To już jednak koniec narzekań, bowiem nie doszukałem się w tym modelu innych elementów, które mógłbym skrytykować. Powiecie, że powinienem ponarzekać jeszcze na typowy dla mocnego smartfonu krótki czas pracy baterii. Przekornie - nie zrobię tego, bowiem nawet intensywnie użytkowany telefon nie poddał się wcześniej, niż po kilkunastu godzinach. A skoro wytrzymuje cały dzień intensywnej pracy... trudno wymagać więcej, choć oczywiście byłoby milej, gdyby tak popracował chociaż trzy doby.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Interfejs Sony Xperia T fot: mGSM.pl |
|||
Testowy egzemplarz pracował pod kontrolą systemu Android 4.0.4. Z racji niecodziennego przeznaczenia (przepustka na MWC), w pamięci znalazło się kilka nietypowych aplikacji, nie występujących w standardowym modelu. Skupmy się jednak na tym, co otrzymuje każdy nabywca. W telefonie znajdziemy moduł NFC, a także GPS i GLONASS wraz z firmową nawigacją Wisepilot. Są też rzecz jasna mapy z nawigacją od Google. Poza typowymi składnikami systemu, kupując Xperię T możemy również liczyć na pakiet McAfee Security, aplikację do tworzenia kopii zapasowych danych z telefonu, a także "pobieralnię" czasopism i e-booków (niedostępne niestety w Polsce). Dostaniemy ponadto próbki gier od Electronic Arts, skaner kodów QR, osobny sklep z aplikacjami polecanymi przez Sony oraz oprogramowanie biurowe Office Suite. Wśród dodatków nie zabrakło ponadto aplikacji ułatwiającej korzystanie z tetheringu oraz menedżera LiveWare, który pozwala nam przypisać do podłączanych peryferiów domyślną aplikację, startującą w momencie wykrycia przez telefon danego akcesorium. Czego brakuje? Może wodotrysku?
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Interfejs Sony Xperia T fot: mGSM.pl |
|||
Inf. własna








Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!