Jabłko do kotleta

Opublikowane:
Odsłuchaj artykuł

Bojkot w naszym kraju staje się modny. Niedawno PiS zbojkotowało głosowanie nad budżetem, więc i ja postanowiłem zbojkotować festyn Apple związany z premierą nowego iPhone'a.

W jednej z łódzkich knajp stare kawałki gwiazd rocka lat 80. profanował jakiś przeraźliwie smutny, nudny, niezgrany i nieznany mi zespół z Poznania. Ponieważ zamówiona pizza była smaczna mniej więcej tak samo, jak głupie filmy Microsoftu, w których gigant z pasją przedszkolaka wyśmiał swojego konkurenta z Cupertino, a skrzypienie zespołu sprawiało, że trzeźwiałem mimo systematycznego trucia się piwem na spirytusie, wsiadłem w taksówkę i...

Obserwuj nas w Google News Obserwuj

- Widział pan już najnowszego iPhona? - zapytał taksiarz wskazując mi paluchem ekran swojego tabletu, na ktorym oglądał relację z San Francisco. Ponieważ się wściekłem, że w zaciszu taksówki dopadł mnie duch Jobsa i z bojkotu wyszły nici, postanowiłem z taksówkarzem się zabawić. Bez skojarzeń... - A co to jest iPhone?

Pytanie sprowokowało nagłe spojrzenie szofera w lusterko wsteczne. Wbił we mnie swój wzrok i tak już mu zostało na całą trasę. Jakim cudem dojechał i nas nie zabił, gapiąc się na mnie przez całą drogę, zamiast przed siebie? Nie wiem... Ponieważ byłem lekko pijany, było mi to obojętne. Ważne, że dał mi spokój i już o nic związanego z Apple nie pytał...

Chemii jednak nie da się oszukać. Tak jak mojej żony, która z drzwi zwyzywała mnie od pijaków i wariatów, gdyż wchodząc do domu, odrobinkę sobie podśpiewywałem "Smoke on the water", a kot mój ukochany (ten to dopiero jest śpiewak) radośnie mi akompaniował. Wracając przedwcześnie storpedowałem babski wieczór. Zamknąłem się więc w pokoju, izolując od żeńskiego gwaru, zasiadłem wygodnie z kotem w fotelu i na ekranie tabletu zobaczyłem... dwa iPhony. Pierwsze, co pomyślałem to: - "Kurczę! Naprawdę się wstawiłem". Ale Tima Cooka widziałem pojedynczo. Coś mi tu nie pasowało... Najpewniej z wrażenia zasnąłem. Bojkot zatem, prawie mi się udał...

O świcie mimo strasznego bólu głowy, spowodowanego najprawdopodobniej albo śpiewami mojego kota, albo ilością... informacji przyjętych na temat nowych modeli cudofonów 5C i 5S, zapoznałem się ze specyfikacją techniczną "bliźniaków" i doszedłem do wniosku, że każdy iPhone, po pierwszym, jest coraz bardziej boleśnie powielanym kowerem przeboju z 2007 roku, kiedy to amerykańska supergrupa Apple z Cupertino, podbiła światową publiczność swoim przebojem "iPhone". Singiel będący ucieleśnieniem całkowicie nowatorskiego podejścia do sztuki sprzedał się na całym świecie w milionach egzemplarzy. Następne reedycje tego hitu mimo ogromnej popularności, niestety, nie wniosły już tak spektakularnych zmian w dziedzinie kompozycji i podejściu do twórczości. Dobrze promujący się zespół, mimo straty lidera, tworzy i gra dalej, lecz światowi krytycy zastanawiają się, czy jest w stanie stworzyć nowy hit, czy dalej będzie jedynie kowerować swój przebój, karmiąc publiczność remiksami wspaniałego kawałka sprzed lat...

Materiał własny

O autorze
adam-lukowski.jpg
Adam Łukowski

Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.

Artykułów: 17219

Ten artykuł skomentowano już 8 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!

R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
37,5% 
icon down
 25,0% 
icon unknown opinion
 37,5% 
Default user logo
ToraToraKuz

Opinia neutralna

Zakaz filmowania to czubek góry lodowej. Chodziło o polityke firmy. Nie pamiętam nazwy, ale jak znajde to podam: Jakiś program popularno-naukowy poruszył temat firmy Apple. Próbowali wyjaśnić najbardziej nurtujące kwestie związane z użytkowaniem telefonu. Niestety Apple nie wiraził zgodny na żadne komentarze, rzecznik prasowy się wypioł informując, że odpowiada na wszelkie pytani drogą mailową (czego i tak nie robi, bynajmniej w tym wypadku). Pracownicy mają totalny zakaz rozmów z dziennikarzami pod groźbą grzywny/zwolnienia( pewnie chodzi o wycieki!) I nie porównuj miejsc publicznych do terenu prywatnego danej firmy, to nie baza wojskowa!
.60.132.22 | 20.09.2013, 12:09

R E K L A M A
Default user logo
KanonierKa

Opinia neutralna

Do autora podpisującego się jf: Po pierwsze, pisząc pismaki nie mam zamiaru nikogo obrażać, skoro tak to odbierasz... Po drugie, czytuję różnych internetowych pismaków (tak pismaków, choć niektórym wydaje się, że są dziennikarzami), od wielu lat (telepolis jeszcze nie było, a wielu z was chodziło do szkoły podstawowej)i dochodzę do wniosku, że piszą aby coś napisać i w ten sposób zaistnieć w sieci, a przy tym narobić szumu.

Swojego czasu wybuchła afera z tzw. uściskiem śmierci, rozdmuchana do niesłychanych rozmiarów. Pytam, czy widział ktokolwiek normalnego człowieka (nie licząc troglodytów), który podczas rozmowy przez jakikolwiek telefon, trzymał go w sposób powodujący ów uścisk śmierci? A kto rozdmuchał ten niby problem. Oczywiście pismaki. W ubiegłym roku debiutował kolejny model iPhone, oczywiście natychmiast pismaki podjęli temat, odgrzewanego kootleta. Zamiast rzetelnego opisu lub testu sprzętu, pojawiły się właśnie takie tematy, a to odgrzewany kotlet, a to brak innowacyjności, a to, że telefony iPhone są za drogie, itd, itp.
Oczywiście piszący, na jakąkolwiek uwagę ze strony komentujących reaguje w podobny sposób: Każdemu wolno wyrażać swoją opinię... Wolno, wolno, tylko gdzie w tym wszystkim rzetelność? Więc, jeśli wolno każdemu, to też była moja opinia o pismakach...

W odpowiedzi do ToraToraKuz: "zakaz filmowania w obrębie i na terenie należącym do Apple"
Popatrz dookoła, u nas też są zakazy filmowania różnych obiektów, a to dworców kolejowych lub innych budynków użyteczności publicznej, nie mówiąc o firmach.
Więc nie za bardzo rozumiem zdziwienie...

Określenie "pismak" jest określeniem pejoratywnym i obraźliwym. Jako że w internecie trudno ryzykować podawanie słownikowego adresu bibliograficznego, podam może ten: http://sjp.pl/pismak
- To nie jest kwestia mojego subiektywnego odbioru znaczenia danego słowa, tylko kwestia jego pełnego zakresu znaczeniowego. Jeśli nie ma się zamiaru obrażać, warto staranniej dobierać słowa. Jak już powiedziałem - ja się nie obraziłem, ale poczułem się wywołany do tablicy.
Nie sądzę, by rozmowa o wieku miała sens. Wyciągniemy to dowody, żeby przekonać się kto jest starszy? Chciałbym podkreślić, że Wojtek ma raczej prawo używać miana dziennikarza. Pisuje w branżowej prasie papierowej od 12 lat, zajmując się między innymi technologiami mobilnymi. Nie musi bardziej "zaistnieć w Sieci", ponieważ już tam istnieje.
Nie pamiętam artykułów na mGSM dotyczących "uścisku śmierci", więc może rozmowa na ten temat tutaj również nie do końca jest rzeczowa. - Natomiast założeniem naszego katalogu jest jak najszybsze podawanie rzetelnej informacji na temat smartfonów i telefonów. Mieszczą się te informacje zarówno w katalogu, jak i w Aktualnościach. Forma felietonu, którą posłużył się Wojtek nie jest ani specyfikacją techniczną, ani recenzją, ani testem smatrfona. Jest formą ściśle autorską, z pogranicza dziennikarstwa i literatury pięknej. Dziennikarz ma w niej obowiązek rzetelnie przedstawić własne stanowisko na temat rzeczywistości, a nie rzetelnie przedstawić samą rzeczywistość. Dla tych, którzy mogliby mieć wątpliwości, umieściliśmy specjalnie podtytuł, by wszystko było jasne. (jf)
.oswiecim.vectranet.pl | 19.09.2013, 15:09
Default user logo
ToraToraKuz

Opinia neutralna

W sumie wprowadzenie w temat fajne, zastanawiam się ciągle dlaczego iPhon'y są tak popularne? Większość narzeka na cene słuchawki, choć płaci się za ogryzek bo inne marki proponuja jakość na wysokim poziomie za wiele niższą cene. A i Tak popularność sprzętu Apple rośnie. A to mnie dziwi, ponieważ spuścizna Jobs'a prowadzi bardzo tajemniczą kampanie sprzedażową. Totalny brak kontaktu, zero odpowiedzi na pytania klientów, zakaz filmowania w obrębie i na terenie należącym do Apple. Telefony "jednorazówki"(kup - zużyj - kup nowy!) Baterie na ok 400 cykli ładowania, producent zastrzega sobie prawo wymiany baterii tylko u autoryzowanych dealerów Apple i to pod groźbą utraty gwarancji na sprzęt oraz anulacją pakietu lojalnościowego. Czyli albo dasz 60-70% ceny słuchawki za wymianę zużytej baterii(już nie wspomnę jak od tak wyniknie problem techniczny), albo jak sugeruje Producent kup nowszy model który jest 'lepszy' od starszego odpowiednika. Gdzie jest fenomen tej marki?
.60.132.22 | 19.09.2013, 10:09

R E K L A M A
Default user logo
Awik

Opinia pozytywna

Wszystkiego dobrego w nowym miejscu!
.23.110.130 | 19.09.2013, 07:09
Default user logo
Azawakh

Opinia pozytywna

Znakomity tekst! Czekam na kolejne tak zabawne felietony ;) Mam nadzieję, że będą wywoływać żywą dyskusję czytelników i oczywiście czytelniczek. Takich tekstów tu brakowało! Ja chcę więcej!!!
.211.9.119 | 18.09.2013, 23:09
Default user logo
exorange

Opinia negatywna

A co mnie interesują pijackie wojaże jakiegoś pismaka. Całkowity brak profesjonalizmu. Jak to miało być śmieszne to troszeczkę Mu nie wyszło.
.xdsl.centertel.pl | 18.09.2013, 23:09
Default user logo
Jakub

Opinia pozytywna

No, czyli nie daleko Pana wyrzuciło,cieszy mnie to :) Miło znowu Pana czytać! Czy to oznacza koniec z blogiem?
.inowroclaw.mm.pl | 18.09.2013, 22:09

R E K L A M A
Default user logo
KanonierKa

Opinia negatywna

"i doszedłem do wniosku, że każdy iPhone, po pierwszym, jest coraz bardziej boleśnie powielanym kowerem przeboju z 2007 roku, kiedy to amerykańska supergrupa Apple z Cupertino, podbiła światową publiczność swoim przebojem "iPhone". Singiel będący ucieleśnieniem całkowicie nowatorskiego podejścia do sztuki sprzedał się na całym świecie w milionach egzemplarzy. Następne reedycje tego hitu mimo ogromnej popularności, niestety, nie wniosły już tak spektakularnych zmian w dziedzinie kompozycji i podejściu do twórczości. Dobrze promujący się zespół, mimo straty lidera, tworzy i gra dalej, lecz światowi krytycy zastanawiają się, czy jest w stanie stworzyć nowy hit, czy dalej będzie jedynie kowerować swój przebój, karmiąc publiczność remiksami wspaniałego kawałka sprzed lat..."

Pierwszy iPod debiutował w 2001 roku i Apple nadal (bo już 12 lat) karmi publiczność tymi odgrzewanymi kotletami.
Pierwszy iPhone debiutował w 2007 roku i Apple nadal (bo już 6 lat), karmi publiczność tymi odgrzewanymi kotletami.
Pierwszy iPad debiutował w 2010 roku, itd...

To samo można powiedzieć o KAŻDYM produkcie, np. o samochodach. Co wy byście chcieli, aby firma (w tym przypadku Apple), co roku wypuszczała produkt, który byłby nowym Hitem? A może, nie co rok, ale najlepiej co miesiąc? Weźcie (pismaki), coś na wstrzymanie, najlepiej węgiel z apteczki, i nie piszcie bzdur, jak te powyżej.

Co prawda piszesz, Szanowna Czytelniczko/Czytelniku pod felietonem Wojtka, ale skoro używasz liczby mnogiej - pismaki - czuję się usprawiedliwiony odpowiadając, choć nie czuję się w żadnej mierze obrażony, co zapewne miałaś/eś na celu.
Wszystko można powiedzieć o wszystkim. Niekoniecznie mądrze, czy prawdziwie. Czytelnik zazwyczaj swój rozum ma i potrafi to ocenić samodzielnie, po czym zagłosować wolą śledzenia dokonań autora albo ignorowaniem jego zdania. Ja pismak-konsument uważam, że mam prawo do własnego zdania. Zdaje mi się, że Ty również byś chciał/a to prawo zachować.
Apple jest specyficznym producentem jednego produktu. Inni producenci smartfonów pokazują w ciągu roku nieco więcej nowości. Według mnie psim obowiązkiem w takim cyklu produkcyjnym jest pokazywanie co roku czegoś nowego, innowacyjnego, zaskakującego. Ty możesz mieć na ten temat zdanie odmienne i kupować każdego następnego iPhone'a w ciemno. Wojtek najwyraźniej traktuje pierwszego iPhone'a jak Garbusa, albo Fiata 500. Producenci próbują odnowić, poprawić, unowocześnić, ale klasyk pozostaje niedoścignionym wzorem. Wzięłaś/wziąłeś pod uwagę, że Wojtek nie krytykuje producenta, czy produktu, tylko wpadł zwyczajnie w nastrój nostalgiczny albo zwyczajnie się starzeje zbliżając się nieuchronnie do banału: "dawniej wszystko było lepsze"?
Rozważ, oceń, podyskutuj, zamiast obrażać. Przedstaw własna świeżą opinię, a ja, pismak, chętnie Ci pokibicuję. (jf)
.oswiecim.vectranet.pl | 18.09.2013, 16:09

Aktualności

Wszystkie aktualności

Recenzje

Wszystkie recenzje


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies