
Jeśli niebawem zobaczycie grupę ludzi z słuchawkami na uszach, podrygujących równo w tym samym rytmie, będzie to znaczyło, że Apple wcieliło w życie swój najnowszy pomysł - Silent Disco. Koncepcja na razie została zgłoszona do opatentowania...
Na czym polega Silent Disco, zwane także "Coordinated group musical experience"? W skrócie - chodzi o to, by każdy tańczył do swojej ulubionej, płynącej przez słuchawki muzyki, ale w ustalonym rytmie, skoordynowanym z pozostałymi uczestnikami zabawy. Patent zakłada, że wszystkie telefony synchronizowałyby rytm narzucony przez jeden, główny utwór, odtwarzany przez telefon "mistrza" lub po prostu przez DJ-a. Łącząc się poprzez tworzoną ad-hoc sieć komórki wybierałyby z własnej playlisty nagranie o rytmie najlepiej pasującym do utworu "mistrza", a następnie odtwarzały go, synchronizując również czas trwania. W efekcie użytkownik bawiłby się przy własnej muzyce, nie gubiąc przy tym rytmu. Warto zauważyć, że w przypadku szerszego wykorzystania łącza internetowego, aplikacja pozwoliłaby "synchronizować" taniec osób oddalonych od siebie o setki kilometrów, nie uczestniczących w tej samej imprezie.
Jak zwykle w przypadku wniosków patentowych, mamy omówiony jedynie zarys pomysłu, bez zagłębiania się w szczegóły techniczne. Można jednak założyć, że mowa tu o osobnej aplikacji. Działałaby ona zapewne pod iOS, ale właściwie nie ma przeszkód, by była obecna na innych platformach. Do tego dołożono by zapewne jakieś funkcje społecznościowe...
I choć zastanawiam się, jaki sens ma uczestniczenie w imprezie z słuchawkami na uszach, pomysł uznaję za dosyć ciekawy i niekonwencjonalny.
Na podstawie informacji Appleinsider

Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!