Starsi użytkownicy komórek pamiętają być może, że pierwsze modele z aparatami fotograficznymi miały obok nich lusterka, by ułatwić wykonywanie selfie. A gdybyśmy taki telefon sprzed lat skrzyżowali z Pixelem - wyszłoby zapewne nowe Realme 16.
Realme 16 dołączył do znanych już modeliserii Realme 16 Pro, ale ma zupełnie inny styl. Smartfon zamknięto w matowej obudowie z dużą, poziomą oprawką aparatu fotograficznego, w której - poza dwoma aparatami - umieszczono też... lusterko. Po co? Po to, by tak, jak za dawnych lat, umożliwić kadrowanie selfiaków wykonywanych tylnym aparatem. To chyba jednak tylko "bajerek", bowiem zarówno przedni, jak i tylny aparat fotograficzny maja po 50 megapikseli, acz tylny ma przysłonę f/1.8, a przedni f/2.4. Dodatkowo, tylny dysponuje jeszcze 2-megapikselowym oczkiem do portretów, ale to chyba jedyny argument uzasadniający uzycie lusterka.
fot. Realme
Poza tym, Realme 16 ma 6,57-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości Full HD+, częstotliwości odświeżania obrazu 120 Hz i jasności do 1400 nitów, jak też procesor MediaTek Dimensity 6400, wspierany pamięciami typu LPDDR4X i UFS 2.2. Za zasilanie odpowiada akumulator o pojemności 7000 mAh, ładujący się z mocą 60 W. Wszystko zamknięto w oferowanej w dwóch kolorach obudowie o klasach szczelności IP68, IP69 i IP69K. Na razie model ten jest oferowany w Wietnamie, w wersjach 8+256 oraz 12+256 GB, za równowartość 445 i 485 USD albo 1565 albo 1700 zł.

