W Indiach zadebiutował Vivo X200T. To smartfon o niemal flagowej specyfikacji, ale tańszy od topowych modeli marki. Gdzie są kompromisy?
Trzeba przyznać, że Vivo X200T otrzymał sensowną i całkiem bogatą specyfikację. Smartfon bazuje na procesorze MediaTek Dimensity 9400+, wspieranym pamięciami typu LPDDR5X i UFS 4.1, a zarządzanym przez system operacyjny Android 16 z nakładką OriginOS 6 i obietnicą pięciu aktualizacji i 7-letniego wsparcia poprawkami zabezpieczeń. Front zajmuje 6,67-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości Full HD+, częstotliwości odświeżania 120 Hz i jasności do 5000 nitów, z 10-bitowymi kolorami i szkłem Schott. Zasilanie dostarcza krzemowo-węglowy akumulator o pojemności 6200 mAh, z 90-watowym ładowaniem przewodowym i 40-watowym indukcyjnym. Jest też zasilanie z obejściem baterii.
fot. Vivo via Flipkart
W części fotograficznej znajdziemy 32-megapikselowy aparat do selfie z matrycą 1/3.44 cala i przysłoną f/2.0, zaś z tyłu zamontowano trzy 50-megapikselowe aparaty z logo Zeiss. Główny ma matrycę Sony LYT-702 rozmiaru 1/1.56 cala, szerokokątny to Samsung JN1 z ogniskową 15 mm, matrycą 1/2.76" i autofokusem oraz opcją makro, a komplet dopełnia Sony LYT-600 formatu 1/1.95" z teleobiektywem 70 mm o przybliżeniu 3x. Obudowa jest oferowana w dwóch kolorach, a to tego szczelna w klasach IP68 i IP69. Smartfon jest dostępny w sklepie Flipkart w dwóch wariantach pamięci, 12+256 albo 12+512 GB, w cenach 60 lub 70 tys rupii, czyli 655-765 USD albo 2330-2720 zł.

