Marka itel, należąca wraz z Infinixem i Tecno do koncernu Transsion, zaprezentowała w Indiach zaskakujący, budżetowy smartfon Itel A100. Czym zaskakuje ta konstrukcja?
Itel A100 to tani smartfon o niezbyt porywającej specyfikacji, w której jednak znalazło się miejsce dla kilku ciekawszych elementów. Najbardziej rzuca się w oczy stylizacja, przy której projektanci itela chyba zanadto zapatrzyli się na ostatnie flagowce OnePlusa czy Oppo. Smartfon wygląda przez to mało charakterystycznie - ale przynajmniej postarano się o trzy wersje kolorystyczne. Obudowa ma "militarną" wytrzymałość klasy MIL-STD-810H oraz szczelność IPX4, a na liście wyposażenia znalazł się też głośnik z DTS, nadajnik podczerwieni i boczny czytnik linii papilarnych. Do tego, smartfon dysponuje unikalną w tej klasie łącznością bezprzewodową Ultralink, która umożliwia użytkownikom wykonywanie darmowych połączeń w obszarach o słabym zasięgu sieci lub przy jego braku, wykorzystując alternatywne metody łączności zaprojektowane na potrzeby komunikacji w sytuacjach awaryjnych. Funkcja ta działa jednak tylko na kompatybilnych z nią telefonach itel.
fot. itel via X
Dalsza część specyfikacji wygląda już jednak marnie, jak na budżetowca przystało. Itel A100 ma 6,6-calowy ekran IPS o rozdzielczości HD+ oraz częstotliwości odświeżania 90 Hz oraz procesor Unisoc T7100 i akumulator o pojemności 5000 mAh z 10-watowym ładowaniem. Wyposażenie obejmuje też 5-megapikselowy, przedni aparat fotograficzny oraz 8-megapikselowy tylny. Smartfon pracuje w systemie Android 15 Go, a oferowany jest w wyjątkowo słabych zestawieniach pamięci: 3+64 oraz 4+64 GB. Ceny próbują osłodzić tą niedogodność, wynosząc 6,7 albo 7,5 tys. rupii, czyli 75-85 dolarów albo 270-300 zł.
