
Chyba powinniśmy oswoić się z myślą, że najgłośniejszą premierą tego roku będzie jednak nowy iPhone. Nie ma dnia, by w sieci nie pojawiły się jakieś nowe informacje dotyczące tego, co może zaproponować na Apple. Dziś - porcja przecieków z ostatniego weekendu.
W piątek zobaczyliśmy domniemaną baterię nowego iPhone. Pokazał ją serwis 9to5mac, twierdząc, że przy niemal niezmienionych wymiarach, jej pojemność wzrośnie z 1430 mAh (w dotychczasowym modelu) do 1440 mAh. To zaskakująco niewielka zmiana, jeśli weźmiemy pod uwagę inną pogłoskę, mówiącą o wyposażeniu nowego modelu w moduł LTE, zużywający dość sporą ilość energii. Poprzednie wersje iPhone nie wyróżniały się wydajnością baterii na tle konkurentów, zatem - o ile informacje o baterii potwierdzą się - także i w nowym modelu nie powinniśmy oczekiwać cudów.
Z kolei francuski serwis Nowhereelse.fr twierdzi, że dotarł do oryginalnych elementów, które będą tworzyć nowe złącze Apple. O tym, że dotychczasowy, szeroki port systemowy zostanie zastąpiony jakimś mniejszym - wiemy od dawna. Pojawiały się spekulacje o tym, że nowe gniazdo będzie częściowo kompatybilne z microUSB, ale patrząc na zdjęcia Nowhereelse.fr powinniśmy chyba o tym zapomnieć. O ile Francuzi dotarli do rzeczywistych części nowego iPhone, możemy spodziewać się czegoś na kształt MagSafe, znanego z Mac-ów. Złącze jest wąskie, ma po 8 pinów na każdej stronie. Ponieważ - według przecieku - każdy styk ma odpowiadać za inną funkcję, złącze będzie musiało mieć zabezpieczenie przed włożeniem go niewłaściwą stroną - czyli tak, jak dotychczasowe. Jeśli to prawda - trochę szkoda, że znów będziemy skazani na nietypowe, specyficzne wtyki, zamiast polegać na standardowym microUSB.
![]() |
|
![]() |
|
| Kolejne elementy układanki fot: 9to5mac, Nowherelese, Engadget |
|||
Ostatnią ciekawostką, dotyczącą nowego iPhone jest analiza dokonana przez Dona Lehmana z serwisu The Tech Block. Utrzymuje on, że najważniejszym powodem, dla którego Apple porzuciło urodziwe szklane wykończenie tylnej ścianki jest... łączność. Według niego, po poważnej wpadce z anteną w poprzedniej generacji iPhone, inżynierowie postanowili wykorzystać w tej roli cały tył telefonu, dlatego właśnie będzie on w większości wykonany z metalu. Ta teoria ma sens - ale równie dobrze, może po prostu chodzić o odświeżenie wizerunku i trwałość...
R E K L A M A
|
O tym, jak będzie w rzeczywistości, przekonamy się dopiero po premierze, którą większość mediów zapowiada na 12 września. Mogę się jednak założyć, że składając wszystkie elementy telefonu, jakie trafiają do internetowych przecieków, już niebawem skompletujemy całego iPhone. Czy będzie odpowiadał prawdziwemu - będziemy musieli poczekać, a gdzieś, w cudowny sposób, w czyjeś ręce wpadnie gotowy prototyp... Jestem niemal pewien, że większość dotychczasowych plotek jest w mniejszym lub większym stopniu inspirowana przez marketingowców Apple, którzy bawiąc się z nami w "odkrywanie tajemnic" podtrzymując zainteresowanie nowym produktem. Może się mylę - ale czy nie wydaje się wam dziwne to, że w przypadku innych producentów nie mamy aż tylu drobnych przecieków?
Na postawie informacji serwisów: 9to5mac, Electronista i Engadget


Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!