W Indiach zadebiutował - zgodnie z zapowiedziami - nowy, budżetowy smartfon Itel Zeno 20 Max. Jego styl przywodzi na myśl iPhone...
Itel Zeno 20 Max przypomina nieco wystrojem tylnej ścianki topowe modele iPhone. Ma podobną, szeroką ramkę aparatów fotograficznych, z obiektywami ustawionymi na planie trójkąta. Na pocieszenie, osłonki obiektywów przybrały nieco inny kształt, zaś kolory obudowy są inne, niż u Apple - i do tego całkiem ładne. Itel Zeno 20 Max ma 6,6-calowy wyświetlacz LCD, pracujący niestety w rozdzielczości HD+, ale na szczęście przy odświeżaniu 90 Hz. Jak przystało na budżetowca, nowy Itel ma raczej cherlawe serce. To procesor Unisoc T7100, wspierany przez nędzne 3 lub 4 GB pamięci operacyjnej i 64 GB pamięci wewnętrznej. Z tej można jeszcze wygospodarować wirtualny RAM - ale to chyba niewiele pomoże, nawet jak na potrzeby systemu Android 14. Co prawda padają zapewnienia o 3-letnim, płynnym działaniu - ale czy można tu w ogóle mówić o płynności?
Aparaty fotograficzne są równie skromne - 5 megapikseli z przodu, 13 z tyłu, z dodatkowym czujnikiem AI. Zeno 20 Max zasila akumulator o pojemności 5000 mAh z 15-watowym ładowaniem, a wyposażenie obejmuje jeszcze głośniki z DTS, Dual SIM, czytnik linii papilarnych, minijacka i... Always on display. Obudowa ma wymiary 164x76x9 mm i zapewnia szczelność klasy IP64 oraz wytrzymałość MIL-STD-810H, a waga urządzenia wynosi 187 g. Smartfon o takiej specyfikacji nie może być drogi - i nie jest. wersja 3+64 GB kosztuje 5,8, zaś 4+64 GB - 6,17 tys rupii. Daje to 65/70 dolarów albo 235/250 zł.
fot. Amazon India
