
Apple zapowiada na 12 września ważne wydarzenie, co może oznaczać tylko jedno - prezentację nowego iPhone. Wskazuje na to towarzysząca zaproszeniu grafika, na której cień liczby 12 tworzy piątkę - czyli iPhone 5. W tle tych informacji pojawiło się jeszcze kilka innych ciekawostek, związanych z Apple.
Nim o nich opowiem, jeszcze kilka słów na temat samej premiery. Odbędzie się ona wieczorem naszego czasu w Yerba Buena Center w San Francisco i obejmie też ponoć prezentację nowych iPodów. To, że poznamy wówczas nowego iPhone pozostaje wciąż w sferze domysłów - ale w zasadzie trudno sądzić, by było inaczej. Do operatorów spływają już karty nanoSIM, które mają być stosowane w nowym smartfonie Apple. Pracownicy niemieckiego T-Mobile otrzymali informację, by na razie nie wprowadzać otrzymanych kart do dystrybucji, znajdą bowiem zastosowanie w "najnowszej generacji smartfonów, która niebawem trafi na rynek".
![]() |
![]() |
||
| Teaser Apple i NanoSIM-y fot: ifun.de |
|||
Bez względu na to, kiedy odbędzie się premiera, możemy być pewni, że nowy iPhone odniesie rynkowy sukces i ma szansę przyćmić pod tym względem dotychczasowe modele. Według sondażu serwisu Techbargains.com, aż 74% użytkowników iPhone 4 zamierza nabyć nowy model. Spośród użytkowników modelu 3GS podobną deklarację składa 71% badanych, zaś w przypadku ostatniej generacji (4S), zakup kolejnego modelu planuje 64% osób. Co ciekawe, nowego iPhone planuje także nabyć co trzeci posiadacz komórki BlackBerry i co piąty użytkownik platformy Android. W badaniu zapytano również o najbardzie pożądane cechy smartfonu. W przedziwny sposób oczekiwania nabywców pokryły się z zmianami, których spodziewamy się w nowym modelu. Klienci chcą wydajniejszej baterii, szybszego procesora, 4G i większego ekranu... Wygląda na to, że Apple wyjdzie na przeciw tym oczekiwaniom!
Niestety, nad Apple zbierają się też czarne chmury. Firma z Hong-Kongu, która kilka dni temu pokazała tani, androidowy smartfon zbudowany na wzór domniemanych prototypów Apple zapowiedziała pozwanie kalifornijskiego giganta jeśli ten wprowadzi nowego iPhone na rynek chiński. Firma GooPhone twierdzi, że jeśli wypuściła swój telefon jako pierwsza, to każdy zaprezentowany po nim podobny telefon będzie kopią! Brzmi to irracjonalnie, ale niezbadane są wyroki chińskich sądów.
O ile sprawę GooPhone możemy rozpatrywać w kategorii żartów, o tyle wieści przekazane przez hakerów związanych z Antisec brzmią szalenie poważnie. Hakerzy ci weszli w posiadanie ponad 12 milionów identyfikatorów urządzeń Apple (UDID). Dobrali się do pliku, który poza UDID zawiera też m.in. nazwy użytkowników i urządzeń, rodzaje urządzeń, tokeny serwisu powiadomień push Apple, kody pocztowe, numery telefonów i adresy. Oczywiście bardziej wrażliwych danych hakerzy nie upublicznili i zapewniają, że nie wykorzystają ich w niecny sposób... ale czy można im wierzyć? Celem hakerów było jedynie zwrócenie uwagi mediów na problem zabezpieczania owych danych i sposobów ich wykorzystywania.
A te są niejasne, bowiem dane klientów Apple wcale nie pochodzą z serwerów tego koncernu, a z... komputera Christophera K. Stangl'a, agenta FBI! Po co FBI gromadzi owe dane i dlaczego w pliku są również dane osób nie będących obywatelami USA - nie wiadomo. Hakerzy mówią wprost: "FBI używa danych o urządzeniach do jakiegoś projektu śledzącego użytkowników lub innego g...". Jestem daleki od roztaczania teorii spiskowych i popadania w paranoję, aczkolwiek nie podoba mi się, że informacje dotyczące mojego telefonu mogą wylądować w niezabezpieczonym laptopie urzędasa FBI. Póki co, FBI zwyczajowo wszystkiemu zaprzecza, a Apple nie komentuje problemu, choć już wcześniej zapowiadano zastąpienie UDID nowym identyfikatorem, który nie będzie wiązany z konkretnym urządzeniem i danymi użytkownika. I choć wcale mi się to nie podoba, sądzę, że nie ma sensu wpadać w panikę. FBI - o ile w ogóle ma moje dane - wie co najwyżej, jakich aplikacji używam, zna mój e-mail i numer telefonu. Ale to wszystko w łatwy sposób może poznać każdy z was! Wystarczy zatem na wszelki wypadek zmienić hasło i przestać się przejmować. W końcu wszystko dla naszego dobra i wygody...
Na postawie informacji serwisów: Electronista i Gizmodo




Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!