Nowe przecieki zdradzają dokładnie, kiedy nowe flagowce Samsunga trafią do sprzedaży, a chroniący prywatność ekran Galaxy S26 Ultra potwierdził sam producent.
Nie jest to do końca oficjalna informacja - obecność nowej funkcji została przypadkowo potwierdzona w nowym wpisie na blogu, opisującym wprowadzane wraz z interfejsem One UI 8.5 zmiany w aplikacji Good Lock, pozwalającej na dokładniejsze dostosowywanie elementów interfejsu smartfonów Samsunga. Na jednym z dołączonych do artykułu zrzutów ekranu można zobaczyć przycisk do zarządzania funkcją Privacy Display.
Funkcja ta, zauważona wcześniej w kodzie interfejsu One UI 8.5, sprawi że wyświetlacz będzie czytelny jedynie dla osoby trzymającej smartfona, a osoby spoglądające na ekran pod innym kątem nic już na nim nie zobaczą. W przeciwieństwie do działających w podobny sposób chroniących prywatność folii na ekran sprzedawanych przez osoby trzecie, Privacy Display na pewno nie utrudni korzystania z czytnika linii papilarnych, a jednocześnie zaoferuje więcej opcji - zamiast ukrywać cały ekran, może ukryć jedynie ważne informacje, konkretne aplikacje, a nawet rozpoznawać z pomocą Galaxy AI, kiedy ktoś spogląda użytkownikowi przez ramię.
W przeciwieństwie do większości funkcji One UI 8.5, dostępność Privacy Display będzie mocno ograniczona, bo opiera się na nowym typie wyświetlacza Flex Magic Pixel OLED, który według większości przecieków pojawi się jedynie w Galaxy S26 Ultra, choć niektóre źródła sugerują dostępność Privacy Display we wszystkich modelach z rodziny Samsung Galaxy S26.
Jak będzie ostatecznie, dowiemy się w dniu premiery serii Galaxy S26, który jest już niedaleko... choć nie tak wcześnie jak w przypadku poprzednich generacji, które debiutowały już w styczniu. Według informacji koreańskiego magazynu News1, pierwsze tegoroczne wydarzenie Galaxy Unpacked odbędzie się w San Francisco 25 lutego, zamówienia w przedsprzedaży będzie można składać 26 lutego, a właściwa sprzedaż rozpocznie się od 11 marca.
W ubiegłych latach Samsung miał problemy z podażą, co poskutkowało opóźnieniami w dostawie smartfonów do poszczególnych operatorów i popularnych wariantów kolorystycznych. Choć daty premiery nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone, można przypuszczać, że tegoroczna zmiana terminu premiery ma zapobiec tym problemom i zapewnić, że osoby które kupią nowe smartfony Samsunga jako pierwsze otrzymają je w pierwszej kolejności.