Zejście do kopalni to nie taka prosta sprawa. Trzeba się wpierw znaleźć na terenie, przejść procedury, które pozwolą nam zjechać windą pod ziemię. Tymczasem po Kopalni Soli Wieliczka przespacerowałem się... telefonem i tabletem.
Nastawioną na turystykę i edukację Wieliczkę może odwiedzić statystyczny Kowalski. Osobiście. Co z tymi, którzy chcieliby zwiedzić Wieliczkę, a z różnych przyczyn nie mogą? Od niedawna Wieliczka jest pierwszą na świecie kopalnią dostępną w Google Street View.
- Co robisz? - zapytała Szanowna Małżonka, przekształcając swoje pytanie w sugestię przekazaną spojrzeniem, bym wyniósł śmieci. - Niestety, nie mogę. Właśnie spaceruję po Wieliczce... - odpowiedziałem, wpatrując się w tablet, na którym miałem uruchomioną usługę Street View. Ponieważ dyplomacja w naszym małżeństwie już dawno zeszła na drugi plan i w odróżnieniu od USA Szanowna Małżonka nie waha się użyć siły, uderzenie w potylicę jakimś ciężkim kuchennym narzędziem było natychmiastowe. Odzyskując przytomność pod stołem usłyszałem zachwyt Szanownej agresorki: - Cholercia! Wieliczka jak na żywo! Mogę śmiało napisać, że wybraliśmy się z Małżonką do Wieliczki. Wirtualnie... Nasz spacer trwał cały wieczór...
- Jak oni to zrobili? Bo chyba pracownicy z Google nie jeździli po kopalni swoimi samochodami z kamerami? - żartowaliśmy. Kontakt z biurem prasowym Kopalni oraz agencją Havas PR rozwiał wiele tajemnic.
Zdjęcia w kopalni soli w Wieliczce wykonano w kwietniu 2013 r. Zespół Google Street View, pracował od świtu do nocy, aby udokumentować to wyjątkowe miejsce. Jak udało mi się ustalić, zdjęcia w kopalni wykonywały dwie panie - Magdalena Filak i Marta Sawa. Rzecz jasna, nie jeździły po kopalni samochodem nafaszerowanym kamerami. Ze względu na szczególnie trudne warunki pracy, nie poruszały się też specjalnym trójkołowcem Googla. Pracowały jedynie statywem wyposażonym w specjalny aparat fotograficzny. Nie zdradziły nam szczegółów swojej pracy. Dowiedziałem się jednak, że sporym utrudnieniem w pracy fotografów Google były warunki oświetleniowe panujące w kopalni. Niektóre ujęcia trzeba było wielokrotnie powtarzać.
Jeśli przespacerujecie się wirtualnie po Wieliczce, a byliście tam "na żywo", zrozumiecie, że trud pań się opłacił. Trasa turystyczna, na której znajdują się wyrobiska eksploatowane od XVII do XIX wieku i która zawiera ponad 20 komór usytuowanych na trzech poziomach, od 64 do 135 m pod ziemią, jeziora i kaplice z solnymi rzeźbami, płaskorzeźbami i żyrandolami wygląda nieprawdopodobnie realnie. Detale można sobie powiększać. O wiele lepiej wygląda to na ekranie tabletu niż telefonu. Szczerość z Wami obliguje mnie, że w połowie wycieczki, przesiedliśmy się na projektor, do którego podpięliśmy tablet. Bezdyskusyjnie jest to coś wspaniałego np. dla niepełnosprawnych, którym z oczywistych względów zdrowie nie pozwoliłoby zejść pod ziemię i przejść się korytarzami kopalni. Mało tego! Telefonem lub ciut większym tabletem z aktywną usługą Street View można zejść do kopalni z drugiego końca świata. Pod warunkiem, że będziecie mieli usługę internetową... :-) - Każdego roku podziemia Wieliczki zwiedza ponad milion turystów z ponad 170 krajów świata. Mam nadzieję, że dzięki prezentacji w Street View turystów będzie znacznie więcej, a wirtualne panoramy trasy turystycznej pozwolą obejrzeć detale, które często umykają uwadze zwiedzających. Warto do podziemi powracać i odkrywać je na nowo - prezentacja w Google Street View to znakomity przedsmak podziemnej wyprawy - mówi nam Kajetan d'Obyrn Prezes Zarządu Kopalni Soli "Wieliczka" SA.
Link do zdjęć Kopalni Soli Wieliczka na Street ViewMateriał własny
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!