20 września w Łodzi odbył się II Ogólnopolski Dzień Przedszkolaka. Wybrałem się do łódzkiej Manufaktury porozmawiać z najmłodszymi reprezentantami naszego kraju o... telefonach komórkowych. Jakie mają oczekiwania od telefonów przyszłości? jakie wyzwania rzucają producentom?
Autokary z przedszkolakami nie tylko z województwa łódzkiego, ale także z wielu Polskich miast przyjechały do łódzkiej Manufaktury już po godzinie dziewiątej rano. Rynek centrum handlowego zapełniał się dzieciakami w żółtych czapkach z logo "Dnia Przedszkolaka". Razem z rówieśnikami z ponad pięćdziesięciu łódzkich Przedszkoli, w dmuchanych placach zabaw szaleją dzieciaki z Poznania, Kutna, Łęczycy, Łowicza, Sochaczewa, Będzina, Rawy Mazowieckiej, Skierniewic, Kalisza, Konina, Koluszek, Sękocina, Głowna, Zduńskiej Woli, Bukowca, Poznania, Piotrkowa Trybunalskiego, Zgierza, Sieradza, Konstantynowa Łódzkiego i Poddębic. Postanowiłem zagadnąć rozbawioną gawiedź o... telefony komórkowe.
- Jak będę tak duży jak tatuś, będę miał iPhone'a. Tatuś mi go czasami daje, żebym sobie pograł. Daje, jak chce rozzłościć mamę, bo mama mówi, że granie mnie ogłupia - mówi Bartuś z Łodzi.
- Mój tata ma takiego duuuuużego Samsunga, ale nie wiem jakiego. Ma taki wielki, kolorowy ekran. Kilka przycisków po bokach, ale w sumie, to nie wiem, do czego one służą. Gram na nim w różne gry. Taki telefon chciałbym mieć jak będę już dorosły - przekonuje Piotruś z Kutna.
- Moja mama nie ma telefonu. Mówi wszystkim, że od kiedy się go pozbyła, to się czuje taaaaka wooooolna... - gestykuluje Michałek z Poznania.
- Kiedy już będę duża tak jak mama, chciałabym, żeby mój telefon gotował obiady. Nie musi nie wiem co potrafić, tylko żeby gotował, bo tata bardzo się na mamę złości, jak przychodzi z pracy i nie ma obiadu. I krzyczy na mamę, że tylko w telefon się patrzy, zamiast gotować obiad. To może kiedyś będą takie telefony, które będą gotować obiady? - zastanawia się Kasia z Poddębic.
- Nie chcę mieć telefonu. Tata ciągle się na niego złości i kłóci z mamą. Albo w nocy dzwonią do niego z pracy i rodzice się kłócą... - zasmuca się Piotruś z Łodzi.
- Chciałbym mieć taki telefon, żebym mógł nim polecieć w kosmos! - stawia operatorom i producentom twarde warunki Krzyś z Kutna.
- Chciałabym mieć taki telefon, w którym byłaby babcia, mamusia, tatuś i ciocia Jola... Taki, żeby można było się do nich przytulić... - podbija wymagania Ola z Łodzi.
A Wasza pociecha? Jakie ma wymagania względem telefonu?
Materiał własny
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!