórki, by się troszkę zrelaksować :) Dawniej nie było tego "nałogu" i ludzie faktycznie żyli na większym luzie! Pozdrawiam :)
.174.236.152 | 04.10.2013, 13:10

Aktualności

Wszystkie aktualności

Recenzje

Wszystkie recenzje


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies