Krótko po tym, jak Asus ogłosił, że kończy produkcję smartfonów, pojawiły się pogłoski o zniknięciu kolejnej marki - OnePlusa. Okazało się jednak, że to fałszywy alarm.
Kilka dni temu pojawiła się plotka, jakoby marka OnePlus miała zniknąć. Już od pewnego czasu działa ona w ramach struktur Oppo, ale teraz, gdy sprzedaż smartfonów OnePlusa pikuje w dół, scenariusz likwidacji tej marki stał się jak najbardziej realny. Po tym, jak pojawiły się informacje o skazowaniu projektów OnePlus Open i OnePlus 15S - plotka wyglądała całkiem prawdopodobnie. Pogłoski opierano też na doniesieniach analityków, twierdzących, że lokalne oddziały OnePlusa tracą swą niezależność, a wszystkie decyzje płyną z centrali w Chinach, a wśród pracowników nastroje są minorowe. Okazało się jednak, że to tylko plotki.
Szef indyjskiego oddziału OnePlusa, Robin Liu stanowczo zdementował te doniesienia, krótko potem uczynił to także przedstawiciel amerykańskiego oddziału. Mamy zatem pewność, że OnePlus nie znika, a wszelkie plotki o likwidacji tej marki były nieprawdziwe. Niemniej - spadek sprzedaży smartfonów OnePlus jest faktem, a Oppo prowadzi głęboką restrukturyzację - niedawno pod skrzydła Oppo wróciła marka Realme. A że w każdej plotce może tkwić ziarenko prawdy, scenariusz zniknięcia zarówno OnePlusa, jak i Realme wciąż pozostaje realny - choć na razie nie ma o tym oficjalnie mowy. Nie wiemy jednak, co będzie za rok czy dwa - jeśli trendy się nie odwrócą...