Wzorem kilku europejskich krajów, Polska zamierza wprowadzić zakaz korzystania ze smartfonów w szkołach podstawowych, już od nowego roku szkolnego.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Ministra Edukacji Narodowej Barbara Nowacka po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem postanowiła przyspieszyć wydanie decyzji o wprowadzeniu ogólnego zakazu używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych. Zakaz miałby wejść w życie już od 1 września tego roku. Jest to rozwinięcie obecnego ustalenia, na mocy którego szkoły mogą samodzielnie wprowadzać własne regulacje w tym zakresie. Teraz - zakaz dotyczyłby już wszystkich podstawówek i obowiązywałby zarówno w czasie lekcji, jak i przerw. Mógłby zostać zniesiony tylko w wyjątkowych przypadkach, np. ze względu na stan zdrowia dziecka. Niestety, nie opracowano szczegółów dotyczących przechowywania telefonów podczas pobytu dziecka w szkole. Szkoły mogą tu wdrożyć własne rozwiązania, w rodzaju depozytów czy kasetek na biurku nauczyciela. Wiadomo jedynie, że dzieci będą musiały zdawać telefony przed rozpoczęciem zajęć i odbiorą je dopiero po ich zakończeniu.
Ministra Nowacka przekazała, że według badań MEN, 71 proc. dzieci zdaje sobie sprawę ze swego uzależnienia od telefonów, a 60 proc. odczuwa chroniczne zmęczenie. Ponadto, niemal połowa badanych uczniów ma problemy z odróżnieniem fałszywych treści publikowanych w internecie od prawdziwych, natyka się także na szkodliwe treści. Wiadomo, że spora część młodzieży nie będzie zadowolona z wprowadzenia odgórnego zakazu, ale z pewnością zmniejszy on przebodźcowanie i pozwoli lepiej skupić się na nauce. A jakie jest wasze zdanie?