Pamiętacie może jeszcze zapowiedzi smartfonu Trump Mobile T1 Phone? Oferowany przez synów Donalda Trumpa smartfon miał być ucieleśnieniem snu o potędze USA, a wygląda na to, że skończy się aferą...
Zaczęło się na bogato: firma Trump Mobile, prowadzona przez synów Donalda Trumpa, Erica i Donalda Juniora zapowiedziała wprowadzenie na rynek smartfonu zaprojektowanego i produkowanego w USA. Z dumą prezentowano rendery złotego smartfonu ze sloganem "Make America Great Agian", czyli MAGA, ale niedbale sporządzone rendery oraz błędy w podawanej na firmowej stronie specyfikacji od razu wskazywały, że coś tu nie gra. Dość szybko okazało się, że Trump Phone nie jest tak amerykański, jak zapowiadano, ale wciąż utrzymywano, że zaprojektowano go w USA. Później pokazano kolejne rendery, na których telefon Trumpów okazał się być Samsungiem w pokrowcu Spigena, z niedbale zamaskowanym pierwotnym logotypem.
fot. Trump Mobile via X
Trump Mobile T1 Phone był zapowiedziany w czerwcu ubiegłego roku, a dostawy obiecywano w sierpniu. Potem - w październiku czy listopadzie. Nadszedł nowy rok - i nadal cisza. I choć już pierwsza zapowiedź wskazywała, że projekt jest - delikatnie ujmując - podejrzany, nabywcy omamieni snem o potędze USA i zwabieni prezydenckim nazwiskiem (choć w zasadzie prezydent nie ma z tym nic wspólnego), wpłacali po 100 dolarów, by zarezerwować sobie prawo pierwokupu wycenianego docelowo na 500 dolarów urządzenia. Wpłacających było niemało - ok. 590 tysięcy. Wygląda zatem na to, w sumie uzbierano 59 mln dolarów. Tymczasem smartfonu nadal nie ma. Klienci w social mediach skarżą się, że nie mogą skontaktować się z firmą, ale są też głosy mówiące, że kontakt się powiódł i uzyskano zapewnienie, że telefon pojawi się w I kwartale tego roku. Do marca jeszcze trochę czasu, ale wątpię, by cokolwiek się zmieniło.
Chociaż telefon podobno znajduje się w "końcowym etapie testów regulacyjnych i testów terenowych", Trump Mobile obwinia za opóźnienie wstrzymanie procesu certyfikacji telefonu przez FCC. Senator Elizabeth Warren (demokratka z Massachusetts) i dziesięciu innych demokratów z Izby Reprezentantów i Senatu zwróciło się do organów regulacyjnych o zbadanie sprawy. Chcą oni, by Federalna Komisja Handlu (FTC) przyjrzała się Trump Mobile pod kątem "potencjalnych naruszeń prawa ochrony konsumentów". Do śledztwa jeszcze daleka droga, na razie Demokraci wysłali list do FTC z pytaniem, czy agencja regulacyjna wszczęła jakiekolwiek dochodzenie w sprawie praktyk reklamowych Trump Mobile i czy kontaktowała się z prezydentem lub którąś z firm powiązanych ze smartfonem Trump T1 Phone. W liście napisano, że "reakcja FTC na wszelkie naruszenia prawa ochrony konsumentów przez Trump Mobile będzie stanowić kluczowy test niezależności FTC" - i choć finał sprawy zdaje się być dość przewidywalny, widać, że sprawa budzi zainteresowanie części polityków i podpowiada, że całość może skończyć się aferą... która zapewne zostanie skutecznie wyciszona.
