Prędkość ładowania od dłuższego czasu jest słabą stroną smartfonów z serii Galaxy S, a teraz prześcignąć mogą je nawet średniopółkowe smartfony tej samej marki.
Nie najgorzej sprawa wygląda w kwestii mocą ładowania Galaxy S26 Ultra - tu akurat może być postęp, bo najnowsze przecieki sugerują, że po raz pierwszy może się on doczekać przewodowego ładowania o mocy 60 W. Gorzej z tańszymi wariantami, czyli Samsung Galaxy S26 i Samsung Galaxy S26 Plus - parę miesięcy temu chiński certyfikat 3C ujawnił, że pozostaną one przy skromnym ładowaniu 25 W.
Teraz ten sam certyfikat 3C przynosi lepszą wiadomość, zwłaszcza dla fanów średniopółkowej serii Galaxy A - nadchodzący Samsung Galaxy A57 5G zaoferuje ładowanie o mocy 45 W, co przewyższy zarówno poprzedniego Samsung Galaxy A56, jak i nadchodzącego Galaxy S26. Flagowy model zaoferuje oczywiście inne zalety, w tym lepszy procesor, wyświetlacz, aparaty i konstrukcję, a także więcej funkcji Galaxy AI, dzięki czemu pozostanie właściwą opcją dla niektórych, niemniej widać wyraźniej niż zwykle, że tańsze Galaxy S nie są dla Samsunga priorytetem.