Oppo przymierza się do globalnego debiutu serii Reno15, ale wygląda na to, że w nazewnictwie smartfonów zapanuje totalny zamęt!
Oppo Reno15 i Reno15 Pro zadebiutowały w Chinach w listopadzie i od razu było wiadomym, że globalne modele będą zupełnie inne. Okazało się, że owa "inność" przejawi się nie tylko w specyfikacjach, ale i w wyjątkowym zamieszaniu pośród nazw. Wykaz wspieranych urządzeń w Google Play Console pokazuje nam, ile wersji Reno15 pojawi się globalnie, a także jak się będą nazywać. A tu panuje prawdziwy zamęt. Mamy bowiem model o oznaczeniu CPH2813, który poznamy jako Reno15 Pro Mini 5G, ale też jako Reno15 Pro 5G. By było zabawniej, pod nazwą Reno15 Pro 5G na niektórych rynkach pojawi się model CPH2811, który gdzieś indziej może się nazywać... Oppo Reno 15 Pro Max. Skomplikowane? Oppo mówi na to: potrzymaj mi piwo! W wykazie mamy bowiem jeszcze model CPH2801, który - zależnie od rynku - spotkamy pod nazwami: Reno 15c, Reno 15F 5G, a także Reno 15 FS 5G. Zabawne, nieprawdaż? Najgorsze jest to, że tak naprawdę mówimy o trzech modelach, które na świecie będą występować pod ośmioma nazwami. Ciśnie się na usta pytanie: dlaczego? Ale to już niestety słodka tajemnica producenta... Indyjski oddział Oppo zapowiada premierę na 8 stycznia - wtedy przynajmniej część zagadek się rozwiąże.