Wygląda na to, że czeka nas sezon 200-megapikselowych aparatów fotograficznych. Kolejne smartfony z takimi aparatami mają pochodzić od Realme.
Obecnie w świecie smartfonów królują 50-megapikselowe aparaty fotograficzne. Znajdujemy je nawet w budżetowych modelach - i na nikim nie robią już większego wrażenia. Teraz jednak nadchodzi czas 200-megapikselowych aparatów. Trafiają one już nawet do średniopółkowych smartfonów, a nawet - nieśmiało - do smartfonów wzmocnionych. Są już nawet modele z dwoma 200-megapikselowymi aparatami - i do takiego właśnie przymierza się Realme.
Najnowszy przeciek z Chin sugeruje, że nadchodzący model Realme GT 9 Pro ma mieć właśnie dwa 200-megapikselowe aparaty - główny oraz tele. Oba zapewne z optyczną stabilizacją obrazu. To samów źródło podaje, że nawet i podstawowy Realme GT 9 miałby otrzymać 200-megapikselową matrycę, ale już tylko w aparacie z teleobiektywem, w przypadku głównego pozostając przy typowych 50-megapikselach.
Pamiętajmy jednak, że same megapiksele to nie wszystko. 200-megapiksleowa matryca bywa przydatna, zapewniając wysoką szczegółowość obrazu w pełnej rozdzielczości, ale i lepsze zdjęcia nocne, dzięki technologii łączenia pikseli w większe, przechwytujące więcej światła. Przydaje się też do zdjęć tele - pozwalając na wykadrowanie ze zdjęcia mniejszego fragmentu, który wciąż ma wysoką rozdzielczość. Matryca taka może w tańszych modelach stanowić pewien substytut teleobiektywu, zaś w droższych, współpracując już teleobiektywem, zapewni większe przybliżenie we wciąż akceptowalnej jakości. Jednak bez porządnego obiektywu - same megapiksele na niewiele się zdadzą. Ubocznym - choć zapewne pożądanym przez producentów - skutkiem stosowania takich matryc jest działanie na wyobraźnię nabywcy...